Aktualności
Dziś około godziny 13 ekipa APOELu Nikozja wylądowała w Balicach. Cypryjczycy, którzy jutro zmierzą się z Wisłą Kraków w ostatniej rundzie kwalifikacyjnej do Champions League, prosto z lotniska udali się do hotelu Sheraton, w którym zamieszkają do czwartkowego poranka.Trener Jovanović zabrał do Krakowa aż 22 zawodników, w tym kontuzjowanego Aldo Adorno i pauzującego za żółte kartki Sawasa Poursaitidisa. O 20 rozpoczęli oni na obiekcie Wisły ostatni trening przed jutrzejszym meczem. Wcześniej trener Cypryjczyków, wraz z bramkarzem Dionisisem Chiotisem pojawili się na konferencji prasowej. – Tak Wisła, jak i cała Polska mogą pochwalić się bogatą piłkarską historią. To dla nas zaszczyt, że możemy zagrać na tak wspaniałym stadionie i dla wspaniałej publiczności. Oczekuje dobrego meczu, gdyż obie drużyny chcą awansować do fazy grupowej.
Jovanović poproszony o porównanie poziomu APOELu z Kosowskim i Żewłakowem w składzie, z obecną drużyną odparł: - Ci zawodnicy zapisali się w historii APOELu złotymi zgłoskami. Na zawsze pozostaną w sercu moim i wszystkich naszych kibiców. Obecnie dysponujemy mocnym składem i dobrymi zawodnikami, którzy chcą powtórzyć sukces sprzed dwóch lat. To jednak cel trudny do zrealizowania. W podobnym tonie wypowiadał się bramkarz gości: - Chcemy osiągnąć najlepszy możliwy wynik. Marzeniem każdego piłkarza jest wysłuchanie przed meczem hymnu Ligi Mistrzów. To wystarczająca motywacja.
Równie bojowe nastroje panują w obozie wiślaków. W przeciwieństwie do trenera APOELu, Robert Maaskant ma do dyspozycji pełną kadrę. Na mini-zgrupowanie zabrał 19 zawodników. Decyzja o tym kto nie zmieści się do meczowej osiemnastki zapadnie jutro. – Ciężko ocenić jaki wynik będzie dla nas satysfakcjonujący. Równie dobrze można być zadowolonym z bezbramkowego remisu, jak i po zwycięstwie 3:0 narzekać, że można było wygrać wyżej – stwierdził. W Polsce za faworyta wszyscy uznają Wisłę, na Cyprze – APOEL. Szanse oceniam zatem pół na pół. Zdajemy sobie sprawę, że awans do Ligi Mistrzów byłby wielkim dopalaczem zarówno dla nas, jak i dla całego polskiego futbolu. Świat przekonałby się, że piłka nożna w Polsce rozwija się.
Na konferencji obecny był również Kew Jaliens, który uczestniczył już w rozgrywkach Ligi Mistrzów z drużyną AZ Alkmaar. – Stęskniłem się za Champions League. Presja jaka towarzyszy temu dwumeczowi wywołuje w nas jeszcze większą mobilizację ale nie nerwowość.
Aby zagrać w Champions League krakowski klub musi dysponować nie tylko drużyną będącą w stanie pokonać APOEL. Z uwagi na fakt, iż runda play-off rozgrywana jest już wg zasad z fazy grupowej LM, odpowiednio przygotowany musi być również Stadion im. Henryka Reymana. Do Krakowa już jakiś czas temu dotarła prawie stustronicowa książka, zawierająca wytyczne co do organizacji spotkania, a także kilka tirów wypełnionych różnorodnym sprzętem. Na stadionie zorganizowane zostało specjalne biuro, w którym urzędują przedstawiciele UEFA. Mają oni dopilnować aby wszystkie bandy reklamowe, dekoracje, a nawet znaki informacyjne zostały zamienione na te z logo Champions League. To samo tyczy się grafik wyświetlanych na telebimach. Dowodem na to, że Europejska Unia Piłkarska dokłada wszelkich starań, by organizacja spotkania stała na najwyższym poziomie, może być próba odegrania hymnu Ligi Mistrzów, która odbyła się w dzisiejsze popołudnie. Pozostaje zacisnąć kciuki i wierzyć, że pracochłonne przygotowania nie będą dotyczyć zaledwie jednego spotkania.
źródło: własne
dodał: MS
Komentarze |






