Aktualności

Cracovia wciąż bez zwycięstwa w lidze

Cracovia wciąż bez zwycięstwa w lidze

Autor: Michał Rodak

21-08-2011 17:17:21


Zaloguj się



Na tarczy wracają piłkarze Cracovii z Białegostoku. Miejscowa Jagiellonia wypunktowała rywali i zasłużenie wygrała po golach Kupisza i niezawodnego Frankowskiego. Honorowego gola dla Pasów w końcówce spotkania zdobył Alexandru Suvorov.

W obliczu kontuzji Mateusza Żytki, trener Szatałow musiał znów dokonać roszad w linii obronnej. Miejsce obok grającego z konieczności na stoperze Arkadiusza Radomskiego, zajął inny pomocnik Sławomir Szeliga. Mimo to, Cracovia po dobrym występie przed tygodniem w Gdańsku, jechała do Białegostoku z wiarą w przełamanie fatalnej passy i odniesienie pierwszego zwycięstwa. Jednak trener gospodarzy najwyraźniej wnikliwie śledził ostatnie występy krakowian i umiejętnie pozbawił rywali atutów w postaci szybkich Suvorova, Niedzielana i Ntibazonkizy. Defensywa Jagielloni operowała dość głęboko czym odcinała od podań wspomniane trio i uniemożliwiała Pasom rozgrywanie akcji długimi zagraniami na wolne pole. Wprawdzie już w pierwszych minutach, po niezłej kombinacji blisko zdobycia gola był Ntibazonkiza, jednak później gra wyrównała się i zawodnicy walczyli o piłkę głównie w środku pola, nie stwarzając zagrożenia pod bramką rywali.

Tak było aż do 30 minuty i kolejnego przebłysku geniuszu Tomasza Frankowskiego. Doświadczony napastnik, atakowany w polu karnym przez Radomskiego podbił sobie piłkę i z półobrotu zagrał do nieobstawionego na piątym metrze Kupisza, który nie miał problemów z pokonaniem Kaczmarka. Po strzeleniu gola Jagiellonia cofnęła się i oddając pole gościom starała się kontrolować przebieg meczu. Zmuszona do rozgrywania piłki atakiem pozycyjnym Cracovia, nadal miała ogromne problemy z konstruowaniem akcji ofensywnych. Budowanym mozolnie atakom brakowało błysku i dokładności. Uważnie grająca obrona Jagi wydawała się dla Pasów przeszkodą nie do ominięcia. Na domiar złego gospodarze zdobyli po przerwie drugiego gola. Kaczmarek sfaulował w polu karnym szarżującego Cetkovica i sędzia wskazał na wapno, a po chwili Frankowski cieszył się ze 152. bramki w polskiej ekstraklasie.

W tym momencie było jasne, że Pasy nie zdobędą w stolicy Podlasia nawet punktu. Zawodnikom Cracovii trzeba jednak oddać, iż do końca ambitnie walczyli o honorowe trafienie. Dopięli swego w ostatnich sekundach spotkania za sprawą Suvorova, który z ostrego kąta pokonał Słowika. Był to zarazem pierwszy celny strzał gości w meczu…

Pasy w pierwszych czterech meczach zdobyły zatem zaledwie punkt. Gorszym bilansem legitymują się już tylko piłkarze Łódzkiego Klubu Sportowego. Mimo letnich wzmocnień i wydawałoby się niezłego (na papierze) składu, zawodnikom i kibicom klubu z ul. Kałuży powoli zaczyna w oczy zaglądać widmo poprzedniego, fatalnego sezonu…

Jagiellonia Białystok - Cracovia 2 : 1 (1 : 0)
1:0 - Kupisz 30.
2:0 - Frankowski 72.-k.
2:1 - Suvorov 90.

Jagiellonia: Słowik - Cionek, Skerla, Kupisz, Plizga (60. Cetković), Grzyb, Kupisz (85. Tymiński), Norambuena, G. Bartczak, Seratić (46. Makuszewski), Frankowski

Cracovia: Kaczmarek - Nykiel, Szeliga, Radomski, Kosanović - Suvorov, M. Bartczak, Štraus (46. Višŋakovs), Boljević (76. Struna), Ntibazonkiza - Niedzielan (74. Dudzic)

Żółte kartki: Kupisz, G. Bartczak (Jagiellonia) oraz Kaczmarek, Struna, Kosanović (Cracovia)
Sędzia: Włodzimierz Bartos (Łódź)

źródło: własne
dodał: MS

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech