Aktualności
Tegoroczna noc sylwestrowa, wbrew wcześniejszym obawom policji oraz straży pożarnej, przebiegła w Krakowie bardzo spokojnie. Nie obyło się jednak bez interwencji służb mundurowych.
Pomimo braku organizacji hucznej imprezy sylwestrowej, na krakowskim rynku zgromadziło się w tę noc aż 15 tysięcy osób. Jednak mimo tak licznie przybyłej publiki, spotkanie odbyło się bez żadnych poważniejszych zdarzeń.
- Impreza przebiegała spokojnie, bez żadnych kryminalnych incydentów - mówi Anna Zbroja z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie - Nie obeszło się jednak bez drobnych wykroczeń. W przeciągu całej nocy Policja przewiozła na izbę wytrzeźwień jedną osobę, zatrzymaliśmy jedną osobę poszukiwaną, a trzy nieletnie osoby zostały przekazane rodzicom. Oprócz tego wylegitymowano 183 osoby i wypisano 45 mandatów na łączną kwotę 5750 zł - dodaje Anna Zbroja.
Spokojnie było nie tylko na Rynku, ale także w pozostałych częściach miasta.
- To w ostatnich latach najbardziej spokojny i bezpieczny Sylwester w Krakowie. Z pewnością spowodowane to było brakiem "wielkiego balu" na krakowskim Rynku. Tutaj bowiem głównie dochodziło do sytuacji kryminalnych i kryminogennych - informuje Anna Zbroja z KWP w Krakowie.
W podobnym tonie wypowiadają się również krakowscy strażacy, którzy w porównaniu z poprzednimi latami mieli o wiele mniej pracy.
- Straż Pożarna była wzywana kilka razy, jednak w tym roku były to głównie drobne rzeczy. W porównaniu do poprzednich lat noc Sylwestrowa była wyjątkowo spokojna - mówi Waldemar Grzesiak z Komendy Miejskiej PSP w Krakowie.
Jednak tak samo, jak w przypadku policji, straż pożarna nie mogła tej nocy spędzić zupełnie bezczynnie. W dzień sylwestrowy, a także Nowy Rok odnotowano pięć kolizji drogowych. Sen z powiek strażakom zdjęła również walka z pożarem w hurtowni papieru na ul. Skośnej, spowodowana najprawdopodobniej wybuchem petardy.
- Do ludzi wciąż nie docierają komunikaty od straży pożarnej i policji dotyczące prawidłowego użytkowania fajerwerków oraz sztucznych ogni. Człowiek często pod wpływem alkoholu zapomina o bezpieczeństwie i chce zaimponować swoim znajomym, nie ma żadnych zahamowań i często traci rozsądek. Najczęściej takie przypadki kończą się tragedią - mówi Waldemar Grzesiak z KM PSP w Krakowie.
Miejmy nadzieję, że w całym roku 2012 służby mundurowe również nie będą miały zbyt wielu okazji do pracy, czego im z całego serca życzymy.
DJ
Komentarze |






