Aktualności

Krakowskie kluby w niższych ligach: zwycięska tylko Garbarnia

Krakowskie kluby w niższych ligach: zwycięska tylko Garbarnia

Autor: Michał Rodak

19-09-2011 15:49:55


Zaloguj się



Spośród wszystkich przedstawicieli Krakowa w niższych ligach tylko zawodnicy Garbarni stanęli na wysokości zadania, choć zwycięstwo nad Sokołem Sokółka nie przyszło im tak łatwo, jak mógłby sugerować końcowy rezultat. Drużyny Hutnika i Borku niespodziewanie zremisowały z niżej notowanymi rywalami i do prowadzącego w tabeli IV ligi Orła Balin tracą już po pięć punktów. Bez niespodzianki obyło się za to w Kleczy Dolnej, gdzie miejscowa Iskra bez problemów pokonała Orła Piaski Wielkie.



II liga, grupa: wschodnia

Garbarnia Kraków - Sokół Sokółka 3-0 (1-0)
Pracz 1 (samob.), Kozieł 74, Fedoruk 79

Sędziowali: Andrzej Chudy oraz Leszek Lewandowski i Bartłomiej Gędłek (Zabrze)
Żółte kartki: Marcin Siedlarz - Zalewski, Dzienis
Widzów 200

GARBARNIA: Jękot - Stokłosa (85 Kawaler), Mateusz Siedlarz, Pluta, Cygal, Fedoruk, Sepioł, Kalemba (64 Kuźma), Chodźko, Marcin Siedlarz (73 Leszczak), Praciak (69 Kozieł)

SOKÓŁ: Serafin - Czeremcha, Grygorovych (81 Naliwajko), Pracz, Jurczuk, Dzienis, Sołowiej, Zalewski, Wojtkielewicz, Toczydłowski, Andrzejewski

Zanim nieliczni kibice zdążyli rozsiąść się wygodnie na krzesełkach stadionu Hutnika, Garbarnia już zdążyła objąć prowadzenie. Pomógł jej w tym obrońca Sokoła, który próbując przeciąć dośrodkowanie Fedoruka skierował piłkę do własnej bramki. Po kolejnych pięciu minutach powinno być 2:0. Fedoruk znów świetnie dośrodkował ale Siedlarz z wymarzonej sytuacji trafił w słupek. Od tego momentu w grze Garbarni coś się zacięło i na boisku zaczęli panować goście. Pomysłowymi atakami raz po raz rozmontowywali obronę krakowian i pewnie prowadziliby kilkoma golami, gdyby nie fantastyczna postawa Jękota. Bramkarz Garbarni dwoił się i troił, kilka razy popisując się znakomitymi robinsonadami. Napastnicy rywala mimo wielu prób nie potrafili znaleźć na niego recepty, w dodatku huraganowe ataki kosztowały ich sporo sił i pod koniec meczu inicjatywę znów przejęli gospodarze. Pomiędzy 74. I 79. minutą dołożyli kolejne dwa gole i zwycięstwo Brązowych stało się faktem.

* * *


IV liga, grupa: małopolska (zachód)

Nowy Hutnik Nowa Huta – Karpaty Siepraw 1-1 (1-0)
Białkowski 44 - Szczytyński 77

Sędziowali: Lukasz Łasak – Piotr Ćwiertnia, Marcin Glanowski (Wadowice)
Żółte kartki: Jurkowski – Szymoniak
Widzów 650

HUTNIK: Stępniowski – Urbaniec (46 Jarosz), Bienias (81 Kozak), Jurkowski, Guja – Buras, Gamrot, Nawrot, Cichy (75 Dudziński) – Stanek (67 Zdziński), Białkowski

KARPATY: Zachariasz – Szablowski, Cichoń, Suder, Morawiec (46 Juszczak) - Witko, Galas (61 Stolarski), Szczytyński, Szymoniak – Komperda (65 Kozioł), Fall (85 Staśko)

Po świetnym starcie sezonu hutnicy nieco spuścili z tonu. Tydzień temu podzielili się punktami z IKS-em Oklusz, tym razem nie potrafili znaleźć sposobu na Karpaty Siepraw. Na pierwszą składną akcję gospodarzy trzeba było czekać aż do 33 min. kiedy po podaniu Burasa Cichy z bliska głową strzelił tuż obok bramki. Wcześniej prowadzenie mogli objąć zawodnicy Karpat ale seryjnie marnowali dogodne sytuacje. Tuż przed przerwą krakowianie przeprowadzili wreszcie atak, po którym Białkowski potężnym strzałem pokonał bramkarza rywali. Druga połowa upłynęła pod dyktando gości ale fatalna dyspozycja napastników pozwoliła im na zdobycie zaledwie jednej bramki. Stępniowskiego po indywidualnej akcji pokonał Szczytyński.

* * *


Borek Kraków – Spójnia Osiek-Zimnodół 1-1 (1-0)
Bagnicki 44 - Kasprzyk 86

Sędziowali: Michał Górka - Daniel Witek, Paweł Gądek (Tarnów)
Żółta kartka – Bagnicki
Widzów 100

BOREK: Macheta - Wanatowicz, Jadczak, Anton (75 Popowicz), Kupiec (90 Kozicki) - Leśniewicz (77 Nowak), Józkowicz, Tyrpuła, Bagnicki - Grzesiak, Dutka (66 Piskorz)

SPÓJNIA: Ciszewski - K. Glanowski (81 Wolski), D. Glanowski, Kordaszewski, Zaiarno - Bereta, Rzeźniczek, Niemczyk (46 Porębski), Kasprzyk (90 Marcin Mróz), Michał Mróz – Tukaj

Ofiarą własnej nieskuteczności padli tym razem zawodnicy KS Borek. Sytuacjami, które stworzyli sobie w spotkaniu ze Spójnią można by obdzielić kilka meczy, a mimo to na gola udało im się zamienić tylko jedną z nich. W ten sposób zamiast wysokiego zwycięstwa musieli zadowolić się remisem, bo jedną z nielicznych kontr gości wykorzystał w końcówce Kasprzyk.

* * *


Iskra Klecza Dolna - Orzeł Piaski Wielkie 3:0 (1:0)
Kowalczyk 42, Kukieła 78, 81

ISKRA: Kawaler- Kozioł (46’Węgrzyn), Witek, Drechny, Glanowski, Dobisz, Witek (65’ Smagło), Korba, Kryjak, Kukieła (78’ Kryjak), Kowalczyk

ORZEŁ PW: Szymacha – S. Guzik, Ciepły, Wajda, Targosz – J. Guzik, Szuflita, Petho, Adamczyk (80 Łazarczyk), Mitka (46 P. Bieńkowski) – Kwaśniak (72 Łabuś)

Iskra bez żadnych problemów pokonała Orła Piaski Wielkie, a ojcem zwycięstwa można z pewnością nazwać Konrada Kukiełę. Napastnik Iskry najpierw asystował przy golu Kowalczyka, a w drugiej połowie sam dwukrotnie wpisał się na listę strzelców po podaniach Kryjaka.

* * *


źródło: sportowetempo.pl
dodał: MS

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech