Aktualności
Wisła Can-Pack Kraków przegrała kolejny mecz w rozgrywkach Euroligi Kobiet. Tym razem uległa Rivasowi Madryt 71:66.Początek spotkania był wyrównany. Wiślaczki co prawda pozwoliły rywalkom na zdobycie kilkupunktowej przewagi, jednak już w połowie kwarty odrobiły straty i doprowadziły do remisu. Niestety pod koniec kwarty zawodniczki z Hiszpanii rzucały celniej niż krakowianki i zakończyły ją wynikiem 20:17. Trzy punkty to nic dla podopiecznych trenera Hernandeza tak więc nie było jeszcze powodów do niepokoju. W trakcie drugiej kwarty Hiszpanki cały czas trzymały koszykarki z Polski na dystans kilku punktów i nawet na moment nie pozwoliły im pomyśleć o wyrównaniu. Krakowianki popełniały dużo błędów, a piłka po ich rzutach niemalże jak zaczarowana nie chciała trafiać do kosza na obcym terenie. W efekcie zawodniczki Rivasu Madryt schodziły na przerwę aż z 8-punktowym prowadzeniem (38:30).
Trzecia kwarta nie przyniosła zmiany obrazu gry. Przewaga jeszcze się powiększyła i w pewnym momencie gospodynie prowadziły już 43:32. Pod koniec tej części spotkania Wiślaczki obudziły się i głównie za sprawę Eweliny Kobryn i Anke de Mondt zdołały prawie całkowicie zniwelować przewagę rywalek. Os stanu 57:46 doprowadziły one na koniec tej kwarty do rezultatu 57:56 i sprawa ostatecznego zwycięstwa był w tym momencie otwarta. Mistrzynie Polski przyzwyczaiły swoich kibiców do tego, że wygrywanie ostatniej kwarty jest ich specjalnością, jednak w tym meczu zasada ta niestety zawiodła. Krakowianki już do ostatniego gwizdka nie zdołały wyjść na prowadzenie i w efekcie przegrały z Rivasem Madryt 71:66.
Źródło: własne
Dodał: AG
Komentarze |






