Aktualności
Niespodzianki nie było. Wisła Kraków bez większych problemów pokonała przy Reymonta Skonto Ryga w II fazie eliminacji do Ligi Mistrzów 2:0 po niemal bliźniaczych akcjach Patryka Małeckiego i Ivicy Ilieva.Wisła rozpoczęła spotkanie w takim samym ustawieniu jak przed tygodniem w Rydze, zgodnie z zasadą, że nie zmienia się zwycięskiego składu.
Biała Gwiazda od pierwszej minuty zamknęła Skonto na swojej połowie i prowadziła atak pozycyjny. Zespół z Rygi, podobnie jak w poprzednim meczu, liczył głównie na kontrataki i stałe fragmenty gry. Pierwszy kwadrans przyniósł groźną sytuację Genkova, który po podaniu Lamey'a uderzył z pierwszej piłki, jednak futbolówka przeszła obok słupka. W 18 minucie pięknym strzałem z dystansu popisał się Iliev, ale na równie wysokim poziomie interweniował Malins. Iliev przeprowadził kilka indywidualnych akcji na polu karnym Skonto, ale gra toczyła się głównie na środku pola. Goście pod koniec pierwszej połowy mieli kilka stałych fragmentów gry, jednak zwykle kończyły się one podaniem do Pareiki. W 35 minucie nasz najbardziej aktywny zawodnik (czyt. Ivica Iliev) wykazał się zdolnościami aktorskimi i w związku z tym otrzymał żółtą kartkę za próbę wymuszenia rzutu karnego. Pierwsza połowa przebiegła pod dyktando krakowskiej drużyny. Brakowało jedynie udokumentowania przewagi zdobyczą bramkową.
Druga połowa rozpoczęła się dla Wiślaków znakomicie. Już w 51 minucie niewidoczny do tej pory Patryk Małecki wbiegł między 3 obrońców i strzałem w krótki róg po rykoszecie pokonał bramkarza Skonto. Łotysze zaczęli grać bardziej ofensywnie i od razu pojawiło się więcej miejsca do gry w środku pola. Krakowianie rozegrali się po strzeleniu pierwszej bramki i po 13 minutach poskutkowało to kolejnym trafieniem. Iliev wśród obrońców Skonto w polu karnym spokojnie przymierzył i strzelił po długim słupku. Było już 2:0.
Biała Gwiazda całkowicie zdominowała pole gry. Piłkarze trenera Maaskanta wyraźnie mieli chrapkę na wyższą wygraną. Prowadzenie 2:0 nie zadowalało także kibiców, co sugerowały okrzyki na stadionie. W ostatnich 15 minutach meczu nadszedł czas na zmiany. Boisko opuścili Sobolewski, Iliev i Lamey. W ich miejsce pojawili się Nunez, Jirsak i Jovanovic. Swój udział w meczu w 90 minucie po obejrzeniu drugiej żółtej kartki zakończył również zawodnik Skonto - Mingazov. Maor Melikson mógł jeszcze w ostatniej minucie podwyższyć stan meczu, ale interwencja obrońców Skonto okazała się skuteczna i ostatecznie Wiślacy zakończyli spotkanie zwycięstwem 2:0.
Wisła zaprezentowała się lepiej niż przed tygodniem co oznacza, że przygotowania do sezonu idą zgodnie z planem. Cieszy również brak straconych goli i fakt, że zawodnicy krakowskiej drużyny coraz lepiej rozumieją się na boisku. Nie można zapomnieć o wspaniałej atmosferze na trybunach. Popularne R22 powoli zmienia się w europejski, nowoczesny stadion, o jakim marzyli kibice. Na drodze krakowskiej drużyny do piłkarskiego raju stanie teraz bułgarski Litex Łowecz, który zgodnie z planem ograł Mogren Budva 3:0 i będzie kolejnym rywalem Wiślaków.
Wisła Kraków – Skonto Ryga 2:0 (0:0)
1:0 Małecki 51’
2:0 Iliev 64’
Wisła Kraków: Pareiko – Lamey (88’ Jirsak), Jaliens, Chavez, Paljić – Sobolewski (75’ Nunez), Wilk – Małecki, Melikson, Iliev (86’ Jirsak) – Genkov
Skonto Ryga: Malins – Kacanovs, Smirnovs, Rode, Maksimenko – Mingazov, Tarasovs, Fertovs, Bally Smart (55’ Fabinho) – Sabala (67’ Blanks) – Junior (73’ Petersons)
Żółte kartki: Iliev, Sobolewski (Wisła) – Maksimenko, Mingazov (Skonto)
Czerwona kartka: Mingazov (za drugą żółtą)
Sędziował: Milorad Mažić (Serbia)
Widzów: 19 300
Oto bramki Wiślaków w rewanżowym meczu ze Skonto Ryga:
Autor: anisal
Komentarze |






