Aktualności
Najdłuższy w Polsce tramwaj ma powstać z połączenia trzech wagonów 105N, czyli starych, kanciastych składów. Nazywać się będzie 405N i zmieści około 260 pasażerów.
Krakowskie MPK rozpisało przetarg, do którego zgłosiły się dwie firmy: "Protram" z Wrocławia oraz "Modertrans" z Poznania. Wybrano firmę z Wrocławia, która wykona prace za 5,5 mln zł. 2 mln więcej chciał poznański "Modertrans". Koszt nowego bombardiera to 9-10 milionów złotych.
Wagony mają zostać połączone niskopodłogowymi wstawkami, reszta zostanie nadal wysoka. Oprócz tego zmieni się wnętrze. Zostaną użyte materiały niepalne i trudnopalne, zostanie zainstalowane urządzenie zapewniające obniżenie temperatury powietrza o pięć stopni niż ta panująca na zewnątrz pojazdu. Tramwaj ma być skomputeryzowany, z nowymi kasownikami i biletomatem. Bezpieczeństwo zapewnią kamery z możliwością rejestrowania obrazu również bez oświetlenia. Tramwaj bez przeszkód będzie mógł jeździć po Krakowie, ponieważ wysepki mają długość 45 metrów - zapewnia MPK. Jednak wystarczy przyjrzeć się przystankowi przy Filharmonii, aby nie mieć wątpliwości, że pasażerowie z tyłu składu wysiadaliby wprost na ulicę.
Najdłuższy tramwaj ma się pojawić najpóźniej pół roku po podpisaniu umowy z wykonawcą. Dodatkowo w maju przyszłego roku po mieście jeździć będzie pierwszy z kilku zakupionych nowych bombardierów.
DK
Źródło: Dziennik Polski
Komentarze |






