Aktualności

Kolejna afera w ZIKiT - mówi się nawet o 6 mln złotych

Kolejna afera w ZIKiT - mówi się nawet o 6 mln złotych

Autor: Michał Rodak

11-12-2011 12:50:57


Zaloguj się



300 tysięcy złotych, które zniknęło z kasy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu może okazać się niczym, gdyż – jeszcze nieoficjalnie – mówi się o "zaginionych" 6 milionach. Prokuratura wszczyna śledztwo – dowiedział się portal naszemiasto.pl

 

Kontrola, prokuratura i sąd

Osobą podejrzaną o zniknięcie pieniędzy jest prawdopodobnie księgowa ZIKiT. Z jej działu wykonane zostały przelewy na prywatne konto. Kobieta została już zwolniona dyscyplinarnie z pracy. Obecnie przeprowadzana jest kontrola, która wykazała, że z kasy wyciekło prawie 300 tys. zł. Komisja Finansów Miasta prawdopodobnie powoła zespół kontrolny złożony z krakowskich radnych. Prezydent Jacek Majchrowski na razie wstrzymuję się od działań. –  Prezydent na bieżąco jest informowany o postępach kontroli i chce wiedzieć, dlaczego taka sytuacja zaistniała w krakowskim ZIKiT. Będzie również czekał na decyzje prokuratury, a potem sądu i wtedy będzie komentował, oceniał oraz podejmował jakieś konkretne działania – powiedziała dla portalu naszemiasto.pl Monika Chylaszek, rzeczniczka prasowa prezydenta Jacka Majchrowskiego.

 

Czy ZIKiT pójdzie na dno?

- Źle przygotowali uchwały o podwyżkach biletów i zmianach w strefie parkowania. Zalegali z płatnościami wielu firmom. A teraz jeszcze ta afera. W ZIKiT panuje totalny bałagan - komentuje radny Grzegorz Stawowy. Ale to nie koniec zastrzeżeń.  Cieknące muzeum pod Rynkiem Głównym, niekończąca się budowa stadionu Wisły, potraktowanie płyty Rynku jak podrzędnej ulicy, czy choćby wyskakująca szyna na ulicy Wielickiej – to tylko kilka nieudolnie prowadzonych inwestycji ostatnimi czasy. Lista grzechów i zaniedbań jest dużo dłuższa. Dlatego w czerwcu tego roku, prezydent Majchrowski chciał powołania Zarząd Inwestycji Miejskich, który byłby odpowiedzialny za ważniejsze inwestycje w Krakowie. Jednak we wrześniu krakowscy radni z ramienia PO nie przegłosowali tego projektu m.in., dlatego że prezydent nie podał odpowiednich informacji o kosztach funkcjonowania jednostki; nie ma sensu w tworzeniu takiej jednostki, gdy prowadzona będzie tylko jedna duża inwestycja (Centrum Kongresowe); kolejny urząd zwiększyłby tylko ilość zatrudnionych urzędników, na co w dobie kryzysu nie może sobie pozwolić Kraków. Na razie więc ZIKiT zostanie. Na jak długo? Pokaże czas.

 

DK

Źródło: naszemiasto.pl, Gazeta Krakowska

 

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech