Aktualności
W środę, 11 stycznia, w Międzynarodowym Centrum Kultury odbyła się debata "Przemyśleć miasto...", w której udział wzięli dyrektor MCK - profesor Jacek Purchla oraz Mirosław A. Boruc, prezes Instytutu Marki Polskiej. Spotkanie poprowadził dr Michał Wiśniewski, historyk architektury i urbanistyki.
Impulsem do zorganizowania rozmowy było ukazanie się najnowszego numeru kwartalnika "Herito", zatytułowanego "Miasta do przemyślenia", w którym poruszone zostały aktualne problemy - kim jesteśmy, co stanowi o sile miasta, na czym powinniśmy oprzeć wizję przyszlości i naszego rozwoju. Nie pozostaje bez znaczenia również najnowsza książka Jacka Purchli "Gry w miasto", w której profesor przedstawił swoją wizję dotyczącą kierunków rozwoju metropolii.
Podczas debaty padło kilka ważnych pytań odnoszących się do przyszłości Krakowa - miasta, które w założeniu futurologów ma stać się marką samo w sobie. Boruc dał jasno do zrozumienia, że Kraków jest marką Polski, a marką Krakowa jest kultura. Trzeba więc teraz, po 20 latach od transformacji, zadbać o jej rozwój w szczególny sposób.
- Świat nieuchronnie zmierza w taką stronę, że za 10, 15 lat świat będzie siecią, w której dużą rolę będą odgrywały miasta. Metropolie, które są naznaczone politycznie i administracyjnie, i miasta-marki - one wywrą wpływ na władzę, będą miały kasę, będą uprawiały własną politykę zagraniczną - powiedział Boruc. - Miasta stają się graczami i żeby Kraków był takim graczem musi uświadomić sobie tę wizję, a to na pewno nie jest wizja masowej turystyki, opierającej się na "piwnej, masowej i taniej turystyce".
- Świat nieuchronnie zmierza w taką stronę, że za 10, 15 lat świat będzie siecią, w której dużą rolę będą odgrywały miasta. Metropolie, które są naznaczone politycznie i administracyjnie, i miasta-marki - one wywrą wpływ na władzę, będą miały kasę, będą uprawiały własną politykę zagraniczną - powiedział Boruc. - Miasta stają się graczami i żeby Kraków był takim graczem musi uświadomić sobie tę wizję, a to na pewno nie jest wizja masowej turystyki, opierającej się na "piwnej, masowej i taniej turystyce".
Przeszłość jest największą siłą Krakowa, ale zbyt dużą wagę przywiązuje się do tego, co zamyka się w pojęciu dziedzictwa.
- Dziedzictwo to nie jest przeszłość. To wykorzystanie przeszłości dla współczesnych i przyszłych celów. I to właśnie przed Krakowem otwiera ogromne możliwości. Marka Kraków jest w dużej mierze oparta na pokładach dziedzictwa materialnego i niematerialnego - wyjaśnił Purchla.
Aby wykorzystać fakt jego posiadania, nie należy przegapić szansy na rozwój poprzez kulturę. Samorządy wielkich miast muszą zrozumieć, że same są rozgrywającymi.
- Miasto kasę będzie miało wtedy, kiedy zacznie zarabiać na tym, czym jest. Nie na dotacjach z budżetu, nie na środkach unijnych i nie na podatkach, tylko na marce - powiedział Boruc. Niestety w obecnym momencie środki własne to tylko 30%.
- Dziedzictwo to nie jest przeszłość. To wykorzystanie przeszłości dla współczesnych i przyszłych celów. I to właśnie przed Krakowem otwiera ogromne możliwości. Marka Kraków jest w dużej mierze oparta na pokładach dziedzictwa materialnego i niematerialnego - wyjaśnił Purchla.
Aby wykorzystać fakt jego posiadania, nie należy przegapić szansy na rozwój poprzez kulturę. Samorządy wielkich miast muszą zrozumieć, że same są rozgrywającymi.
- Miasto kasę będzie miało wtedy, kiedy zacznie zarabiać na tym, czym jest. Nie na dotacjach z budżetu, nie na środkach unijnych i nie na podatkach, tylko na marce - powiedział Boruc. Niestety w obecnym momencie środki własne to tylko 30%.
- Trzeba odnotować moment zwrotny - myślenie o szansach rozwojowych polskich miast poprzez kulturę - zauważył Purchla. - Żyjemy w kraju, w którym do dziś nie ma polityki miejskiej, w którym brak jest pomysłu na wielkie miasta. Sektor kultury jest tym, który w najmniejszym stopniu ze wszystkich został dostrojony do natury zmiany, jaką od 20 lat przechodzimy - transformacji, integracji europejskiej, globalizacji - kontynuował profesor.
Zdaniem debatujących, w Polsce fatalna jest sytuacja samorządów lokalnych, ponieważ nie są suwerenne i odpowiedzialne za losy miasta, a niesamodzielność osłabia do gry z konkurencją. Samorządy mają taką samą formę, jak te sprzed 20 lat, a nasz kraj do dnia dzisiejszego nie wypracował polityki wobec wielkich miast, co jest wielkim błędem. Suwerenność czyni markę wiarygodną, to z kolei przyciąga inwestorów.
Boruc podkreślił, że duże znaczenie ma położenie Krakowa - w centrum kształtowania się europejskości - i należy to wykorzystać.
Co Polskę wyróżnia? Mamy duży potencjał, twórcze napięcie i przekorę. - Powinniśmy stać się kustoszami swoich ziem - dodał Mirosław Boruc.
Co Polskę wyróżnia? Mamy duży potencjał, twórcze napięcie i przekorę. - Powinniśmy stać się kustoszami swoich ziem - dodał Mirosław Boruc.
Konkluzją było stwierdzenie profesora Purchli, że drogą do sukcesu jest tolerowanie obcych i brak tolerancji dla przeciętności. - Siłą Krakowa jest przeszłość, a biznesem przyszłość - dodał Boruc. Trzeba to przemyśleć - jak mając fantastyczną przeszłość, wydestylować z tego 1000 lat coś, co się nadaje na XXI wiek, kiedy dominuje rynek. Miasto Kraków nie będzie się już rozwijać bez umiejętności pożyczania pieniędzy. Marką miasta jest to, że przypływają do niego pieniądze. Przedsiębiorcy szukają bezpiecznych miejsc, gdzie można zainwestować.
Kraków jest obecnie silniejszą marka niż "Polska". To, co pochodzi z naszego miasta kojarzy się z wysoką jakością, bo Kraków ma efekt pochodzenia.
W podsumowaniu dr Michała Wiśniewskiego pojawiły się trzy najważniejsze kwestie związane z rozwojem miast: silna marka, potrzeba myślenia o wizji oraz problem słabych narzędzi w rękach samorządu.
Główną rolę w zmianie polityki wobec miast odgrywa młodzież, która musi zrozumieć, że marka to ich interes i to oni będą decydowali, czy Kraków będzie "przyciągać talenty".
Komentarze |






