Aktualności

Porażka Cracovii na inaugurację Ekstraklasy

Porażka Cracovii na inaugurację Ekstraklasy

Autor: Michał Rodak

30-07-2011 16:58:12


Zaloguj się



Od porażki rozpoczęli piłkarze Cracovii nowy sezon T-Mobile Ekstraklasy. Krakowianie na własnym boisku ulegli Koronie Kielce 2:1, po bramkach Vukovica (z rzutu karnego) oraz Zielńskiego. Gola dla gospodarzy zdobył Alexandru Suvorov.

Mecz zdecydowanie lepiej zaczęła Cracovia i dość szybko zamieniła przewagę na boisku na gola. W jego zdobyciu wydatnie pomógł gospodarzom Krzysztof Kiercz. Lewy obrońca Korony najpierw we własnym polu karnym zatrzymał piłkę ręką, ale sędzia Bartos wykazał się wyrozumiałością nie używając gwizdka. Po chwili jednak arbiter nie miał już wątpliwości, wskazując na „wapno” po faulu Kiercza na Szelidze. Rzut karny na bramkę zamienił Alexandu Suvorov.

Po objęciu prowadzenia Cracovia nieco spuściła z tonu, a częściej do głosu zaczęli dochodzić goście. W 15 minucie po rzucie wolnym minimalnie niecelnie strzelił Grzegorz Lech. Dziesięć minut później umiejętności Kaczmarka strzałem głową sprawdził Korzym, jednak bramkarz Cracovii w ostatniej chwili zatrzymał jego uderzenie. Po chwili piłka poszybowała tuż nad bramka Pasów po strzale Vukovica. Gospodarze w tym fragmencie meczu ograniczyli się zaledwie do kilku kontr ale ich akcjom brakowało dokładności. Jedyną groźną akcję indywidualnym zrywem stworzył Ntibazonkiza, jednak niezły drybling zakończył strzałem w środek bramki.

Po zmianie stron więcej z gry ciągle miała Korona. Goście ambitnie dążyli do zmiany wyniku i ta sztuka udała im się w 62 minucie. Dośrodkowanie Lecha zamykał z prawej strony Kuzera. Obrońcę korony zahaczył Ntibazonkiza, a Włodzimierz Bartos po raz drugi w tym meczu odgwizdał „jedenastkę”, po chwili wykorzystaną przez Vukovica.

Zachęceni golem i bierną postawą Cracovii kielczanie poszli za ciosem. Sporo zamieszania w szeregach obronnych gospodarzy wywołał wprowadzony w 79 minucie Michał Zieliński. Napastnik Korony pierwszą szansę na zdobycie bramki miał już minutę po wejściu na plac gry, kiedy Kaczmarek wypluł przed siebie strzał Lisowskiego. Próbującego dobijać piłkę Zielińskiego uprzedził jednak Kosanovic. Chwilę później ten sam zawodnik z bliskiej odległości nie trafił w bramkę po dośrodkowaniu Sobolewskiego. Zieliński dopiął swego w doliczonym czasie gry. W walce o piłkę przepchnął Mateusza Żytkę i strzałem w długi róg wykorzystał sytuację sam na sam z Kaczmarkiem.

Cracovia mogła doprowadzić do wyrównania w ostatnich sekundach gry jednak kunsztem bramkarskim wykazał się Zbigniew Małkowski. W polu karnym w doskonałej sytuacji znalazł się Andrzej Niedzielan. Piłkę spod jego nóg w ostatniej chwili wybił Lisowski ale zrobił to tak niefortunnie, że nieomal pokonał własnego bramkarza. Na więcej gospodarzom nie starczyło czasu i trzy punkty pojechały do Kielc.

Cracovia Kraków - Korona Kielce 1:2 (1:0)
1:0 - Suvorov 11.-k.
1:1 - Vuković 62.-k.
1:2 - Zieliński 90.

Żółte kartki: Niedzielan, Radomski, Kosanović (Cracovia) oraz Kiercz, Kijanskas (Korona).

Cracovia: Kaczmarek - Nykiel, Żytko, Kosanović, Suart - Szeliga (63. Bartczak), Radomski - Dudzic (57. van der Biezen), Suvorov (67. Štraus), Ntibazonkiza - Niedzielan.

Korona: Małkowski - Kijanskas, Kiercz, Stano, Lisowski, Kuzera (72. Kal), Jovanović, Lech (90. Lenartowski), Vuković, Sobolewski, Korzym (80. Zieliński).

Sędzia: Włodzimierz Bartos (Łódź).

Widzów: 9564.

żródło: własne
dodał: MS

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech