Nowe czujniki policzą rowerzystów

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

ZIKiT planuje montaż pięciu kolejnych pętli indukcyjnych zliczających przejeżdżających rowerzystów. Takie urządzenia pozwalają dokładnie i systematycznie badać zmiany w natężeniu ruchu. Pięć czujników działa od listopada, ale wyniki będzie można analizować dopiero po dłuższym czasie.

Czujniki zliczają już rowerzystów na ulicy Wielickiej, Wadowickiej, Kotlarskiej, Mogilskiej i na Bulwarach Wiślanych. Nie jest zaskoczeniem, że wraz ze wzrostem temperatury notują coraz wyższe wyniki (dane można śledzić TUTAJ). O ile w styczniu wszystkie dzienne wyniki były trzycyfrowe, a rekordem było 519 przejazdów na Mogilskiej, o tyle w drugiej połowie maja można już było mówić o tysiącach rowerzystów każdego dnia.

W miniony czwartek przez pętlę na rondzie Mogilskim przejechało 4631 rowerzystów. To dotychczasowy rekord w tym miejscu. Wyższe wyniki, powyżej 5 tysięcy, pojawiały się już co prawda na Bulwarach, ale specyfika trasy nad Wisłą jest zupełnie inna niż w przypadku ścieżek wykorzystywanych do codziennych przejazdów do szkoły czy pracy.

Za wcześnie na porównania

Marcin Wójcik z ZIKiT przestrzega jednak przed wyciąganiem pochopnych wniosków, ponieważ czujniki zliczają rowerzystów dopiero od kilku miesięcy. – Pętle działają od 18 listopada, a musi upłynąć co najmniej rok, żeby móc cokolwiek porównywać – tłumaczy.

Dane z czujników są o wiele bardziej szczegółowe i dają więcej możliwości analizy niż te zbierane do tej pory w ramach standardowych badań ruchu. Ich przewagą jest to, że są zbierane w sposób stały, pozwalając wskazać więcej zależności. To dla urzędu ważny sygnał przy planowaniu kolejnych inwestycji, o montaż od dawna zabiegali również sami rowerzyści.

Wokół centrum

W tym roku ZIKiT zamierza zamontować jeszcze pięć nowych pętli. Na razie konkretne lokalizacje nie zostały jeszcze ustalone, ale założenie jest takie, by „okrążyć” nimi centrum miasta i móc badać ruch z różnych kierunków. Marcin Wójcik tłumaczy, że realizacja tego planu nie będzie prosta. – Pętle muszą być tak zlokalizowane, żeby rowerzyści przez nie przejeżdżali. A więc najlepiej, kiedy jest to na drodze dla rowerów i w takim miejscu, gdzie nie ma dla niej alternatywnej trasy. A w przypadku Krowodrzy wszyscy jadą raczej w ruchu ogólnym i tam będzie kłopot z wyznaczeniem miejsca – ocenia.

comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej



Życie miasta

Komunikacja

Biznes

Sport

Kultura

Na sygnale