Fikcyjne zmniejszenie limitu punktów z alkoholem?

fot. Krzysztof Kalinowski

Z 2500 na 2350 – taka jest propozycja prezydenta Jacka Majchrowskiego w sprawie zmniejszenia liczby przyznawanych limitów na miejsca, gdzie można kupić alkohol. Obecnie działa 2330 sklepów i lokali, gdzie można dostać trunki wysokoprocentowe. – To działania pozorowane – ocenia ruch prezydenta przewodniczący komisji praworządności Jerzy Woźniakiewicz i proponuje uruchomienie komisji antyalkoholowej.

Wakacyjne konsultacje

Po publikacji jednego z krakowskich dzienników, urzędnicy postanowili przedłużyć konsultacje społeczne w sprawie zmniejszenia liczby sklepów z alkoholem. Mieszkańcy argumentowali, że okres wakacyjny nie był najszczęśliwszym momentem, aby omawiać tak ważną dla miasta kwestię. – Ta inicjatywa od początku budziła pewne wątpliwości, dlatego dobrze, że przedstawiono taki projekt i sami krakowianie zabiegają o przedłużenie konsultacji – mówi radny PO Jerzy Woźniakiewicz.

Przewodniczący komisji praworządności rady miasta uważa, że problemem nie jest ilość punktów. Tym bardziej obniżanie limitu o te 150 miejsc nic nie da. – Około 2300 sklepów mamy już teraz. To działania pozorowane – ocenia samorządowiec. Jak więc zacząć rozwiązywać ten problem? – Należy doprowadzić do tego, aby alkohol był sprzedawany zgodnie z prawem – podkreśla Woźniakiewicz. I nie on jedyny tak uważa. Politycy wszystkich opcji, łącznie z kandydatami na prezydentów, twierdzą, że właśnie ten kierunek jest najlepszy.

Uruchomić komisję antyalkoholową

– Nie można sprzedawać pijanym alkoholu. A wystarczy przejść obok jakichś sklepów, aby zauważyć, że ustawa nie jest przestrzegana. Policja co prawda pojawia się częściej w takich miejscach, ale to za mało. Być może prezydent powinien powołać komisję antyalkoholową, która ma uprawienia do kontroli sklepów? – zastanawia się radny. – Najważniejsza jest kontrola i egzekwowanie prawa. Należy doprowadzić do tego, aby nie sprzedawano nietrzeźwym, tak jak obecnie nie sprzedaje się nieletnim – dodaje. A według słów polityka Platformy, największe problemy są z kioskami na takich osiedlach jak Kurdwanów, Bieżanów i Nowa Huta. – Tam sklepikarze sprzedają alkohol wszystkim – twierdzi Jerzy Woźniakiewicz.

Rada może zaproponować własne propozycje

– Zmniejszenie limitu do poziomu 2350 to wstępna propozycja. Od wyniku konsultacji będą zależały dalsze projekty. Proszę pamiętać, że ustalenie limitu należy do wyłącznej kompetencji Rady Miasta Krakowa, która może zaproponować własne poprawki lub złożyć własny projekt, ustalający limit na niższym poziomie – tłumaczy Monika Chylaszek, rzecznik prasowy prezydenta Jacka Majchrowskiego.

– Należy pamiętać, że kontrole prowadzone przez członków komisji, a także pracowników Wydziału Spraw Administracyjnych, podlegają surowym ograniczeniom, zawartym w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej – przypomina Chylaszek. Tak więc przed kontrolą trzeba m.in. pisemnie zawiadomić przedsiębiorcę o planowanych „odwiedzinach”, ujawnić się jako kontrolujący i móc prowadzić tylko jedną kontrolę jednocześnie. – Powoduje to, że skuteczność tego typu kontroli jest niska – twierdzi rzeczniczka prezydenta.

Monika Chylaszek uważa także, że to przede wszystkim policja i straż miejska powinny się zajmować tego typu problemami. – Warto zaznaczyć, że w tym roku są to kontrole bardzo wzmożone, możliwe między innymi w związku z przekazaniem przez miasto dofinansowania na dodatkowe patrole policyjne – mówi.


comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej



Życie miasta

Komunikacja

Biznes

Sport

Kultura

Na sygnale