Aktualności

Niespodziewane emocje na koniec fazy grupowej

Niespodziewane emocje na koniec fazy grupowej

Autor: Michał Szczepanik

02-01-2012 22:15:00


Zaloguj się



W ostatnim meczu grupowym Euroligi Wisła Can-Pack Kraków pokonała Gospić Croatia 74-71 (26-10, 13-23, 20-17,15-21). Mimo że spotkanie nie miało żadnego znaczenia dla końcowej klasyfikacji w grupie C, kibice nie mogli narzekać na brak emocji. Dość powiedzieć, że na niespełna cztery minuty przed końcową syreną sześcioma punktami prowadziły Chorwatki!

Losy obu drużyn były przesądzone zanim sędziowie rozpoczęli spotkanie. Niezależnie od wyniku Gospić żegna się z Euroligą, natomiast Wisła do kolejnej rundy przystąpi rozstawiona z numerem 3. Ci, którzy liczyli na gładkie zwycięstwo krakowianek, srodze się jednak zawiedli. Owszem, pierwszą kwartę wiślaczki wygrały bez trudu różnicą szesnastu punktów, ale później chyba zbyt wcześnie uwierzyły w końcowy sukces i niepotrzebnie rozluźniły grę.

W kolejnych odsłonach Chorwatki ambitnie odrabiały straty i niewiele brakowało, by w hali przy ul. Reymonta doszło do sporej niespodzianki. W połowie ostatniego starcia Gospić doprowadził bowiem do wyrównania, a następnie objął prowadzenie w meczu. Na szczęście podopieczne trenera Hernandeza w porę obudziły się z letargu. Powróciły do agresywnej obrony z pierwszej kwarty, a dzięki punktom Milki Bjelicy i Eweliny Kobryn odniosły dziesiąte zwycięstwo w Eurolidze.

W jedynej fazie pucharowej tegorocznej Euroligi Wisła Can-Pack zmierzy się z ZVVZ USK Praga. Czeszki w obecnej edycji Euroligi dwukrotnie pokonały Lotos Gdynia. – To jeden z najmocniejszych zespołów, na które mogliśmy trafić – kręcił nosem Hernandez. – Jeśli chcemy zagrać w Final Eight, musimy sprostać temu wyzwaniu. Ważne, że mamy przewagę własnego parkietu. Mam nadzieję, że będę mógł już skorzystać z Erin Phillips i Kasi Krężel. Bez nich może być ciężko – zakończył trener.

Druga runda Euroligi toczyć się będzie do dwóch zwycięstw. Pierwszy mecz 21 lutego w Krakowie, rewanż - trzy dni później w Pradze. Jeśli rywalizacja nie będzie rozstrzygnięta, do decydującego starcia dojdzie 29 lutego ponownie w Krakowie.


Wisła Can-Pack Kraków - Gospić Croatia Osiguranje 74:71 (26:10, 13:23, 20:17, 15:21)

Wisła Can-Pack: Ewelina Kobryn 23 (11 zb), Nicole Powell 19, Milka Bjelica 14, Anke DeMondt 12, Ana Dabovic 3, Paulina Pawlak 3, Magdalena Leciejewska 0, Petra Ujhelyi 0, Joanna Czarnecka 0.

Gospić: Sandra Mandir 16, Marta Vrsaljko 13, Jelena Ivezic 12, Ivana Jurcevic 8, Eva Komplet 8, Julie McBride 7, Iva Badanjak 5, Sena Pavetic 2, Kalisha Keane 0.


MiSzcz

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech