Aktualności

Puchar Polski: sensacji nie było, Wisła Kraków w 1/8 finału

Puchar Polski: sensacji nie było, Wisła Kraków w 1/8 finału

Autor: Michał Rodak

22-09-2011 17:32:21


Zaloguj się



Wisła Kraków po ciężkim boju pokonała w 1/16 finału Pucharu Polski Flotę Świnoujście 4:2. Bramki dla gości strzelali: Biton razy 2, Iliev i Małecki.

Wielu podstawowych zawodników trenera Roberta Maaskanta zostało w Krakowie bądź usiadło na ławce rezerwowych. W składzie Mistrza Polski zabrakło między innymi: kapitana Radosława Sobolewskiego, Maora Meliksona, Sergeia Pareiki, Andraża Kirma czy Osmana Chaveza. Kapitanem na czas nieobecności popularnego Sobola został mianowany Cezary Wilk.

Pierwszą groźną sytuację stworzyła drużyna ze Świnoujścia. Bunoza wybił piłkę spod nóg Ostalczyka. Gospodarze liczyli na "jedenastkę", jednak arbiter nie popełnił błędu i wskazał na rzut rożny. Już w 10 minucie Wisła objęła prowadzenie. Z prawej strony pięknie dośrodkował Lamey i nie kto inny tylko Dudu Biton wbiegł między dwóch obrońców i skierował futbolówkę do siatki. Flota Świnoujście jednak nie poddała się, grała swoje i bardzo szybko, bo w 17 minucie przyniosło to oczekiwany rezultat. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową uderzył Opałacz i Jovanić nie miał żadnych szans, żeby uratować Białą Gwiazdę przed stratą gola.

Gospodarze bardziej angażowali się w grę i walczyli na boisku, jednak co jakiś czas kibice mogli oglądać tzw."perełki" w wykonaniu Mistrza Polski. Jedną z nich było zagranie Nuneza do Bitona, po którym nasz rasowy strzelec minimalnie chybił i trafił w poprzeczkę. Wisła wyglądała dość chaotycznie, jakby zlekceważyła rywala na początku spotkania. Piłkarze Floty kilka razy zagrozili bramce Jovanica ze stałych fragmentów gry i oddali kilka strzałów zza pola karnego, jednak były one bardzo niecelne. Po stronie Krakowian kilkoma świetnymi podaniami popisali się Łukasz Garguła i Patryk Małecki, niestety nie zostały wykorzystane przez Ilieva i Bitona. W 38 minucie Jovanić wyszedł na przedpole i po nieudanej interwencji Bunozy, Misan chciał przelobować naszego bramkarza. Na szczęście Białej Gwiazdy zrobił to bardzo nieudolnie i piła wylądowała na górnej siatce. W 43 minucie niespodziewanie było 2:1 dla Floty. Misan dostał świetne podanie po rozpoczęciu gry z rzutu wolnego i w sytuacji „sam na sam” pokonał bramkarza Wisły Kraków.

Pierwsza połowa tego spotkania minęła bardzo szybko. Mistrzowie Polski jakby trochę przysnęli przez pierwsze 45 minut. Natomiast zawodnicy ze Świnoujścia braki techniczne nadrabiali zaangażowaniem i ogromną wolą walki. Dzięki temu w niczym nie ustępowali oni najlepszej drużynie w Polsce z sezonu 2010/2011.

Druga połowa rozpoczęła się wyśmienicie dla gości. Już w 47 minucie Wisła doprowadziła do wyrównania. Tradycyjnie już gola dla Mistrzów Polski strzelił Biton, który obrócił się z piłką w polu karnym i strzałem z 15 metra pokonał Wesołowskiego. Chwilę później Iliev zmarnował świetną sytuację i piłka po jego strzale minimalnie minęła bramkę Floty. Piłkarze ze Świnoujścia nieco przygaśli po wyjściu z szatni. Ich gra nie wyglądała już tak dobrze jak w pierwszych 45 minutach. Biała Gwiazda zaczęła bardziej przypominać ten zespół, do którego nas przyzwyczaiła. Grała piłką, utrzymywała się przy niej na dłużej niż tylko kilka podań. Krakowianie osiągnęli wyraźną przewagę optyczną. Widać było bowiem, że nie mają ochoty na rozgrywanie w tym meczu dogrywki. W 65 minucie kolejnym strzałem popisał się Ivica Iliev, jednak Wesołowski koniuszkami palców zdołał wybić futbolówkę na rzut rożny.

Wisła próbowała coś zdziałać wrzucając co rusz piłkę w pole karne lub wchodząc z nią niemalże do bramki. Nie były to jednak ani efektowne, ani efektywne akcje. Flota co jakiś czas ruszała z kontratakami. W 75 minucie fantastyczną akcję przeprowadził Dudu Biton. Oszukał obrońców w polu karnym i wyłożył piłkę do Ilieva, któremu pozostało tylko posłać ją do pustej bramki. Biała Gwiazda po tej bramce objęła prowadzenie 3:2 i jedną nogą była już w 1/8 finału Pucharu Polski. Pod koniec spotkania na boisku zrobił się mały szpital. Najpierw murawę z powodu kontuzji opuścił Gordon Bunoza zastąpiony przez Jaliensa. Kilka minut później urazu pleców doznał Jovanović. Leżał kilka minut poza boiskiem, jednak wobec braku możliwości dokonania zmian przez trenera Maaskanta, stoper Wisły wrócił na murawę. Zawodnicy Białej Gwiazdy w końcówce meczu byli bardzo ostro traktowani przez gości. Piłkarze Floty mieli jednak w tym spotkaniu swoją piłkę meczową. W 94 minucie wszyscy już chyba widzieli futbolówkę w bramce Jovanica, jednak zawodnik Floty popisał się fatalnym kiksem. W ostatnich sekundach meczu Patryk Małecki ustalił wynik spotkania na 4:2 pokonując Wesołowskiego strzałem z 15 metra.

Nie było to łatwe spotkanie dla Mistrzów Polski. Flota Świnoujście pokazała charakter jako drużyna i postawiło Wiśle trudne warunki. Jednak w najważniejszych momentach spotkania Biała Gwiazda udowodniła swoją wyższość na boisku i wyjeżdża znad Bałtyku zwycięska.

Źródło: własne
Dodał: anisal

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech