Aktualności
Prezydent Krakowa zmuszony jest zmienić projekt budżetu na przyszły rok. Oszacowano, iż wpływy z podatków będą aż o 58 mln złotych mniejsze niż się spodziewano. Urzędnicy musieli sami skalkulować straty, gdyż zabrakło rzetelnych informacji ze strony rządu.
Na razie wydatki obcinane są w Straży Miejskiej, Krakowskim Biurze Festiwalowym oraz niemal w każdym wydziale i instytucji miejskiej. Pomimo, że prezydent już wcześniej mocno zredukował ich budżet. Ograniczone aż o 1,5 mln złotych zostały również rezerwy finansowe. Tym oto sposobem udało się znaleźć 20 mln zł oszczędności.
Pytanie, co z resztą brakujących pieniędzy? Urzędnicy na razie będą czekać, licząc na mniejszy spadek wpływów.
Według autopoprawki prezydenta Jacka Majchrowskiego, Krakowskie Biuro Festiwalowe będzie miało w najbliższym roku budżet mniejszy o 1,5 mln zł. Warto wspomnieć, iż już w 2011 roku budżet KBF został zmniejszony w porównaniu do zeszłego roku o 5 mln zł.
Prezydent Majchrowski zamierza oszczędzać również na naszym bezpieczeństwie. Straży Miejskiej zostanie zabrane o pół miliona więcej, choć prezydent już wcześniej ograniczył fundusze na ten cel z 32 do 29 mln zł.
Mniej pieniędzy będzie również na żłobki - o pół miliona. Aż o 1,8 mln zł zostaną ograniczone finanse na kulturę. Dotację dla instytucji zajmujących się pomocą społeczna zostaną zmniejszone o 2,4 mln zł. O 2,7 mln zł mniej dostanie wydział organizacji i nadzoru, który zajmuje się głównie biurokracją w urzędzie.
Całe zamieszanie dotyczące budżetu wynika z tego, iż projekt miasta powstał w listopadzie na podstawie projektu rządu. Ten jednak nieoczekiwanie w grudniu zmienił swoje wyliczenia. Zamiast 4 proc. PKB założono 2,5 procent. To właśnie na bazie PKB oblicza się ile pieniędzy z podatków spłynie do samorządów. Jak widać 1,5 procentowa różnica będzie Kraków sporo kosztować.
JB
Źródło: Gazeta Krakowska
Foto: bik.krakow.pl
Komentarze |






