Aktualności

Kraków: katastrofa awionetki Cessna, spłonął budynek mieszkalny

Kraków: katastrofa awionetki Cessna, spłonął budynek mieszkalny

Autor: Michał Rodak

21-08-2011 20:30:32


Zaloguj się



Kolejny wypadek awionetki, tym razem - kilka chwil temu w Krakowie na ul. Podstawie 27 (os. Wyciąże) doszło do katastrofy maszyny lotniczej, która uderzyła w dom mieszkalny. Dom zapalił się, na miejscu są zastępy straży pożarnej i prowadzona jest akcja gaśnicza

Zobacz zdjęcia z miejsca katastrofy Cessny

Aktualizacja:
Rzecznik małopolskiej policji, Dariusz Nowak, poinformował w tvn24, że ofiarami katastrofy są 45-letni pilot i trójka dzieci, 14-latka i jej dwie 12-letnie koleżanki. Samolot stacjonował na co dzień na pobliskim lotnisku w Pobiednikach. Pilot został niedawno wybrany na dyrektora Aeroklubu Krakowskiego. Feralny lot trwał ok. 15-20min.

Aktualizacja:
Samolot typu Cessna 182 uderzył w ziemię kilka metrów od budynku, co uratowało przebywających w nim ludzi. W połączonych dwóch domach mieszkało w sumie 19 osób. Obecny na miejscu wypadku prezydent Majchrowski poinformował, że rodzinom została udzielona pomoc psychologiczna, a także zaoferowano im miejsca w hotelu na dzisiejszą noc. Jutro Urząd Miasta podejmie działania mające na celu zapewnienie pokrzywdzonym nowych mieszkań.

Aktualizacja:
Z relacji świadków z miejsca zdarzenia wynika, że samolot zaczął płonąć jeszcze przed upadkiem na ziemię, co może prowadzić do wniosku, że awionetka uległa awarii w czasie lotu.
Na miejsce tragedii ma przybyć Komisja Badania Wypadków Lotniczych, jednak przyjazd spodziewany jest za kilka godzin, ponieważ Komisja aktualnie przebywa w miejscu katastrofy innej awionetki, która rozbiła się w dniu dzisiejszym - w Witowicach (obok Łososiny Dolnej).

Aktualizacja:
Jak podaje portal tvn24 - Cessna, która rozbiła się wczoraj w Krakowie miała już wcześniej wypadek. W 2009 roku na lotnisku w Tropiszowie koło Pobiednika Wielkiego, podczas ćwiczenia lotu w nocy, 60-letni pilot pod okiem znajomego instruktora, miał wykonać lądowanie - jednak zszedł za nisko i mimo poderwania maszyny w górę uderzył w koronę wysokiego drzewa. Pilotowi udało się jednak bezpiecznie wylądować, mimo, że maszyna uległa znacznemu zniszczeniu.

Byliśmy na miejscu tej katastrofy, oto film i zdjęcia:





Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech