Aktualności
Krakowskie kluby w niższych ligach: trwa czarna seria Garbarni
Autor: Michał Rodak
17-10-2011 13:52:42
Czwarta kolejna porażka i zaledwie jeden punkt w ostatnich pięciu spotkaniach. Garbarnia ciągle nie może znaleźć sposobu na przełamanie impasu. Czarna seria zdążyła już zepchnąć krakowian z pewnego miejsca w górnej połowie tabeli, aż na 15. pozycję. Najbliższa potyczka z Wigrami Suwałki nieoczekiwanie urosła więc do rangi meczu o sześć punktów. Oby ta pula została pod Wawelem. Pewne zwycięstwo na Orłem Balin odnieśli za to zawodnicy Hutnika. Ponad ośmiuset kibiców było świadkami dobrego, szybkiego spotkania, rozgrywanego przy sztucznym oświetleniu. Być może pokonanie przez Hutnik niedawnego lidera zatrze w pamięci zamieszanie związane ze zmianą szkoleniowca i ostatnie, nienajlepsze występy.
II liga, grupa: wschodnia
KSZO Ostrowiec Św. - Garbarnia Kraków 2-0 (0-0)
Stachurski 47, Kapsa 69
Sędziowali: Leszek Gawron oraz Krzysztof Bomba i Jacek Węgrzyn (Podkarpacki ZPN)
Żółte kartki: Kostrubała, Kardas, Stąporski - Piszczek, Marcin Siedlarz, Mateusz Siedlarz
Czerwona kartka Piszczek (74, druga żółta)
Widzów 200
KSZO: Misztal - Stachurski, Kardas, Klepczarek, Łatkowski, Persona (90 Nogaj), Mąka, Kostrubała, Kapsa (80 Mikoda), Stąporski (86 Stratmann), Dylewski
GARBARNIA: Jękot - Mateusz Siedlarz, Piszczek, Haxhijaj, Cygal, Fedoruk (69 Kozieł), Rado (56 Kalemba), Sepioł, Marcin Siedlarz, Chodźko (60 Stokłosa), Praciak
Wyprawa do Ostrowca Świętokrzyskiego wydawała się dla Garbarni idealną okazją do przełamania. Miejscowe KSZO, trapione ogromnymi problemami finansowymi (niewiele brakowało by w ogóle nie przystąpiło do rozgrywek), na własnym stadionie zdobyło bowiem zaledwie dwa punkty. Niestety kolejny raz krakowianie musieli uznać wyższość rywala. Pierwsza połowa była jeszcze zacięta, choć ze wskazaniem na gospodarzy. Obie drużyny miały swoje sytuacje, ale strzałom Dylewskiego i Stąporskiego po stronie KSZO oraz Sepioła, Praciaka i Chodźki po stronie Garbarni brakowało precyzji. Po zmianie stron przewaga gospodarzy była już bezdyskusyjna. Szybko objęli prowadzenie po strzale Stachurskiego i w pełni kontrolowali przebieg spotkania. Jedynym zawodnikiem Garbarni zasługującym w drugich 45. minutach na wyróżnienie był bramkarz Jękot, który obronił m.in. świetny strzał Persony. Precyzyjnego uderzenia Kapsy w samo okienko nie udało mu się jednak odbić i było 2:0. Nadzieje na zmianę wyniku ostatecznie prysły w 75. minucie, kiedy za dwie żółte kartki z boiska wyrzucony został Piszczek.
* * *
IV liga, grupa: małopolska (zachód)
Hutnik Nowa Huta - Orzeł Balin 3-1 (3-1)
Nawrot 7, Żuraw 19 (samob.), Cichy 45 - Liput 11
Sędziował W. Pyznar (Gorlice)
Żółte kartki: Nawrot, Zdziński, Guja, Urbaniec - Treściński, Nowak, Stępień, Salami, Wtorek
Widzów: ok. 800
HUTNIK: Kusak - Antoniak, Bienias, Jarosz, Zimny (59 Urbaniec) - Drobny, Guja, Nawrot, Zdziński (59 Stanek), Białkowski, Cichy (67 Wrona)
ORZEŁ: Smok - Domurat, Żuraw, Treściński, Nowak (46 Wtorek) - Suwaj (82 Bodziony), Ślęzak (69 Wolny), Stępień (46 Chrzanowski) - Liput, Motyka, Salami
45 minut wystarczyło piłkarzom Hutnika na pokonanie niedawnego lidera tabeli, Orła Balin. Krakowianie od początku podyktowali własne warunki, co już w siódmej minucie zaowocowało golem Nawrota. Goście co prawda zdołali wyrównać kilka minut później, ale na obraz gry wpłynąć im się nie udało. Kolejne minuty upływały pod znakiem ataków gospodarzy. Swoją przewagę Hutnicy udokumentowali jeszcze golem Cichego i samobójczą bramką Żurawia.
* * *
LKS Mogilany - Borek Kraków 5-2 (1-2)
Majcherczyk 18, 88, Szwajdych 46, Wojdała 54, 77 - Dutka 37, Bagnicki 44
Sędziował: Bartłomiej Serafin (Nowy Sącz)
Żółte kartki: Morawski, Białek – Bagnicki, Nowak
Czerwona kartka: Tyrpuła (74, za faul)
Widzów 170
MOGILANY: Kosiorowski – Myśków, Jurkowski, Galos, Niedźwiedź (87 Białek) – Gawlik (46 Stypuła), Majcherczyk, Kanclerz (78 Nocoń), Morawski (86 Dudała) – Szwajdych, Wojdała
BOREK: Matysiak – Zawora, Tyrpuła, Szopa, Popowicz – Józkowicz (16 Jatczak), Kozicki (85 Wanatowicz), Nowak (73 Piskorz), Leśniewicz (70 Grzesiak) – Bagnicki – Dutka
Kiedy na boisku spotyka się lider z trzecią drużyną, to na nudę narzekać nie można. Nie inaczej było i tym razem. Spotkanie LKS Mogilany z Borkiem obfitowało w emocje i nieoczekiwane zwroty akcji. Lepiej zaczęli gospodarze, ale z wielu sytuacji, które stworzyli pod bramką Matysiaka, zdołali wykorzystać tylko jedną. Pod koniec pierwszej części obudzili się wreszcie goście. Dwójkowe akcje Bagnickiego i Dutki dały im jeszcze przed przerwą dość nieoczekiwane prowadzenie. Początek drugiej połowy to znów okres lepszej gry LKSu. Wyrównujący gol padł tuż po zmianie stron, a dziesięć minut później na prowadzenie wyprowadził Mogilany Wojdała. Kiedy w 74. minucie czerwoną kartkę za brzydki faul obejrzał obrońca krakowian Tyrpuła, stało się jasne, że żadna krzywda gospodarzy już tego dnia nie spotka. Wysokie zwycięstwo zapewniły im drugi gol Wojdały oraz trafienie Majcherczyka w końcówce.
* * *
Sokół Przytkowice – Orzeł Piaski Wielkie 3-2 (2-1)
Skowronek 27, Rzeszutko 44, 65 - J. Guzik 13, Grzybczyk 86
Sędziował Jakub Kupczak z Nowego Sącza
Żółte kartki: Smajek, W. Stokłosa – J. Guzik, Ciepły, Szuflita
Widzów 100
SOKÓŁ: K. Żak – M. Żak, W. Stokłosa, Jurzak, G. Stokłosa – Paśnik, Skowronek, Smajek (53 A. Monica), Czara (67 A. Pacułt) – Lelek (82 Zając), Rzeszutko
ORZEŁ: Szymacha – Targosz, Załęga, Ciepły, S. Guzik – Petho, Szuflita (60 Grzybczyk), Wajda (69 Łazarczyk), Adamczyk (77 Wolak) – Łabuś (52 Mitka), J. Guzik
Trzeci kolejny mecz bez kompletu punktów i spadek na ostatnie miejsce w tabeli. Sytuacja Orła nie napawa optymizmem. Spotkanie z Sokołem zaczęło się dla gości dobrze gdyż najniższy na boisku Guzik pokonał Żaka strzałem głową. Później jednak nie było wątpliwości, że lepsi są gospodarze. Gol Skowronka dał Sokołowi prowadzenie, a kolejne dwa trafienia Rzeszutki - pewne zwycięstwo.
* * *
źródło: sportowetempo.pl
dodał: MS
Komentarze |






