Przepełniona podstawówka w Kobierzynie w końcu doczeka się przebudowy?

fot. Krzysztof Kalinowski/lovekrakow.pl

„Ufamy, że cały ten niesamowicie żmudny proces, który trwa już kilka dobrych lat, rzeczywiście zakończy się sukcesem i odetchniemy z ulgą, a dzieciaki wreszcie będą miały ludzkie warunki do nauki” – ostatnio został ogłoszony drugi przetarg na rozbudowę Szkoły Podstawowej nr 53 przy ul. Skośnej. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jeszcze w kwietniu rozpoczną się pierwsze prace.

Pieniądze zabezpieczone, przetarg ogłoszony, teraz pozostaje tylko czekać na wykonawcę, który zaproponuje kwotę, którą udźwignie budżet miasta, a historia nie zatoczy koła. Szkoła Podstawowa nr 53 przy ul. Skośnej 8 wreszcie doczeka się rozbudowy?

Uniknięcie sytuacji z przeszłości

– W budżecie mamy zabezpieczony na ten cel kwotę 16 mln 800 tys. zł – informuje radny Rafał Komarewicz oraz tłumaczy, że otwarcie ofert w przetargu na rozbudowę Szkoły Podstawowej nr 53 nastąpi 12 marca.

– Jeżeli wszystko będzie w porządku – a wydaje się, że tak właśnie będzie, ponieważ przeznaczona na to zadanie kwota jest wyższa niż wcześniejsze oferty wykonawców – unikniemy sytuacji z przeszłości i w połowie kwietnia rozpocznie się budowa – podkreśla radny.

Fiasko poprzedniego przetargu

Przypomnijmy, że określenie – „sytuacja z przeszłości” odnosi się do pierwszego przetargu w sprawie rozbudowy placówki w Kobierzynie, ogłoszonego we wrześniu 2017 roku i zakończonego… fiaskiem. Powód? Przeznaczone na inwestycję pieniądze (ok. 8 mln zł) – nie wystarczyły, bowiem oferty dwóch firm biorących udział w konkursie, okazały się dwa razy wyższe od sumy zabezpieczonej w budżecie. Przetarg został unieważniony.

Nowe skrzydło

Teraz w budżecie udało się znaleźć dodatkowe środki na przebudowę przepełnionej podstawówki, a przetarg został ogłoszony po raz drugi.

– Najbardziej potrzebujemy szatni, ponieważ przy zwiększającej się liczbie klas, musieliśmy dokonać przearanżowania parteru – w miejscu dawnej szatni powstały dwie sale lekcyjne, a cała przebieralnia została przeniesiona na teren korytarza szkolnego – wyjaśnia Barbara Woyna-Orlewicz przewodnicząca Rady Rodziców placówki oraz zaznacza, że jest to niesamowite utrudnienie zarówno dla dzieci, jak i dla pań sprzątających. – Brakuje nam takiej przestrzeni, żeby oddzielić tą część tzw. brudną od tej tzw. czystej – precyzuje.

Faktycznie, w nowym skrzydle Szkoły Podstawowej nr 53 w Krakowie znajdzie się szatnia, jak również duża profesjonalna sala gimnastyczna – bo ta istniejąca do tej pory nie mieści wszystkich uczniów – wraz z budynkiem zaplecza oraz kilka sal lekcyjnych. Te ostatnie powstaną także w starej części placówki, bowiem dzięki przeniesieniu do nowego budynku biblioteki oraz świetlicy, zyska ona dodatkowe miejsca. Powstanie plac zabaw oraz przebudowana zostanie istniejąca wewnętrzna droga dojazdowa oraz jej zjazd z ul. Kobierzyńskiej.

Dzięki zaangażowaniu rodziców szkoła gotowa na przyszły wrzesień?

– Ufamy, że cały ten niesamowicie żmudny proces, który trwa już kilka dobrych lat rzeczywiście zakończy się sukcesem i odetchniemy z ulgą, a dzieciaki wreszcie będą miały ludzkie warunki do nauki – zaznacza przedstawicielka rodziców szkoły oraz przypomina, że starania dotyczące rozbudowy placówki rozpoczęły w grudniu 2014 roku, czyli w momencie spotkania ówczesnej Rady Rodziców szkoły z przedstawicielami władz miasta. Już wtedy rodzice alarmowali, że szkoła jest za ciasna i potrzebuje przebudowy.

– Kiedy okazało się, że przez rok prawie nic nie ruszyło się w tej sprawie, zaczęliśmy naprawdę interweniować. Mogę śmiało powiedzieć, że odwiedziliśmy wtedy wszystkich w Krakowie, którzy mogli nam pomóc – począwszy od prezydenta Majchrowskiego i wiceprezydent Król, przez przewodniczącego Rady Miasta, przewodniczących klubów i panią kurator, a skończywszy na szefie Komisji Edukacji – podaje Woyna-Orlewicz i akcentuje, że każdy z rodziców robił wszystko, co tylko mógł, aby nagłośnić tę sprawę. – Jest to nasza wspólna zasługa, ale nie udałoby nam się to, gdyby nie radny Rafał Komarewicz, który zainteresował się sprawą i podjął odpowiednie działania – kończy.

– Mam nadzieję, że od września 2019 roku dzieci będą mogły uczęszczać do nowej placówki – komentuje radny Komarewicz.

Widmo trzeciej zmiany i dodatkowa filia

Podstawówka już od kilku lat boryka się z problemem przepełnienia i towarzyszącymi mu trudnościami. Niektóre roczniki uczą się nawet w siedmiu równoległych klasach w systemie dwuzmianowym, który jak podkreśla Barbara Woyna-Orlewicz nie sprzyja uczniom. – Pierwsza lekcja rozpoczyna się o godzinie 7.20, a ostatnia kończy o 17.15, kiedy młodsze dzieci, zwłaszcza w okresie zimowym, są już naprawdę mocno zmęczone. Dodatkowo poziom efektywności nauki jest przez to słabszy – wymienia przewodnicząca Rady Rodziców.

Ponadto od dwóch lat, szkoła posiłkuje się dodatkową filią, która znajduje się w pobliskim wynajętym budynku jednorodzinnym. – To jest dystans kilkuset metrów i placówka ma podpisaną umowę z firmą transportową, która wozi dzieci między lokalizacjami, ale jest to duże obciążenie przede wszystkim dla uczniów. Dzieci na wf i do świetlicy są dowożone z głównego budynku, a w tym roku w związku z reformą oświaty uczą się w nim również klasy siódme, które zaraz staną się ósmymi – roczniki nas nie opuszczają, a nawet wręcz odwrotnie – zaznacza przewodnicząca i tłumaczy, że tegoroczny nabór klas pierwszych musiał zostać ograniczony do trzech klas.

– Udało się to dzięki współpracy dyrektorów okolicznych szkół, którzy „podzielili” się uczniami, tak, żeby rejony wzajemnie odciążyć. Dzięki temu udało się uniknąć wprowadzenia trzeciej zmiany, której widmo ciążyło nad szkołą już od kilku lat – podsumowuje.
Obecnie dyrekcja poszukuje kolejnej placówki na nową filię lub drugą lokalizację dla podstawówki z ul. Skośnej.

„To nie jest kompleksowe rozwiązanie”

– Rozbudowa Szkoły Podstawowej nr 53 zapewni lepszy komfort dla dzieci, ale nie jest to kompleksowe rozwiązanie – zauważa radny Rafał Komarewicz, który uważa, że w tym rejonie powinna powstać kolejna placówka. – W kierunku Skawiny rozbudowują się całe Czerwone Maki, a także rozrastają się inne pobliskie osiedla. W związku z czym, w najbliższym czasie chcę przeprowadzić rozmowy z prezydent Katarzyną Król na temat budowy nowej szkoły w okolicy – komentuje.




 

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Dębniki
comments powered by Disqus