Aktualności

Puchar Polski: Cracovia lepsza od Piasta

Puchar Polski: Cracovia lepsza od Piasta

Autor: Michał Rodak

21-09-2011 18:38:49


Zaloguj się



Przemeblowana Cracovia pokonała w 1/16 finału Pucharu Polski Piasta Gliwice. Trener Szatałow oszczędzając swoich najlepszych zawodników na ligowy mecz z Górnikiem Zabrze puścił w bój zmienników, a ci odwdzięczyli mu się pierwszym w tym sezonie zwycięstwem w oficjalnym meczu.

Jednym z tych, którzy po raz pierwszy dostali szansę wybiegnięcia w pierwszej jedenastce był Tamir Cahalon. Izraelczyk pokazał się z dobrej strony, był najjaśniejszą postacią Cracovii i wydaje się, że również w spotkaniu z Górnikiem Szatałow desygnuje go do gry od pierwszej minuty. Błyskotliwy pomocnik od początku meczu nękał blok obronny gospodarzy, raz trafił jednak w spojenie słupka z poprzeczką, innym razem jego uderzenie z najwyższym trudem obronił Trela.

Cracovia prezentowała niezły futbol i bez większych problemów przedostawała się w pole karne Piasta. Sytuację ułatwił im jeszcze obrońca gospodarzy Grobosz, który za uderzenie łokciem Struny obejrzał czerwona kartkę. Po chwili Pasy prowadziły 1:0 po golu Puzigacy i zapowiadało się na łatwe zwycięstwo krakowian. Jednak jeszcze przed przerwą szczęście uśmiechnęło się do Piasta. Mateusz Żytko sprokurował rzut karny i przed szansą na wyrównanie stanął Podgórski. Znakomicie w bramce spisał się jednak zastępujący Kaczmarka Szymon Gąsiński. Rezerwowy bramkarz Cracovii wyczuł intencje strzelca i fantastyczną paradą obronił jego strzał.

Po przerwie znów błyszczał Cahalon tyle, że wiele do życzenia pozostawiała jego skuteczność pod bramką. Raz po raz marnował kolejne wyśmienite sytuacje (m.in. sam na sam z Trelą), a wtórował mu w tym Andrzej Niedzielan, który ciągle nie może odnaleźć dyspozycji strzeleckiej z poprzedniego sezonu. Niefrasobliwość tej dwójki mogła się zresztą szybko zemścić, bo po strzale Świątka i interwencji Gąsińskiego w doskonałej sytuacji znalazł się Kędziora. Piłkę po jego strzale w ostatniej chwili wybił z linii Puzigaca, ratując w ten sposób swój zespół przed dogrywką.

Cracovia po raz pierwszy w tym sezonie schodziła więc z boiska w roli zwycięzcy. Miejmy nadzieję, że awans do 1/8 finału Pucharu Polski polepszy nieco fatalną ostatnio atmosferę w klubie i będzie dobrym prognostykiem przed walka o ligowe punkty. Tych piłkarze Pasów potrzebują już jak powietrza.

PIAST GLIWICE - CRACOVIA 0:1 (0:1)
Puzigaća 22’

Sędziował: Tomasz Garbowski
Żółte kartki: Buryan, Matras (Piast), Puzigaća, Hosek, Żytko (Cracovia)
Czerwona kartka: Groborz (Piast)
Widzów: ok. 1500

Piast: Trela - Buryan, Paulauskas, Krzycki, Matras, Bodzioch (55. Cicman), Pietroń (73. Kędziora), Bzdęga (55. Jurado), Podgórski, Świątek, Groborz

Cracovia: Gąsiński - Struna, Żytko, Hosek, Puzigaća, Szeliga (43. Żołądź), Boljević, Straus, Cahalon, Dudzic (69. Visnakovs), Niedzielan (74. Steblecki)

źródło: terazpasy.pl
dodał: MS

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech