Aktualności

Prawa studenta zagrożone? Wywiad z przewodniczącym Samorządu Studentów UJ

Prawa studenta zagrożone? Wywiad z przewodniczącym Samorządu Studentów UJ

Autor: Bielut

30-12-2011 10:19:52


Zaloguj się
Lubi to osób: 1



Ostatnie działania Władz Uniwersytetu Jagiellońskiego spotkały się z ostrzejszym niż dotychczas stanowiskiem ze strony Samorządu Studentów UJ. Co wywołało burzę? Czy studenci UJ mają się czym martwić i jak mogą wyrażać swój głos? O tym postanowiliśmy porozmawiać z przewodniczącym Samorządu Studenckiego najstarszej polskiej uczelni, Dawidem Kolendą.




Parę dni temu Samorząd Studentów UJ wyraził negatywną opinię na temat zarządzenia rektora o organizacji przyszłego roku akademickiego. Co wywołało wasz sprzeciw ?

Przede wszystkim nasz sprzeciw budzi sposób wydania zarządzenia w sprawie organizacji roku akademickiego. Mimo, iż Samorząd wyraził swoje uwagi do projektu zarządzenia nie zostały one wzięte pod uwagę, nie prowadzono również dalszej dyskusji nad propozycjami, które naszym zdaniem byłyby korzystniejsze dla studentów i całej społeczności Uniwersytetu. Po drugie, zarządzenie wydane ostatecznie i zawarte w nim rozwiązania są zaskoczeniem dla przedstawicieli studentów, ponieważ nie były z nami konsultowane i nie mieliśmy okazji ich zaopiniować. Mam tutaj na myśli rozwiązania takie jak uniemożliwienie dziekanom ogłaszania tzw. godzin dziekańskich, czy uczynienie dnia 2 maja wolnym od zajęć pod warunkiem jego późniejszego odrobienia. Taka sytuacja jest dla nas nowa, ponieważ do tej pory udawało nam się dochodzić do wspólnych rozwiązań.
 
Co według Ciebie może być powodem takiego działania władz uczelni? Zaniedbanie czy celowe działanie?

Myślę, że głównym powodem jest podparta dość dużą determinacją chęć uporządkowania niewydolnego systemu. Jestem w stanie zrozumieć władze uczelni, które pragną zapewnić realizację programu i w miarę równy podział pensum dydaktycznego w sytuacji dość dużego obciążenia dniami wolnymi od pracy, narzuconymi nam przez ustawodawcę. Jednak jako przedstawiciel studentów nie mogę zgodzić się na przedkładanie tych czynników nad uzasadniony interes studentów, biorąc pod uwagę że istniały i istnieją jak co roku rozwiązania prowadzące do kompromisu pomiędzy tymi dwoma spojrzeniami. Brak dyskusji nad tymi rozwiązaniami określił bym jako dość poważne nieporozumienie.
 
Jakie kroki poczynicie, jeżeli Rektor nie uwzględni waszych zastrzeżeń?

Pragniemy powrotu do rozmów i ponownej refleksji nad wydanym zarządzeniem póki jeszcze jest na to czas. Musimy pamiętać, iż Samorząd Studentów wyraża jedynie opinie w imieniu studentów, które nie są wiążące dla władz uczelni. Ufam, że po wyjaśnieniu tego nieporozumienia będziemy mogli ponownie rozmawiać na temat tak ważny dla studentów, jak czyniliśmy to do tej pory. 
 

Nowa reforma szkolnictwa wyższego wprowadza zawieranie umów  cywilno-prawnych ze studentami o warunkach odpłatności za studia i usługi edukacyjne. Działania władz uczelni w tej sprawie również budzą wasze zastrzeżenia. Jakie?
Mimo mojej negatywnej opinii na temat nowych przepisów wprowadzających ten obowiązek, które uważam za napisane w sposób niechlujny i nieefektywny, uważam, że administracja uczelni interpretuje je w sposób, który jest dla niej wygodniejszy. Nie możemy zgodzić się na interpretację, która dopuszcza różne traktowanie, różnych grup studentów i w przeciwieństwie do władz uczelni uważamy, że umowy powinny być podpisywane ze wszystkimi studentami: zaczynając od studentów obecnego – pierwszego roku, kończąc na studentach starszych lat, co znajduje potwierdzenie w przepisach ustawy. Stoimy również na stanowisku, iż nie podpisanie ze studentem umowy, o której mówi ustawa, będzie skutkować niemożnością pobrania opłaty np. za usługę edukacyjną – powtarzanie przedmiotu, ze względu na brak podstawy prawnej takiego pobrania. Jesteśmy przekonani o podwójnym stosunku prawnym, wynikającym z nowych przepisów ustawy prawo o szkolnictwie wyższym tj. podstawowym stosunku administracyjno-prawnym i subsydiarnym cywilno-prawnym. Pobieranie opłat tylko i wyłącznie na podstawie przepisów ustawy jest niemożliwe, koniecznym jest podpisanie umowy.

 

Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich nie chce zawierać tych umów tłumacząc się, że umowy to tylko  biurokracja i większe koszty.

Z tego co mi wiadomo, jest to odosobniony pogląd jednego z rektorów zasiadającego w Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego i nie znajduje on poparcia w oficjalnych stanowiskach dlatego pozwolę sobie tego nie komentować.
 
Kiedy władze UJ mają zamiar zacząć podpisywać umowy ze studentami?  Czy najstarsza polska uczelnia odbiega terminem od innych uczelni w  Krakowie, które również od tego nie uciekną?
Jesteśmy na dobrej drodze do rozpoczynania całego procesu logistycznego. W tym momencie kończą się już rozmowy Samorządu z władzami uczelni co do ostatecznego kształtu umów i ich zakresu. W wielu kwestiach mamy zbieżne poglądy, a w wielu wypracowaliśmy konsensus. Myślę, że umowy będą podpisywane niezwłocznie po zakończeniu tych rozmów. Nie odbiegamy w tych staraniach od innych uczelni. Być może wkładamy w te sprawy więcej rozwagi, co może jedynie zaowocować w przyszłości.

 
,,Nie nabieraj wody w usta'' –  to akcja zachęcająca studentów do... Właśnie, do czego?

Do angażowania się oczywiście w proces doskonalenia jakości kształcenia, wypełnianie ankiet ewaluacyjnych oceniających zajęcia i ich jakość.
 
Czy to przypadek, że taka akcja pojawia się w tak trudnych dla studentów czasach?
Myślę, ze sama akcja jest potrzebna, jak również zaangażowanie się studentów w ich własne sprawy. Ale jeszcze bardziej potrzebna jest refleksja na temat oceny zajęć w obecnym kształcie tj. poprzez ankiety, a w szczególności zastanowienie się nad poprawą efektywności tego narzędzia, które naszym zdaniem, pozostawia wiele do życzenia. Czy czasy dla studentów są trudne? Moim zdaniem nie. Są nieco bardziej skomplikowane, niż dawnej.





Rozmawiał Konrad Biela
foto: karnet.krakow.pl

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech