Patryk Jaki: Zrobimy co w naszej mocy, aby pomóc pracownikom krakowskiej huty

fot. NG
– W przyszłym tygodniu zwrócę się do Komisji Europejskiej, aby poszukać rozwiązań, które jeśli nie zatrzymają, to złagodzą efekty tego, co będzie się działo w krakowskiej hucie – mówi Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości i kandydat do Parlamentu Europejskiego z ramienia PiS.

Chodzi o niedawną informację ArcelorMittal Poland. Huta planuje tymczasowo wstrzymać pracę wielkiego pieca i stalowni. Skąd taka decyzja? Chodzi m.in. o wzrost opłat za energię i ceny produkcji CO2.

Może to oznaczać zarówno zwolnienia pracowników, jak i ogromną stratę dla Krakowa i całej Polski. Zwrócę się z wnioskiem do Komisji Europejskiej, aby natychmiast działać w tej sprawie. Zrobimy co w naszej mocy, aby pomóc pracownikom huty, którzy mogą zostać zwolnieni. Właściciel huty nie ukrywa, że jednym z najważniejszych powodów wstrzymania prac piątego pieca jest radykalna wersja pakietu klimatyczno-energetycznego. Będziemy walczyć o tę ważną część gospodarki Krakowa – tłumaczył Jaki podczas briefingu prasowego w Nowej Hucie.

Przepisy pakietu energetyczno-klimatycznego dotyczą redukcji emisji gazów cieplarnianych o 20 proc. do 2020 roku, zwiększenie udziału energii z odnawialnych źródeł  do 20 proc. oraz wzrost energetycznej efektywności o 20 proc. Pakiet po raz pierwszy został przedstawiony w marcu 2007 roku. Po negocjacjach między krajami UE, został przyjęty przez Parlament Europejski w grudniu 2008 roku.

Nadwyżka mocy produkcyjnych

Czasowe wstrzymanie prac w piecu i stalowni jest planowane na wrzesień. Władze ArcelorMittal podkreślają, że decyzja została poprzedzona szczegółową analizą rynku.

– Z ciężkim sercem podjęliśmy trudną decyzję o tymczasowym wstrzymaniu pracy części surowcowej krakowskiego oddziału – mówił kilka dni temu Geert Verbeeck, prezes zarządu i dyrektor generalny ArcelorMittal Poland.

Dodał, że „ma nadzieję, że warunki rynkowe się poprawią, a równe zasady konkurencyjności zostaną przywrócone”. Wówczas będzie możliwe wznowienie pracę instalacji. Firma wzięła też pod uwagę rosnące ceny uprawnień do emisji CO2 czy wysokie koszty produkcji. Ceny uprawnień do emisji CO2 przekroczyły 25 euro za tonę, co stanowi wzrost o prawie 230 proc. względem początku 2018 roku.

– Przemysł stalowy boryka się z globalną nadwyżką mocy produkcyjnych, a jej negatywne skutki potęguje niedopasowanie środków ochrony rynku Unii Europejskiej przed importem do rzeczywistych potrzeb hutnictwa – takie słowa padły w komunikacie prasowym ArcelorMittal.

Pokłosie wysokich cen

Oprócz tego, przedstawiciele firmy uważają, że „polski rynek, z racji bliskości krajów Wspólnoty Niepodległych Państw, zalewany jest stalą importowaną z niektórych z nich. Tylko w ubiegłym roku import wyrobów gorącowalcowanych z krajów WNP wzrósł o 500 tys. ton – trzykrotny wzrost rok do roku”. Arcelor Mittal stwierdza też, że tymczasowe wstrzymanie pracy to pokłosie wysokich cen energii, które w Polsce są o połowę wyższe niż w Niemczech.

Pytania o pracowników

Jak podkreślała Marzena Rogozik z biura prasowego krakowskiej huty, dyrekcja ArcelorMittal zdaje sobie sprawę, że decyzja wpłynie na pracowników firmy i członków lokalnej społeczności.

– Dołożymy wszelkich starań, aby oddelegować ich do innych zadań i pracy przy pozostałych instalacjach, lub otrzymają oni tzw. „wynagrodzenie postojowe” w wysokości ustalonej w porozumieniu ze związkami zawodowymi działającymi w ArcelorMittal Poland – zapowiedziała.

Czas wstrzymania pracy pieca będzie zależał od sytuacji na rynku stali i czy zostaną przywrócone równe zasady konkurencyjności. – Jeśli chodzi o całkowite wyłączenie wielkiego pieca to nie bierzemy pod uwagę takiego scenariusza – podsumowała Marzena Rogozik.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Nowa Huta
comments powered by Disqus