Szkoda wyrządzona Wiśle wciąż nieustalona

Zdjęcie przykładowe fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Na informacje, które potwierdzą lub zanegują przestępcze działania poprzedniego zarządu Wisły Kraków SA, czekają wszyscy.

Niedługo minie szósty miesiąc postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Poznaniu, po przeniesieniu jej z Krakowa. Śledztwo dotyczy m.in. działania na niekorzyść spółki piłkarskiej czy wybiórczego spłacania wierzycieli.

Ex-zarząd

Jeśli chodzi o jego stan, więcej jest niewiadomych. W styczniu funkcjonariusze CBŚP weszli do 15 miejsc, z których wynieśli masę dokumentów. Materiały te powinny stanowić podstawę pod – jeśli do jego powstania, by doszło – aktu oskarżenia. W przypadku spraw związanych z przestępczością gospodarczą niezbędna jest opinia biegłych w tym zakresie. A to trwa.

Informacje, które płyną ze stolicy Wielkopolski są bardzo skąpe. Chodzi między innymi o przesłuchania poprzedniego zarządu. Anna Marszałek z Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, tłumacząc się dobrem śledztwa, nie ujawnia tak oczywistej rzeczy jak choćby to, czy udało się przesłuchać kluczowe osoby, kierujące wtedy Wisłą.

Mowa o byłej prezes Marzenie Sarapacie, wiceprezesach: Damianie D., Robercie Szymańskim i Danielu Gołdzie czy o dyrektorze ds. spraw sportowych Manuelu Junco. Co do Sarapaty, prokuratura nie chce podać, czy w ogóle udało się ustalić aktualne miejsce pobytu radcy prawnej i skutecznie wezwać ją na przesłuchanie.

Pieniądze

Wisła mimo ogromnej mobilizacji jej sympatyków wciąż ma olbrzymie problemy z pieniędzmi. Władzom spółki trudno jest się porozumieć z miastem w sprawie przeterminowanych rachunków za stadion. Na funkcjonowanie Akademii Piłkarskiej, wsparcie juniorów i drużyny rezerw pieniądze najprawdopodobniej trafią z kieszeni Socios Wisła. Łącznie na różne potrzeby spółki stowarzyszenie wydało ponad milion złotych.

A ile Wisła mogła stracić od sierpnia 2016 do 31 grudnia 2018 roku? Prokuratura mówi o „znacznej szkodzie majątkowej”, czyli minimum 200 tys. złotych. – Na obecnym etapie śledztwa nie została ostatecznie określona wysokość szkody wyrządzonej spółce – stwierdza jednak Anna Marszałek.

Jasne jest tylko to, że wciąż nie sformułowano zarzutów wobec konkretnych osób.

comments powered by Disqus