Aktualności
Na obecną sytuację w mieści wpływa zarówno bezwietrzna pogoda, jak i brak opadów. Winę ponoszą również piece węglowe, które ogrzewają w Krakowie około 30 tys. mieszkań. W piecach tych lądują niestety również nienadające sie do palenia materiały, których spalanie uwalnia szkodliwe substancje do atmosfery.
Długie przebywanie na zewnątrz lub wzmożony wysiłek może doprowadzić do objawów takich jak: męczący kaszel, zadyszka czy trudności z oddychaniem. Taki stan powietrza przyczynia się również do zwiększenia zagrożenia schorzeniami alergicznymi, zapalenia spojówek czy infekcji dróg oddechowych. Długotrwałe narażenie może nawet zwiększać ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe - zwłaszcza płuc.
Zalecane jest ograniczenie do minimum czasu spędzanego na powietrzu - w szczególności kobietom w ciąży, dzieciom, osobom starszym oraz osobą chorującym na astmę, choroby alergiczne czy mającym problemy z krążeniem.
Ryszard Listwan, wicedyrektor Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska poinformował, iż "jeśli tak duże stężenia pyłu utrzymają się przez kolejne trzy dni, a do tego przekroczone zostaną normy dwutlenku siarki i niebezpiecznych gazów, ogłosimy alarm smogowy".
Tragiczny stan krakowskiego powietrza związany jest z pyłami PM10 i PM2,5. Składają się one ze związków siarki, azotu oraz cząsteczek organicznych. Mogą zawierać także substancje toksyczne. Cząsteczki PM2,5 mogą docierać do górnych dróg oddechowych, płuc oraz przenikać do krwi
JB
Źródła: Gazeta Krakowska, Onet
Foto: www.malopolska.pl
Komentarze |






