Aktualności
Święty Mikołaj nie zapomniał o Prezydencie Krakowa Jacku Majchrowskim, który odstał rower i rózgę - od krakowskich rowerzystów.Dokładnie o godzinie 13 przed Urzędem Miasta rozpoczął się happening, podczas którego rowerzyści chcieli wręczyć Jackowi Majchrowskiemu rower i rózgę. W ten sposób chcieli przypomnieć Prezydentowi, że istnieją i nie zgadzają się na to, by w budżecie miasta na 2012 rok nie było ani złotówki na rozwój infrastruktury rowerowej w Krakowie.
Zobacz zdjęcia z przekazania roweru
Panie Prezydencie, już drugi rok z rzędu przeznacza Pan na infrastrukturę rowerową dla mieszkańców Krakowa ZERO ZŁOTYCH i ZERO GROSZY. Kraków stał się pod tym względem ewenementem na skalę Polski. Nie ma drugiego dużego miasta w naszym kraju, które do tego stopnia marginalizowałoby transport rowerowy. Wstyd to tym większy, że do niedawna Kraków był stawiany za wzór dla innych polskich miast.
Czasy te należą już jednak po przeszłości. Patrząc na kolejne projekty budżetu Miasta Krakowa można odnieść wrażenie, że transport rowerowy w naszym mieście przestał istnieć. - piszą w liście do Majchrowskiego rowerzyści.
Niestety nie udało się dotrzeć do samego Prezydenta, którego nie było w Urzędzie, ale rower oczywiście znalazł się w Magistracie i ma zostać przekazany Jackowi Majchrowskiemu. Rowerzystom udało się jednak porozmawiać z wiceprezydentem Tadeuszem Trzmielem, który argumentował, że mimo, iż faktycznie w projekcie budżetu pieniędzy na infrastrukturę rowerową nie ma, to jednak nie zostanie ona zaniedbana i będzie rozwijana. Wiceprezydent podziękował za prezent i dodał, że otrzymany rower zostanie przekazany do jednego z krakowskich domów dziecka.
W marcu przyszłego roku ma dojść do spotkania urzędników z przedstawicielami rowerzystów. Mają zapaść konkretne decyzje i ustalone plany rozwoju "rowerowego Krakowa".
Komentarze |






