Aktualności

"Politycy kłamali nam prosto w oczy" - Sebastian Piekarek o infrastrukturze i polityce

Autor: michalr

01-05-2012 23:49:23


Zaloguj się
Lubi to osób: 3



Sebastian Piekarek - zaczynał od forum na SkyScraperCity.com. Filmował, fotografował i aktywnie uczestniczył w dyskusjach na tematy związane z krakowską infrastrukturą, architekturą i ogólną przestrzenia publiczną. Jak sam mówi, na poważnie działalnością społeczną zaczął się zajmować w połowie 2010 roku. Od tego czasu aktywnie uczestniczy w życiu publicznym przewodnicząc stowarzyszeniu na rzecz obwodnicy Krakowa. Nie ogranicza się jedynie do tego. Działa na szerokim polu transportu: drogowego, kolejowego i lotniczego.
- Moje działania w ramach zawiązanego Stowarzyszenia MISJA, a także Inicjatywy Społecznej na rzecz budowy ObwodnicaKrakowa.pl - w ramach Koalicja-S7.pl, zmierzają również do szybkiego połączenia Krakowa z Kielcami i Radomiem drogą ekspresową S7 - mówi Sebastian.


Stowarzyszenie MISJA? Powiedz o nim coś więcej.
Stowarzyszenie MISJA (Małopolskie Inicjatywy Społeczne) zostało założone w ubiegłym roku, aby ułatwić członkom naszych Inicjatyw Społecznych, bycie stronami w różnych postępowaniach i kontaktach z urzędami oraz politykami.

Masz rozległe kontakty również w świecie polityki. Nie myślałeś na poważnie o polityce? Będąc politykiem, być może mógłbyś zrobić więcej…
Nie wiadomo, co przyniesie przyszłość dla mnie. Obecnie spełniam się w aktywności społecznej oraz staram się zadbać o przyszłość mojej rodziny. Jeśli uznam, że nasza scena polityczna zmieniła się na lepsze na tyle, aby mój głos był bardziej słyszalny, wtedy nie wykluczam żadnej decyzji. Jestem osobą, która lubi aktywnie działać i udzielać się na forum publicznym. Nie jestem statystą i nie mówię tego, co każą inni. Cenię swoje słowo, dlatego też nigdy nie rzucam go na wiatr. Chcę zawsze mieć odwagę na to, aby z przekonaniem spojrzeć we własne lustro i stwierdzić, że zrobiłem wszystko, na co było mnie stać.

Według mnie, obecna polityka jest za bardzo upartyjniona. Nie ma w niej miejsca na swobodne myślenie i działanie, a zwłaszcza – niezależność, gdzie wszystko jest podporządkowane jednej i słusznej linii partii (czyż nie jest nam to znane z historii minionego systemu?). Liczę, że w niedalekiej przyszłości, nasze społeczeństwo dożyje do bardziej świadomych wyborów, a klasa polityczna będzie mniej nastawiona na mamienie społeczeństwa i trzymania się stołków, a bardziej na służbę krajowi.

Jak wygląda obecna sytuacja dokończenia budowy krakowskiej obwodnicy? Najbliższa realizacji jest Wschodnia część (fragment S7), czy coś w tej sprawie się dzieje?
Obecnie sytuacja wygląda tak, że od września 2009 roku (sic!), mamy rozpisany przetarg na budowę drugiego odcinka S7 w Krakowie - w ramach Wschodniej Obwodnicy. Wybrano firmy, które mogą złożyć oferty cenowe, ale nie mając zapewnienia finansowania, nie można zaprosić ich do złożenia tychże ofert. Posiadamy wszystkie pozwolenia na budowę wykupione działki, wycinkę lasu, zrobione badania archeologiczne. A więc brakuje tylko wybrania wykonawcy i rozpoczęcia budowy.

W grudniu 2010 roku rozpoczęliśmy walkę, aby ten etap był w załączniku 1 (główny do rozpoczęcia budowy i wybudowania do roku 2013/2014). W trakcie konsultacji społecznych, wysyłaliśmy e-maile do ministerstw, podpisywaliśmy apele, mobilizowaliśmy naszych polityków oraz samorządowców do działań, pojechaliśmy do Warszawy do Ministra Grabarczyka, zmobilizowaliśmy do wizyty małopolskich samorządowców w stolicy. Nasze działania może nie zakończyły się pełnym sukcesem, bo umieszczono jednak ten odcinek na pierwszym miejscu listy rezerwowej, ale połowiczny sukces polegał na tym, że wielokrotnie my, a także Krakowianie i Małopolanie, uzyskaliśmy obietnice, że w przypadku oszczędności na zadaniach głównych, to nasza inwestycja dostanie finansowanie i zostanie przesunięta z listy rezerwowej na listę główną (do rozpoczęcia wykonania do 2013 roku).

Te obietnice, składano wiele razy publicznie, co ma swoje odwzorowanie w mediach oraz w pamięci ludzi. Obiecywano nam podjęcie decyzji w tej sprawie do kwietnia - potem maja, czerwca, wakacji, jesieni, do końca roku 2011.
Mamy 2012, a decyzji nadal nie ma. Gdyby jasno określono zasady, że musi być tyle i tyle rozstrzygniętych przetargów, że oszczędności przeznaczy się tu i tu, merytorycznie to argumentując. A zrobiono jak zwykle: byle uciszyć sprawę, byle obiecać, co się da - bo jakoś to będzie w przyszłości, a może się jednak uda.
Już myślałem, że w styczniu będzie po sprawie. Do końca roku Komisja Europejska miała zgodzić się na przesuniecie 5 mld zł z funduszy kolejowych na drogowe, którą kwotę rząd zapisał podwyższając o tę wartość limit wydatków PBDK do 82,8 mld zł.

Pod koniec 2011 podpisano umowę na budowę 3 odcinków S8 w Wielkopolsce, a 5 stycznia 2012 roku ma nastąpić podpisanie umowy na budowę ostatnich już odcinków S8 w Łódzkim. S7 pomiędzy Wrocławiem a Łodzią, byłaby cała w budowie. A tym samym zakończyłyby się już praktycznie wszystkie duże przetargi z załącznika 1 PBDK 2011-2015 i można by było oszczędności przesunąć na listę rezerwową, tym samym nasz Krakowski odcinek S7, co nam obiecano rok temu.
Teraz, niestety, Komisja Europejska przesunęła decyzję na zgodę na przesunięcie 5 mld zł, z kolei na drogi - do końca marca 2012 roku, Dodatkowo, nasz rząd ponoć złagodził stanowisko i optować może tylko za 3,8 mld zł, by 1,2 mld zostawić kolejom i w taki sposób KE przekonać do tej decyzji. Różnica może spowodować to, że któremuś z odcinków nie wystarczy pieniędzy. A ponoć w połowie stycznia planowane było wystąpienie Ministra Finansów w sprawie finansowania budowy dróg i można było liczyć, ze coś do pieca dorzuci. 2 stycznia 2012 roku, z Gazety Prawnej mogliśmy się dowiedzieć, że oszczędności z 2012 roku, a więc 2,7 mld mają być przeznaczone na budowę S8 w Warszawie z przebudową mostu Grota - Roweckiego, który przetarg już ogłoszono, również na wylotówki z Warszawy: S8 omijające Marki oraz S7 omijające Janki i fragment Zachodniej Obwodnicy Poznania jako S11. I znów nie słychać nic o Krakowie.

Cały zeszły rok słyszeliśmy niekończące się obietnice polityków, w tym m.in. posła Rasia, który mówił nawet, że być może jeszcze w 2011 roku rozpocznie się budowa brakującego odcinka S7 na obwodnicy. Co sądzisz o takich, niespełnionych obietnicach?
Świadczyć to może o słabej pozycji samego posła Rasia jak i pozostałych posłów Małopolskiej PO. Pokazuje to dobitnie, że nasi małopolscy posłowie, bez względu na opcje polityczne, nie umieją zawiązać wspólnej koalicji, by wespół działać na rzecz rozwoju naszego regionu, który jest pomijany w ostatnim czasie z podziału funduszy na budowę dróg. Wielu polityków rządzących wspomni o A4, ale przypomnieć należy o perturbacjach w szybkości jej budowania. Przecież ona jest budowana głównie z myślą o Euro 2012, tylko że będzie problem ze zdążeniem chociażby z oddaniem jej w ograniczonej przejezdności.
Pamiętam jak 27 grudnia 2010 roku, na spotkaniu w Ministerstwie, pan Grabarczyk tłumaczył, że S8 dostało takie przyśpieszenie właśnie z myślą o zdążeniu na budowę na Euro 2012. Tylko jak widać, budowa rozpoczyna się dopiero w tym roku.
Uważam, że politycy po prostu kłamali, patrząc nam prosto w oczy, myśląc głównie o wyborach. Była to z ich strony hipokryzja. Nie chcę wskazywać palcem, bo każdy wie, co jaki polityk mówił, obiecywał i jakie terminy podawał. Co z tego wyszło - widać.   
A widać, że wielu z polityków, czy urzędników, nie umie dokończyć tego, co zaczęli. Dziwi też fakt, że w starym jak i nowym rządzie mamy przedstawicieli naszego regionu, tylko nic z tego nie wynika.

Czym zajmujesz się aktualnie? Masz w planach jakieś akcje, protesty?
Obecnie oczekujemy na odpowiedzi na nasze pisma z: GDDKiA, GDDKiA o/Kraków, Ministerstwa Transportu, Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, do których napisaliśmy, aby podliczyć wydatki PBDK do 31 grudnia 2011 roku, rozliczenie przetargów wszystkich zadań PBDK. Te odpowiedzi pokażą, ile jest dokładnie oszczędności i ile można wydatkować na listę rezerwową i nowe zadania. Co do planów, to trudno je zdradzać publicznie, bo wtedy nie będzie zaskoczenia dla drugiej strony. Swoją determinację już pokazaliśmy. To czy będziemy powtarzać nasze działania oraz czy odwiedzimy ponownie Warszawę, zależeć będzie od tego, czy dotrzyma się danego nam słowa, jak i od tego, czy dalej będzie się nas zbywać - szukając nowych pretekstów.

Jakie masz życzenia i nadzieje na 2012 rok?
Życzę nam wszystkim, abyśmy mogli bezpiecznie i wygodnie poruszać się po naszych polskich drogach. Aby nasz kraj rozwijał się równomiernie i szybko, z korzyścią dla nas wszystkich. W 2012 roku życzę, aby paliwo nie drożało.
Mam też nadzieję, że kryzys ani w tym, ani w kolejnych latach do nas nie zawita, a odejdzie sobie (także w całej Europie). By napływały nowe fundusze, które będą rozwijały nasze małe lokalne, małopolskie ojczyzny, poprawiając życie, komunikację, transport, bezpieczeństwo i przestrzeń publiczną.


Rozmawiał Michał Rodak

Komentarze

Brak komentarzy.

Formularz



PSUEK
piecart
Lapiech