Aktualności
Miejskie Biuro Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Warszawie negatywnie zaopiniowało dziś wniosek Ekstraklasy S.A., dotyczący zgody na organizacjię meczu o Superpuchar na Stadionie Narodowym. Pani dyrektor Ewa Gawor przekazała mediom, że zaplanowany na 11 lutego mecz nie odbędzie się. Z naszych informacji wynika, że sprawa nie jest jeszcze przesądzona.
Brak zgody wynika z negatywnych opinii wydanych przez policję, straż pożarną oraz sanepid. Zastrzeżenia służb dotyczą przede wszystkim braku oddzielenia zwaśnionych grup kibiców Wisły Kraków i Legii Warszawa, a także problemów z łącznością radiową na Stadionie Narodowym. Problemem są też drogi dojścia fanów na sam obiekt. Wymogi stawiane przez służby są znacznie bardziej surowe niż w przypadku innych imprez masowych, gdyż spotkanie pomiędzy Wisłą Kraków i Legią Warszawa zostało okeślone mianem "meczu podwyższonego ryzyka". Rzecznik Komendy Miejskiej Policji Maciej Karczyński w rozmowie z nami zastrzega, że negatywna opinia nie wynika ze złej woli: - Policja nie jest przeciwnikiem organizacji tego meczu. Najważniejsze jest dla nas jednak bezpieństwo uczestników imprezy. A to na dzień dzisiejszy nie zostało zapewnione przez organizatora.
Wbrew temu o czym informują niektóre media, negatywna opinia włodarzy stolicy nie przesądza definitywnie o odwołaniu Superpucharu. Jak przyznaje Mirosław Szymanek, naczelnik Miejskiego Wydziału Imprez Masowych i Zgromadzeń Publicznych, organizator może odwołać się od decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Do podobnej sytuacji doszło przy okazji zeszłotygodniowego oficjalnego otwarcia Stadionu Narodowego. Z naszych informacji wynika, że władze Ekstraklasy S.A. zamierzają wykorzystać tę drogę. Na samym stadionie trwają zaś prace mające na celu usunięcie uchybień wskazanych przez miejskie służby.
Ostatecznej decyzji w sprawie organizacji Superpucharu należy spodziewać się w przyszłym tygodniu.
Michał Szczepanik
Brak zgody wynika z negatywnych opinii wydanych przez policję, straż pożarną oraz sanepid. Zastrzeżenia służb dotyczą przede wszystkim braku oddzielenia zwaśnionych grup kibiców Wisły Kraków i Legii Warszawa, a także problemów z łącznością radiową na Stadionie Narodowym. Problemem są też drogi dojścia fanów na sam obiekt. Wymogi stawiane przez służby są znacznie bardziej surowe niż w przypadku innych imprez masowych, gdyż spotkanie pomiędzy Wisłą Kraków i Legią Warszawa zostało okeślone mianem "meczu podwyższonego ryzyka". Rzecznik Komendy Miejskiej Policji Maciej Karczyński w rozmowie z nami zastrzega, że negatywna opinia nie wynika ze złej woli: - Policja nie jest przeciwnikiem organizacji tego meczu. Najważniejsze jest dla nas jednak bezpieństwo uczestników imprezy. A to na dzień dzisiejszy nie zostało zapewnione przez organizatora.
Wbrew temu o czym informują niektóre media, negatywna opinia włodarzy stolicy nie przesądza definitywnie o odwołaniu Superpucharu. Jak przyznaje Mirosław Szymanek, naczelnik Miejskiego Wydziału Imprez Masowych i Zgromadzeń Publicznych, organizator może odwołać się od decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Do podobnej sytuacji doszło przy okazji zeszłotygodniowego oficjalnego otwarcia Stadionu Narodowego. Z naszych informacji wynika, że władze Ekstraklasy S.A. zamierzają wykorzystać tę drogę. Na samym stadionie trwają zaś prace mające na celu usunięcie uchybień wskazanych przez miejskie służby.
Ostatecznej decyzji w sprawie organizacji Superpucharu należy spodziewać się w przyszłym tygodniu.
Michał Szczepanik
Komentarze |






