Aktualności
Krakowskie kluby w niższych ligach: Garbarnia skrzywdzona przez sędziego
Autor: Michał Rodak
10-03-2011 11:35:31
Nie ulega wątpliwości, że Garbarnia w spotkaniu z Puszczą Niepołomice była zespołem gorszym i przegrała zasłużenie. Faktem jest też natomiast, że na końcowy wynik duży wpływ miały skandaliczne decyzje sędziego Grenia, który dwukrotnie nie widział ewidentnych fauli w polu karnym na zawodnikach gospodarzy. Jak potoczyłyby się losy meczu po rzutach karnych już się nie dowiemy… Nie udał się także debiut trenerowi Andrzejowi Paszkiewiczowi. Hutnik znów schodził z boiska pokonany i powoli zaczyna tracić kontakt z czołówką.
II liga, grupa: wschodnia
Garbarnia Kraków - Puszcza Niepołomice 2-5 (1-2)
Marcin Siedlarz 18, Kozieł 77 - Cholewiak 2, Mizia 39, Janik 72, Kałat 83, Lewiński 89
Sędziowali: Rafał Greń oraz Piotr Mazur i Bartosz Barć (Podkarpacki ZPN)
Żółte kartki: Mateusz Siedlarz, Sepioł, Praciak - Janik, Morawski, Cholewiak, Nowak, Mizia
Czerwona kartka: Mateusz Siedlarz (druga żółta po końcowym gwizdku, niesportowe zachowanie)
Widzów 400
GARBARNIA: Żylski - Stokłosa (73 Kozieł), Mateusz Siedlarz, Haxhijaj, Cygal, Fedoruk (61 Leszczak), Zelek (57 Rado), Sepioł (70 Kalemba), Chodźko, Marcin Siedlarz, Praciak
PUSZCZA: Turbasa - Zontek, Kowalski, Księżyc, Janik, Paul (71 Jaromin), Kałat, Lewiński, Morawski (81 Strózik), Cholewiak (63 Nowak), Mizia (85 Kowalczyk)
Garbarnia właściwie rozpoczęła spotkanie od wyniku 0:1, bo już po dwóch minutach Cholewiak potężnym strzałem dał gościom prowadzenie. Ten sam zawodnik mógł pokusić się o kolejne bramki ale zawodziła go skuteczność. Garbarze otrząsnęli się dopiero za bramką najlepszego w ich szeregach Marcina Siedlarza. Przejęli inicjatywę i stwarzali kolejne groźne sytuacje. Niestety na drodze ku prowadzeniu stanął im niespodziewanie… sędzia Rafał Greń. W polu karnym ewidentnie faulowany był Sepioł, z losem pogodzeni byli nawet rywale, za to arbiter zamiast odgwizdać przewinienie, pokazał pomocnikowi Garbarni żółtą kartkę za rzekome symulowanie.
Kolejny prezent wręczył rywalom Żylski, który minął się z piłką przy dośrodkowaniu i Mizia nie miał problemu z wpakowaniem piłki do jego bramki. Po zmianie stron Garbarnia dążyła do wyrównania. Skrzydła podcięła im jednak kolejna skandaliczna decyzja sędziego, który tym razem nie zauważył w polu karnym Puszczy faulu na szarżującym Rado. Po chwili Janik podwyższył prowadzenie gości płaskim strzałem z rzutu wolnego. „Brązowi” odpowiedzieli jeszcze trafieniem Kozieła, ale końcówka meczu bezdyskusyjnie należała do zawodników Puszczy, którzy golami Kałata i Lewińskiego dobili bezradnych gospodarzy. Już po końcowym gwizdku Mateusz Siedlarz wdał się w pyskówkę z arbitrem, za co ten „nagrodził” go drugą żółtą kartką.
Bramki z meczu Garbarnia Kraków – Puszcza Niepołomice:
IV liga, grupa: małopolska (zachód)
Przeciszovia Przeciszów - Nowy Hutnik Nowa Huta 3-1 (2-0)
Gałgan 17, 39, Chrapkiewicz 60 - Guja 90+3
Sędziował Jan Pawlikowski z Nowego Targu
Żółte kartki: Gałgan, Kapera - Białkowski, Guja, Stępniowski, Bienias
Widzów 500
PRZECISZOVIA: Kudłacik - Tarabuła, Śliwa, Kapera, Żurek - Orzechowski, Bartula (75 Sternal), Ortman (70 Całus), Mikołajczyk (81 Domżał) - Chrapkiewicz, Gałgan (59 Jarosz)
HUTNIK: Stępniowski - Jarosz, Lipowiecki (75 Urbaniec), Bienias, Guja - Antoniak, Gamrot (75 Stanek), Buras, Nawrot - Krawczyk (46 Cichy), Białkowski
Zmiana trenera nie pomogła i Hutnik kolejny mecz zakończył bez zdobyczy punktowej. Preciszovia w przekroju całego spotkania była zespołem zdecydowanie lepszym i umiejętnie punktowała zagubionych gości. Wprawdzie w 30. minucie arbiter nie podyktował ewidentnego rzutu karnego po faulu na Białkowskim, ale trudno powiedzieć żeby ta jedna sytuacja zaważyła na wyniku spotkania. Hutnikowi na pocieszenie pozostał gol zdobyty przez Guję w doliczonym czasie gry.
Karpaty Siepraw - Borek Kraków 1-1 (0-1)
Zając 69 - Leśniewicz 35
Sędziowali: Marcin Czyż - Andrzej Klich, Jarosław Nosek (Tarnów)
Żółte kartki: Kubera - Tyrpuła
Widzów 120
KARPATY: Zachariasz - Juszczak, Cichoń, Szablowski, Morawiec - Szczytyński (83 Stolarski), Sikora, Kubera, Witko (60 Suder) - Komperda (77 Galas), Fall (46 Zając)
BOREK: Matysiak - Popowicz, Tyrpuła, Jatczak, Anton - Dąbrowski (60 Nowak), Józkowicz, Kupiec (88 Kozicki), Leśniewicz (74 Blecharski) - Bagnicki - Dutka (75 Piskorz)
Faworyzowany Borek znakomicie rozpoczął spotkanie i z łatwością stwarzał sobie dogodne sytuacje do objęcia prowadzenia. Swojego dnia nie mieli jednak napastnicy. Świetne akcje złymi strzałami kończyli Dutka i Bagnicki. Swoich kolegów z pierwszej linii jeszcze przed przerwą wyręczył Leśniewicz, który precyzyjnym strzałem z 25 metrów dał gościom prowadzenie.
Po zmianie stron coś się zacięło w grze piłkarzy z Borku i zupełnie oddali oni inicjatywę Karpatom. W ich szeregach wyróżniał się zwłaszcza imponujący techniką Zając. To właśnie on popisowym dryblingiem i strzałem w długi róg wyrównał stan meczu. W końcówce po kolejnej błyskotliwej akcji swojego napastnika, sieprawianie mogli nawet zdobyć zwycięskiego gola. Zając wyłożył piłkę Morawcowi i tylko rozpaczliwy wślizg obrońcy uchronił Borek od porażki.
MKS Trzebinia/Siersza - Orzeł Piaski Wielkie 0-0
Sędziował Paweł Kupczak z Nowego Sącza
Żółte kartki: Rogalski, Ołownia - Załęga, Petho, Szuflita
Widzów 130
TRZEBINIA: Wilk - Rolka, Kalinowski, Ołownia, T. Szczepanik - Kowalik (60 Pająk), Lickiewicz, Czyszczoń, Czech (59 P. Szczepanik) - Ciepichał (75 Drobniak), Rogalski (65 Sieczko)
ORZEŁ: Szymacha - Wolak, Ciepły, Załęga, S. Guzik - Targosz, Szuflita, Petho, Wajda (78 Adamczyk) - J. Guzik (90 Łabuś), Grzybczyk (84 Kwaśniak)
Ciekawie na boisku w Trzebini zrobiło się tylko w 44. minucie, kiedy po zagraniu ręką Rolki goście wykonywali rzut karny. Do piłki podszedł Tomasz Wolak i zaprzepaścił szansę strzałem w poprzeczkę. Spotkanie, choć stało na niskim poziomie, było wyrównane, ale żaden z zespołów nie potrafił stworzyć zagrożenia pod bramką rywala. Remis wydaje się zatem sprawiedliwym wynikiem.
źródło: sportowetempo.pl
dodał: MS
Komentarze |






