Aktualności
Radny Woźniakiewicz: Niech Kraków promuje się strefami Tempo 30
Autor: Michał Rodak
01-04-2012 12:26:34
Jerzy Woźniakiewicz – Radny RMK złożył na ręce Prezydenta Miasta bardzo ciekawą interpelacje w sprawie promocyjnego wykorzystania informacji o strefie Tempo 30. Tym samym Kraków może wzorem m.in. Berlina dołączyć do miast które promują się bezpieczeństwem własnych mieszkańców i liczbą ulic przyjaznych rowerzystom.
W Polsce, gdzie jedynym fetyszem dla samorządów jest liczba kilometrów ścieżek rowerowych (bez względu na ich faktyczną jakość) – jest to zupełnie nowatorskie podejście. Być może wkrótce Kraków, Wrocław, czy Gdańsk będą ze sobą konkurować nie tylko w ilości ścieżek rowerowych, ale też w liczbie kilometrów i procencie długości ulic miasta pokrytej strefami Tempo 30.
Wzorem wielu nowoczesnych miast europejskich centrum Krakowa objęte zostało strefą Tempo 30, której wprowadzenie poprawia bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów. Strefa wprowadzana jest także w innych punktach miasta. Byliśmy jedną z pierwszych metropolii w Polsce, która śmiało wprowadziła to rozwiązanie. Jest to niewątpliwy atut miasta, który coraz częściej zostaje dostrzeżony przez osoby zainteresowane pobytem w Krakowie, lub też interesujące się naszym miastem. Strefa Tempo 30 jest także uzupełnieniem sieci dróg rowerowych i kontrapasów, wraz z którymi stanowi interesującą ofertę dla osób wybierających rower jako środek transportu.
Tymczasem Kraków zupełnie nie wykorzystuje w celach promocyjnych tego niewątpliwego atutu, którym chwalą się w swych materiałach informacyjnych oraz w serwisach internetowych największe Miasta Europy - czytamy w interpelacji Radnego Woźniakiewicza.
Magistrat Berliński publikuje informacje o strefie Tempo 30, a w wersji elektronicznej oraz papierowej dostępne są także plany Berlina z naniesionym zasięgiem strefy.
Radny zwraca się z wnioskiem o lepsze wykorzystanie informacji o krakowskich strefach Tempo 30 (ich zasięgu, sumarycznej długości ulic nimi objętych, komplementarności względem dróg rowerowych) poprzez popularyzację w różnego typu materiałach promocyjnych.
Moim zdaniem: świetna inicjatywa!
W Polsce, gdzie jedynym fetyszem dla samorządów jest liczba kilometrów ścieżek rowerowych (bez względu na ich faktyczną jakość) – jest to zupełnie nowatorskie podejście. Być może wkrótce Kraków, Wrocław, czy Gdańsk będą ze sobą konkurować nie tylko w ilości ścieżek rowerowych, ale też w liczbie kilometrów i procencie długości ulic miasta pokrytej strefami Tempo 30.
Wzorem wielu nowoczesnych miast europejskich centrum Krakowa objęte zostało strefą Tempo 30, której wprowadzenie poprawia bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów. Strefa wprowadzana jest także w innych punktach miasta. Byliśmy jedną z pierwszych metropolii w Polsce, która śmiało wprowadziła to rozwiązanie. Jest to niewątpliwy atut miasta, który coraz częściej zostaje dostrzeżony przez osoby zainteresowane pobytem w Krakowie, lub też interesujące się naszym miastem. Strefa Tempo 30 jest także uzupełnieniem sieci dróg rowerowych i kontrapasów, wraz z którymi stanowi interesującą ofertę dla osób wybierających rower jako środek transportu.
Tymczasem Kraków zupełnie nie wykorzystuje w celach promocyjnych tego niewątpliwego atutu, którym chwalą się w swych materiałach informacyjnych oraz w serwisach internetowych największe Miasta Europy - czytamy w interpelacji Radnego Woźniakiewicza.
Magistrat Berliński publikuje informacje o strefie Tempo 30, a w wersji elektronicznej oraz papierowej dostępne są także plany Berlina z naniesionym zasięgiem strefy.
Radny zwraca się z wnioskiem o lepsze wykorzystanie informacji o krakowskich strefach Tempo 30 (ich zasięgu, sumarycznej długości ulic nimi objętych, komplementarności względem dróg rowerowych) poprzez popularyzację w różnego typu materiałach promocyjnych.
Moim zdaniem: świetna inicjatywa!
Adam Łaczek /ibikekrakow.com
Komentarze |






