„Nad losem Szymborskiej podumaj przez chwilę”. Piąta rocznica śmierci poetki

Wisława Szymborska fot. Mariusz Kubik, http://www.mariuszkubik.pl

Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła – zdarzało się mówić Wisławie Szymborskiej, laureatce Nagrody Nobla. 1 lutego przypada piąta rocznica śmierci poetki.

Chociaż pod względem ilościowym można uznać poetycki dorobek Szymborskiej za skromny, bo opublikowała ok. 350 wierszy, zazwyczaj znajdował uznanie czytelników i krytyków. Swój pierwszy tom poezji zatytułowany „Dlatego żyjemy” wydała w 1952 roku. W tym samym czasie wstąpiła również do Związku Literatów Polskich. Autorce niejednokrotnie zarzucano koneksje z władzami PRL-u. W publikacji „O noblistach, kabaretach, przyjaźniach, książkach, kobietach” Jerzy Illg cytuje wypowiedź autorki, która przyznaje, że „miała nieszczęście być kiedyś istotą młodą, łatwowierną, słabo zorientowaną w sprawach, które powinna od razu ocenić należycie.

–  Niektórzy mają jednak prawo sądzić mnie za to surowo - jeżeli są naprawdę przekonani, że kilka wierszy wtedy napisanych więcej waży na szali niż wszystkie, które napisałam potem – mówiła Szymborska.

„Pierwsze zdanie jest zawsze najtrudniejsze”

Co jest charakterystyczną cechą poezji Szymborskiej? To oczywiście m.in. specyficzne poczucie humoru czy kontrast. Widać to było już w tomie „Wołanie do Yeti” z 1957 roku. Kolejnymi publikacjami w dorobku poetki były "Sól", "Sto pociech", "Wszelki wypadek", "Wielka liczba", "Ludzie na moście", "Koniec i początek", "Chwila", "Dwukropek" czy "Tutaj" z 2009 roku. Ostatni z wymienionych był nominowany do Nagrody Literackiej NIKE w 2010 roku.

– Jej słynne poczucie humoru nie wynikało z tego, że była lekkoduchem. Kiedyś napisała o sobie, że jej znaki rozpoznawcze to zachwyt, ale i rozpacz. Cechowała ją filozofia dość pesymistyczna i to poczucie humoru było sposobem na istnienie w świecie, który w gruncie rzeczy jest trochę bez sensu – przyznał w rozmowie z magazynem "Twój Styl” w 2016 roku Michał Rusinek, sekretarz noblistki.

W 1996 roku Wisława Szymborska została laureatką literackiej Nagrody Nobla. Jej przyjaciele określili to mianem „tragedii sztokholmskiej”, ponieważ to wydarzenie na długi czas odebrało poetce prywatność. Samo przemówienie było najkrótszym w historii nagrody, a jak na Szymborską przystało, podeszła do niego ze sporym dystansem.

– Podobno w przemówieniu pierwsze zdanie jest zawsze najtrudniejsze. A więc mam je już poza sobą. Ale czuję, że i następne zdania będą trudne, trzecie, szóste, dziesiąte, aż do ostatniego, ponieważ mam mówić o poezji. Na ten temat wypowiadam się rzadko, prawie wcale. I zawsze towarzyszyło mi przekonanie, że nie robię tego najlepiej. Dlatego mój odczyt nie będzie zbyt długi. Wszelka niedoskonałość lżejsza jest do zniesienia, jeśli podaje się ją w małych dawkach – powiedziała podczas uroczystości wręczenia Nagrody Nobla.

Nic dwa razy…

Wiersze Szymborskiej cieszyły się popularnością przede wszystkim ze względu na prostotę, zwięzłość i trafność, a niektóre ze zwrotów znajdujących się w wierszach trafiły do języka potocznego. Wystarczy przypomnieć chociażby słynny wiersz „Nic dwa razy się nie zdarza”, w którym padają słowa: „Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy”.

Poetka i sekretarz

Po otrzymaniu Nagrody Nobla, poetka rozpoczęła współpracę z Michałem Rusinkiem, który został jej sekretarzem. Przez wiele lat współpracy miał okazję poznać różne przyzwyczajenia poetki, przykładowo zamiłowanie do dość kiczowatych przedmiotów.

Wisława Szymborska zmarła 1 lutego 2012 r., w swoim domu. W dzień pogrzebu, 9 lutego, po hejnale zagranym z wieży mariackiej, zabrzmiała melodia do wspomnianego wcześniej wiersza „Nic dwa razy”, który niegdyś wykonywała Łucja Prus czy Maanam.

„Twierdziła, że nie potrafi wspierać poetów”

Po śmierci artystki, zgodnie z jej testamentem, powołano fundację jej imienia. Zajmuje się ona literackim dorobkiem noblistki, jak i przyznawaniem Nagrody im. Wisławy Szymborskiej. Ma ona międzynarodowy charakter i jest przyznawana co roku za poetycką książkę wydaną w roku poprzedzającym. Mogą być do niej zgłaszane tomy poetyckie wydawane oryginalnie w języku polskim lub w przekładzie na język polski.

Michał Rusinek przyznał kiedyś w rozmowie z LoveKraków.pl, że nadrzędnym celem jest promowanie czytelnictwa poezji, a w szczególności poezji nominowanych oraz laureatów nagrody.

- Pani Wisława Szymborska często była proszona o wsparcie dla poetów i polecanie ich wydawcom. Twierdziła jednak, że nie potrafi tego robić. Uważała, że to sprzeczne z jej naturą. Lubiła słowa: „nie potrafię być lokomotywą”. Mam wrażenie, że tak skonstruowała swoją fundację, aby ta stała się tą „lokomotywą” – przyznał Rusinek.

comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej



Życie miasta

Komunikacja

Biznes

Sport

Kultura

Na sygnale