Aktualności

Sparingowa porażka Wisły

Sparingowa porażka Wisły

Autor: Michał Rodak

07-06-2011 18:37:58


Zaloguj się



Porażką zakończył się przedostatni sprawdzian Wisły przed dwumeczem ze Skonto Ryga. Krakowianie po kiepskiej grze ulegli zespołowi Rapidu Bukareszt 2:0.

Drużyna trenera Maaskanta wystąpiła w najmocniejszym zestawieniu, z powracającym do drużyny Chavezem na środku obrony. Zespół z Rumunii postawił jednak trudne warunki, od pierwszych minut umiejętnie stosując wysoki pressing i szybko rozgrywając akcje z kontrataku. W efekcie już w 13. minucie po niezłym, kombinacyjnym rozegraniu piłki, Pareikę mocnym strzałem pokonał Grigorie.

Wisła przez całą pierwszą połowę miała ogromne problemy z wyprowadzaniem piłki z własnej obrony. Agreswyna gra przeciwnika, powodowała liczne niecelne podania i łatwe straty piłki. Jedyne warte odnotowania sytuacje krakowskiej jedenastki, stworzył odważnie szarżujący Melikson. Po jednej z takich szarż niecelnie z ostrego kąta strzelał Małecki. Z kolei w innej sytuacji izraelski pomocnik został przewrócony przez obrońcę w polu karnym Rapidu, jednak gwizdek sędziego milczał. Na domiar złego w 46. minucie fatalny błąd popełnił Marko Jovanovic. Michai Roman w łatwy sposób przepchnął Serba w walce o piłkę, a następnie z 16m płaskim strzałem zdobył drugą bramkę dla swojego zespołu.

Początek drugiej połowy zaczął się od groźnego strzału Genkova. Bułgar z ostrego kąta mocno uderzył w długi róg bramki Rapidu, ale Coman sparował piłkę na rzut rożny. Kolejne minuty były niemal kalką pierwszej połowy: Wisła nieporadnie atakowała, Rapid ograniczał się do nielicznych kontr. Po jednej z nich groźnie, acz niecelnie uderzył Roman. Delikatna przewaga Wisły zaczęła zarysowywać się dopiero na około 20 minut przed końcem meczu. W 76 minucie Ivica Iliev, który kilka minut wcześniej zmienił Małeckiego, prostopadle podał do Genkova, ten wyłożył piłkę na środek pola karnego Sobolewskiemu. Kapitan Wisły oddał jednak słaby strzał, z którym bez problemu poradził sobie rumuński bramkarz. Kolejna świetna akcja krakowian miała miejsce kilka minut później. Tym razem to Sobolewski znakomicie znalazł podaniem Genkova, który z pierwszej piłki odegrał do Ilieva. Niestety Serb w zmarnował stuprocentową sytuację strzelając obok słupka. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i zasłużone zwycięstwo odniosła drużyna Rapidu Bukareszt.

Poza niekorzystnym wynikiem i słabą grą, sztab szkoleniowy Mistrza Polski ma jeszcze jeden problem, bowiem aż trzech podstawowych zawodników Wisły, opuściło plac gry z powodu kontuzji. Przedwcześnie udział w meczu zakończyli Chavez, Melikson i Kirm. Miejmy nadzieję, że urazy okażą się niegroźne i cała trójka będzie do dyspozycji trenera Maaskanta na pierwszy mecz ze Skonto Ryga.

Autor: Michał Szczepanik

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech