Nie pobił tylko się bronił. Jest wyrok sądu

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Umorzeniem zakończyło się postępowanie dotyczące pobicia Michała B. przez Włocha Matteo B. Zdaniem sądu, oskarżony działał w warunkach obrony koniecznej, a później pod wpływem wzburzenia.

Prokuratura oskarżyła Włocha o to, że 7 lipca pobił Michała B. i spowodował u niego uszkodzenia czaszki. Wymagana była interwencja chirurgiczna. Śladem po operacji jest spora blizna po prawej stronie głowy. Ustalenia śledczych jednak nieco minęły się z tym, o czym na sali sądowej mówił zarówno oskarżony, jak i poszkodowany.

Michał B. przyznał, że gdy wypije, to „głupio żartuje”. Stwierdził też, że faktycznie zwyzywał młodszego mężczyznę i zastępował mu drogę. – Sprowokowałem go – wyjaśniał przed sądem Michał B., dodał też, że uważa, iż uszkodzenie głowy było wynikiem niefortunnego upadku, a nie uderzenia. – Straciłem przytomność, bo się przewróciłem – stwierdził. – Już w szpitalu powiedziałem policjantom, że nie mam wobec niego żadnych roszczeń – podkreślił.

Tylko się bronił

Natomiast Matteo B. wyjaśniał, że w pewnym momencie scysji między mężczyznami był przyparty do ściany i poczuł się na tyle zagrożony, że instynktownie uderzył Polaka w szczękę łokciem. – Broniłem się – powiedział Włoch.

Gdy 23-latek wyprowadził cios, Michał B. runął na ziemię. Matteo nie zdawał sobie sprawy, że mężczyzna stracił przytomność i jeszcze nim potrząsnął. Później, gdy zauważył, że B. stracił świadomość, próbował go ocucić, dlatego klepnął leżącego dwukrotnie w policzek, co na nagraniu z monitoringu wygląda, jakby Włoch bił nieprzytomnego mężczyznę.

Zdaniem sądu Matteo B. działał w obronie koniecznej. Kolejne uderzenie zadał, będąc pod wpływem wzburzenia spowodowanego bezprawnym zamachem. Wyrok jest nieprawomocny.

comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Życie miasta

Komunikacja

Biznes

Sport

Kultura

Na sygnale