Na Prądniku ścieżka czy parking? Zdania podzielone

fot. Archiwum

Nie ma jeszcze decyzji ZIKiT co do oddanej niedawno do użytku ścieżki rowerowej wzdłuż ulicy Reduta. Radni z Prądnika Czerwonego po konsultacjach zawnioskowali o to, by zamienić ją na miejsca parkingowe. Pomysł jednym się podoba, wśród innych budzi duży sprzeciw.

O tym, że dzielnica przymierza się do takiego wniosku, było wiadomo już w styczniu, kiedy ulica Reduta została oddana do użytku po gruntownej przebudowie. W ramach inwestycji powstały nowe miejsca parkingowe, ale na odcinku bliżej cmentarza Batowickiego. Nie ma ich natomiast na wschodnim odcinku, w rejonie istniejących i powstających bloków.

– Pomimo wielu wniosków ZIKiT nie zdecydował się na budowę miejsc parkingowych na odcinku między ulicami Sabały i Bohomolca. Mieszkańcy kompletnie nie mają gdzie zaparkować – argumentuje radny Dominik Jaśkowiec.

Rowery na jezdni albo inną trasą

Stąd pomysł takiej zmiany organizacji ruchu, by ok. 200-metrowy fragment ścieżki rowerowej zamienić na parking. Rekompensatą dla rowerzystów miałoby być wyznaczenie pasa dla rowerów przez ulice Marchołta i Sabały lub znalezienie innego rozwiązania zapewniającego bezpieczny ruch.

Radni proszą też w uchwale, by na całej długości ulicy Reduta wprowadzić ograniczenie prędkości do 30 km/h i zamontować w rejonie budynku nr 31 wyspowe progi zwalniające. Kolejne postulaty to objęcie ulicy Sabały strefą zamieszkania i wyznaczenie przejścia dla pieszych na wysokości budynku przy ul. Marchołta 28.

W tej sprawie zorganizowane zostały dwa spotkania konsultacyjne. Mieszkańcy odrzucili wstępny pomysł, żeby wprowadzić w tym miejscu ruch jednokierunkowy. Bardziej spodobała im się propozycja likwidacji ścieżki. – W znacznej większości mieszkańcy się za tym opowiedzieli – relacjonuje Jaśkowiec.

Za i przeciw

O tym, że sprawa budzi spore emocje świadczą komentarze po niedawnym tekście „Gazety Wyborczej” opisującym tę sprawę. Różnice zdań pojawiły się również wśród samych rowerzystów: dla jednych omawiany tutaj odcinek ścieżki nie ma dużego znaczenia, m.in. ze względu na brak połączenia z siecią tras rowerowych. Inni argumentują, że likwidacja ścieżki byłaby niebezpiecznym precedensem i zrzuceniem na rowerzystów konsekwencji złego planowania inwestycji mieszkaniowych w mieście.

ZIKiT na razie studzi emocje zwolenników i przeciwników zmian. – Żadna decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta – podkreśla Magdalena Wasiak z biura prasowego miejskiej jednostki. – Sprawdzamy teraz jak wygląda sytuacja w tym miejscu i jakie są realne szanse na rozwiązanie obecnych problemów. Dopiero na podstawie takiej analizy dyrektor ZIKiT podejmie decyzję w tej sprawie – zapowiada Wasiak.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Prądnik Czerwony
comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Życie miasta

Komunikacja

Biznes

Sport

Kultura

Na sygnale