Aktualności

Sportowe podsumowanie roku 2011

Sportowe podsumowanie roku 2011

Autor: Michał Szczepanik

01-04-2012 14:59:03


Zaloguj się
Lubi to osób: 1



Łzy radości i rozpaczy. Euforyczne okrzyki i przygnębiające rozczarowania. W mijającym roku krakowscy sportowcy dostarczyli swoim fanom pełnej gamy emocji. Zapraszamy do lektury największych naszym zdaniem sukcesów i rozczarowań krakowskiego sportu AD 2011.

 



Największe sukcesy 2011 roku:


1. Awans Wisły Kraków do 1/16 finału Ligi Europy

Chociaż piłkarze Wisły w roku 2011 zafundowali swoim kibicom prawdziwą huśtawkę nastrojów, to trudno nie docenić tego, czego dokonali tuż przed Świętami. Zwłaszcza, że awans do kolejnej rundy Ligi Europy nastąpił w niezwykłych okolicznościach, które pod Wawelem wspominane będą latami. Wagę tego wydarzenia podnosi jeszcze fakt, iż od ostatniego występu Białej Gwiazdy w wiosennej części europejskich pucharów mija właśnie dziewięć lat. Wtedy drużyna dowodzona przez Henryka Kasperczaka nie sprostała już pierwszej przeszkodzie i minimalnie uległa w dwumeczu rzymskiemu Lazio. Miejmy nadzieję, że obecna Wisła będzie miała więcej szczęścia. Wszak ostatnio na jego brak narzekać nie może…


2. Znakomity sezon Agnieszki Radwańskiej

Kariera utalentowanej krakowianki wreszcie nabrała właściwego rozpędu. Po nieudanym występie na Roland Garros w obozie Radwańskich nastąpiło małe trzęsienie ziemi. Tata Agnieszki, Robert Radwański usunął się w cień, a na turniejach zastąpił go trener Tomek Wiktorowski. Zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę, bo pod jego okiem forma „Isi” zaczęła zwyżkować. Jej apogeum przyszło na jesienną część sezonu. Radwańska wygrała prestiżowe turnieje w Tokio i Pekinie i rzutem na taśmę zarezerwowała sobie bilet do Stambułu, na wieńczące sezon WTA Championships. Niektórzy eksperci już ostrzą sobie zęby na tegoroczne występy Polki i typują ją do zwycięstwa w którymś z Wielkich Szlemów. Pierwsza okazja nadarzy się wkrótce, bo już w styczniu rusza Australian Open.


3. Wisła Can-Pack nową siłą w Europie

W zestawieniu najważniejszych sportowych wydarzeń mijającego roku nie sposób pominąć dokonań koszykarek Wisły Can-Pack Kraków. W kwietniu zespół Jose Ignacio Hernandeza odzyskał Mistrzostwo Polski i przewodząc w tabeli obecnego sezonu jest na najlepszej drodze do jego obrony. Do znakomitych występów na parkietach PLKK wiślaczki dołożyły równie dobrą grę w Eurolidze. Na uwagę zasługują zwłaszcza dwa zwycięstwa nad Spartakiem Moskwa, który w ostatnich pięciu latach aż czterokrotnie zwyciężał w tych rozgrywkach. Trudno się zatem dziwić, że liderująca w grupie C Wisła Can-Pack została uznana za nową siłę w koszykówce kobiet i dołączyła do grona faworytów Euroligi.

 



Największe rozczarowania 2011 roku:


1. Wypadek Roberta Kubicy

Rok 2011 miał być przełomowy w karierze krakowskiego kierowcy Formuły 1. Wydawało się, że zespół Lotus Renault wreszcie przygotował konkurencyjny bolid, za którego sterami Robert mógłby utrzeć nosa faworytom spod znaku czerwonego byka. Niestety wszystkie plany legły w gruzach już 6 lutego. Tragiczny wypadek w czasie rajdu Ronde di Andora zastopował karierę utalentowanego kierowcy i choć mija od niego już 10 miesięcy, to nawet sam Robert nie jest w stanie przewidzieć kiedy (i czy w ogóle) znów zasiądzie w kokpicie wyścigowego bolidu. „Brak Roberta był naszym największym problemem. Zabrakło jego ogromnych atutów, takich jak siła psychiczna, zaangażowanie w rozwój zespołu” – mówił ostatnio szef Renault Eric Boullier. Miejmy nadzieję, że wspomniane atuty i bezgraniczne oddanie sportowi samochodowemu, pozwolą Kubicy szybko wrócić do pełni zdrowia. Tymbardziej, że w świecie F1 coraz głośniej mówi się o miejscu czekającym na niego w zespole Scuderia Ferrari.


2. Cracovia znów w ogonie T-Mobile Ekstraklasy

Kiedy wiosną minionego roku Cracovia pod wodzą trenera Szatałowa w niezłym stylu zapewniła sobie utrzymanie w Ekstraklasie, w klubie z ul. Kałuży można było wypatrywać długo oczekiwanego przełomu. Zwłaszcza, że kadrę uzupełniło kilku solidnych zawodników, z wicekrólem strzelców Andrzejem Niedzielanem na czele. Niestety, budowana za spore pieniądze drużyna wbrew oczekiwaniom znów męczy swoją grą kibiców i mozolnie ciułając punkty wlecze się w ligowym ogonie. Szatałowa zdążono zamienić na Dariusza Pasiekę, a i po Niedzielanie nie ma już w Krakowie śladu. Jedynym promykiem nadziei wydają się odrobinę lepsze występy Pasów pod koniec rundy. Tym niemniej kibicom Cracovii po raz kolejny pozostaje tylko zaciskać kciuki, by wiosenna walka o przetrwanie znów doczekała się pozytywnego finału.


3. Maaskanta „od bohatera do zera”

Bardzo cienka linia wyznacza w futbolu granicę pomiędzy sukcesem i katastrofą. Na własnej skórze przekonał się o tym trener Robert Maaskant. Jeszcze w maju skąpany w szampanie triumfalnie palił cygaro jako trener Mistrzów Polski. W sierpniu był zaledwie trzy minuty od zapisania się w annałach krakowskiego klubu jako pierwszy szkoleniowiec, który wprowadził go do elitarnej Ligi Mistrzów. A już kilka tygodni później, po przegranych Derbach Krakowa, mógł pakować walizki z niechlubną łatką pierwszego od 28 lat, który przegrał Świętą Wojnę przy Kałuży. W krótkim czasie przeszedł więc bolesną drogę od „bohatera do zera” i z Krakowa wyjedzie z mieszanymi uczuciami. W naszym rankingu zajmuje zaś miejsce trzeciego największego rozczarowania roku.

 

autor: MiSzcz

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech