Aktualności
Wiślaczki nie zwalniają tempa. Nie dają szans nie tylko swoim rywalkom w Eurolidze, ale także w Ekstraklasie. W sobotnie popołudnie na własnej hali Mistrzynie Polski pokonały zespół Odry Brzeg 69:48.Podopieczne Jose Hernandeza jak zwykle rozpoczęły mecz bardzo mocno i już w pierwszej kwarcie pokazały drużynie przyjezdnej najwyższy poziom swoich umiejętności. Efektem było wysokie prowadzenie praktycznie od samego początku spotkania, a pierwsza kwarta zakończyła się miażdżącą przewagą gospodyń 29:10. Druga kwarta była bardziej wyrównana, bo jak przyzwyczaiły nas koszykarki z Krakowa, po wypracowaniu sobie sporej przewagi punktowej, kontrolują grę i w każdej części meczu starają się dorzucić do niej jeszcze kilka oczek. Tak też stało się w dniu dzisiejszym. Drugą kwartę Wisła wygrała 6 punktami.
Po wyjściu z szatni Wiślaczki wyglądały na nieco rozluźnione, co szybko znalazło negatywne odzwierciedlenie na parkiecie. Po tym jak dziewczyny nie zdobyły punktu przez 4 minuty, trener Hernandez zmienił wszystkie zawodniczki. Do końca spotkania koszykarki z Krakowa były już chyba mniej zmotywowane przez co nie udało im się wyraźnie powiększyć przewagi. Kibice jednak nie mieli żadnych wątpliwości czyim zwycięstwem zakończy się ten mecz i nie pomylili się. Wisła Can-Pack bez problemów zachowała swoje prowadzenie i kontrolując grę aż do ostatniego gwizdka wygrała 69:48.
Warto również odnotować, że po raz pierwszy od miesiąca na parkiecie pojawiła się powracająca po kontuzji Ewelina Kobryn, a najlepiej punktującą zawodniczką Wisły była Ana Dabović, która zdobyła aż 19 oczek.
Źródło: wislakosz.pl
Dodał: AG
Komentarze |






