Aktualności

Tak - dla ludzi, nie - dla samochodów! Mieszkańcy chcą Nowej Krupniczej

Tak - dla ludzi, nie - dla samochodów! Mieszkańcy chcą Nowej Krupniczej

Autor: Dawid Kuciński

02-03-2012 15:29:16


Zaloguj się
Lubi to osób: 1



Mniej samochodów, a więcej zieleni i miejsca dla ludzi – takie postulaty chcą wprowadzić w życiu organizatorzy projektu „Nowa Krupnicza”. Dziś wraz z radnymi spotkali się na tej ulicy, aby zrobić „wizję lokalną”.

- Ten projekt to inicjatywa mieszkańców Krakowa. Wezwanie do przywrócenia Krupniczej jej dawnego charakteru i piękna. Bo przestrzeń publiczna to nasza wspólna przestrzeń - może być użyteczna i piękna – piszą organizatorzy akcji na swojej stronie na Facebooku. Chodzi o przeorganizowanie ulic: wyłączenie jej części od ulicy Loretańskiej do teatru „Bagatela” z ruchu samochodowego. Organizatorzy podkreślają, że chcieliby sprawiedliwego rozłożenia ruchu pieszego i samochodowego.

Podczas wrześniowego happeningu „Park(Ing) Day” organizatorzy ustawili drzewka, krzewy i kwiaty na Krupniczej, pokazując, jak mogłaby wyglądać ta ulica, gdyby nie była zastawiona samochodami. Pojawiły się także stoliczki z krzesłami, przy których można było usiąść, coś zjeść i porozmawiać. Organizatorzy zebrali przy okazji tej akcji ponad 500 podpisów (w tym kilkadziesiąt od mieszkańców Krupniczej i okolic) popierających przeorganizowanie Krupniczej.

Organizatorzy akcji prowadzą rozmowy z urzędnikami z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu oraz z radnymi miejskimi, o tym, jak powinna wyglądać – zdaniem mieszkańców – ulica Krupnicza.  Jak informuje Michał Pyclik, ZIKiT czeka na oficjalne stanowisko radnych i wtedy możliwa będzie jakaś reakcja. Pytany o to, jak szybko można by zacząć wdrażać projekt w życie nie jest w stanie teraz odpowiedzieć na to pytanie. – Wszystko zależy od decyzji radnych i środków, jakie zostaną na to przeznaczone i czy w ogóle tak się stanie. Istotną sprawą jest także to, czy potrzebna będzie przebudowa ulicy. Jeśli wszystko poszłoby gładko, to – hipotetycznie – rok 2013 byłby realny.

Dzisiaj o godz. 10 Jacek Balcewicz, Katarzyna Krok i Olgierd Sęczek z Rady Dzielnicy I wraz z organizatorami akcji oraz przedstawicielem ZIKiT-u Tadeuszem Gocałem, wzięli udział w „wizji lokalnej”. Policzyli zaparkowane samochody, które nie miały na to pozwolenia; pojazdy, które stoją tam, gdzie ewentualnie miałby obowiązywać zakaz (odcinek do Loretańskiej). Następnie wszyscy usiedli do rozmów w kawiarni teatru „Bagetela”.

Sami przedstawiciele teatru, chcą, aby mieli miejsce na swoje samochody oraz miejsce na dowóz różnych rzeczy. Równie ważną kwestią okazała się sprawa dojazdu przeciw pożarowego. Włodzimierz Goraj - dyrektor Bagateli złożył pismo do prezydenta Jacka Majchrowskiego, żeby dostosować Krupniczą do przepisów przeciw pożarowych. Możliwe jest więc, że tak czy inaczej parkowanie po jednej stronie ulicy zostanie zupełnie zakazane.

Jak uważają sami organizatorzy, ulica stworzona jest dla ruchu, nie parkowania, więc tenże ruch należy umożliwić. – Aktualnie jest mocno utrudniany, zwykle wymusza łamanie prawa (chodzenie po ulicy, które jest niebezpieczne). Krupnicza nawet, jako parking się nie sprawdza, bo wjechanie czy wyjechanie jest sztuką – uważają organizatorzy akcji „Nowa Krupnicza” I poddają pod rozważanie doraźne rozwiązanie, w postaci strefy ruchu (choć to w praktyce nic nie zmienia).

Według radnych dzielnicy I obecnych na spotkaniu, strefa ruchu nic nie da. Dodatkowo ostatnio znów są rozważane opcje budowy parkingów (podziemnych i nadziemnego). Nie do końca też udało się ustalić, do kogo należy w tej sprawie inicjatywa. ZIKiT twierdzi, że do rady dzielnicy; rada dzielnicy, że nic nie może, poza wydaniem opinii. A obywatele uważają, że to radni powinna ich reprezentować. Zainteresowani problem zostali zaproszeni na najbliższe posiedzenie komisji architektury i infrastruktury Rady Dzielnicy I. Ustalono, że zmiany są konieczne, ale wola
obywateli, czy radnych dzielnicy nie jest do tego wystarczająca.

 

 

DK, JS
fot. Jacek Smoter/lovekrakow.pl

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech