Aktualności
Daniel Laszkiewicz, kapitan hokejowego zespołu Cracovii, został wczoraj zdyskwalifikowany na rok za stosowanie niedozwolonego środka dopingującego – metyloheksanaminy. Za identyczne przewinienie Wydział Gier i Dyscypliny PZHL miesięczną dyskwalifikacją ukarał Michała Radwańskiego z Ciarko Bank Sanok. Sankcja dla Laszkiewicza jest o wiele bardziej surowa gdyż był on już karany za stosowanie niedozwolonych środków sześć lat temu.
Obecność metyloheksanaminy w organizmach Laszkiewicza i Radwańskiego wykryła Komisja do Zwalczania Dopingu w Sporcie. Dyskwalifikacje mogły obejmować jeszcze dłuższy okres, ale obaj zawodnicy przyznali się do niezamierzonego zażycia zakazanej substancji. Potraktowano to jako okoliczność łagodzącą.
Metyloheksanamina to środek o działaniu pobudzającym. Jest używana m.in. w sprayach udrażniających górne drogi oddechowe i niektórych odżywkach. Na listę środków zabronionych trafiła stosunkowo niedawno, bo w maju bieżącego roku.
Kapitan Cracovii na łamach Gazety Krakowskiej tłumaczy się niewiedzą: - Zamierzam się odwoływać, bo czuję się niewinny. To jest po prostu efekt braku informacji na temat zabronionych środków. Owszem, brałem odzywki, ale nie wiedziałem, że jeden z ich składników od niedawna jest zakazany.
Dyskwalifikacja to nie jedyna kara jaka w tej sytuacji spotka Laszkiewicza. „Dziennik Polski” cytuje wypowiedź Janusza Filipiaka, który rozważa nawet rozwiązanie kontraktu z zawodnikiem: - Jako klub potępiamy stosowanie środków dopingujących i zawodnik na pewno poniesie karę. Będziemy się zastanawiać, czy nie rozwiązać z nim kontraktu. Ale pamiętamy też o tym, jak dużo dobrego zrobił dla naszego klubu Daniel Laszkiewicz, to hokeista bardzo zasłużony, pomógł nam zdobywać tytuły mistrza Polski. Będziemy z nim rozmawiać, na pewno całą sprawę będziemy chcieli rozwiązać w sposób humanitarny.
Źródło: „Gazeta Krakowska”, „Dziennik Polski”
Dodał: MS
Komentarze |






