Nauczyciele II LO mają żal do pierwszej damy

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Nauczyciele II LO im. Króla Jana III Sobieskiego, w którym przed przeprowadzką do Pałacu Prezydenckiego pracowała Agata Kornhauser–Duda, wystosowali do pierwszej damy list otwarty.

Postanowili zabrać głos, gdyż chcą wyrazić swój żal, rozczarowanie i narastający gniew. Tematem listu jest oczywiście strajk nauczycieli, który trwa od poniedziałku, 8 kwietnia.

„Przez długi czas mogłaś liczyć na nasze wsparcie. Cieszyliśmy się Twoim sukcesem, a nawet byliśmy dumni, że mogliśmy z Tobą pracować. Tym większe jest nasze rozgoryczenie Twoim brakiem solidaryzmu ze środowiskiem nauczycielskim, z którego się wywodzisz i do którego tak często deklarujesz swoje przywiązanie” – pisze grono pedagogiczne liceum.

Autorzy podkreślają, że nie mogą dłużej milczeć. Czują wstyd i upokorzenie „będąc zmuszonymi do tłumaczenia się, w jaki sposób traktujesz całe środowisko nauczycielskie, a między innymi nas, swoje koleżanki i kolegów, wyrażając milczeniem aprobatę dla destrukcyjnych działań i przekłamań rządu, w obliczu największego powojennego kryzysu edukacji”.

Dlaczego milczysz?

„Jesteśmy zbulwersowani sposobem, w jaki degradowany jest cały system szkolnictwa, tak ciężko wypracowany przez ostatnie dekady. Czy naprawdę nie czujesz potrzeby zabrania głosu w naszej obronie i przeciwstawienia się medialnej fali nienawiści uderzającej w godność zawodu nauczyciela?" – pytają.

"Jako wieloletnia nauczycielka doskonale znasz realia szkolne, wiesz ile czasu i pracy należy poświęcić, aby być dobrym nauczycielem i sprostać oczekiwaniom uczniów i rodziców. Pamiętamy doskonale, że mając w sercu dobro szkoły umiałaś zajmować stanowisko w rozwiązywaniu problemów i bronić go rzeczowymi argumentami” – piszą koleżanki i koledzy Kornhauser–Dudy z pokoju nauczycielskiego.

„Szanowna Pierwsza Damo, nauczyciele V Liceum Ogólnokształcącego im. Augusta Witkowskiego w Krakowie w sposób precyzyjny wypunktowali najważniejsze kwestie oświatowe, pod którymi i my się podpisujemy. Chcemy wierzyć, że nasz list i zawarte w nim emocje skłonią Panią do przemyśleń i podjęcia stosownych działań. W obecnej sytuacji nazwa „Szkoła Prezydencka”, która wyróżniała nas spośród innych placówek, przestała już być powodem do chluby.

Chcielibyśmy też podkreślić, że nasz list nie jest inspirowany przez nikogo z zewnątrz. „Semper fidelis” (Zawsze wierny)” – tak kończy się list podpisany przez grono pedagogiczne II LO.

comments powered by Disqus