Wiceprezydent Krakowa: Firmy od hulajnóg „obwąchiwały” się z urzędnikami

Hulajnogi elektryczne fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Zastępca Jacka Majchrowskiego zapewnia, że elektryczne hulajnogi, które będą utrudniać ruch pieszym, będą usuwane i zwożone do miejskich magazynów.

Masowe porzucanie elektrycznych hulajnóg na chodnikach – to problem, którym według radnego Łukasza Wantucha powinni zająć się prezydenccy urzędnicy. Na posiedzeniu komisji infrastruktury przedstawił projekt uchwały w sprawie stworzenia na terenie miasta sieci wypożyczalni elektrycznych hulajnóg we współpracy z prywatnymi podmiotami.  

Jeśli pomysł Łukasza Wantucha przeszedłby do fazy realizacji, to na terenie całego miasta powstałaby gęsta sieć stacji, które miałby być montowane najdalej sto metrów od każdego bloku mieszkalnego. Samorządowiec chciałby, aby na stacjach można było ładować urządzenia.

Z zaproponowanym rozwiązaniem nie zgodził się radny Andrzej Hawranek, który postulował, aby Łukasz Wantuch przeredagował swój projekt i miasto jednak utworzyło punkty do parkowania hulajnóg, wzorem ogólnodostępnych stojaków rowerowych. – Jeśli miasto utworzy stojaki dla hulajnóg, tak jak montuje je dla rowerów, to nie będzie problemu związanego ze stawianiem urządzeń na środku chodnika – mówił.

Bez konkretów

Kazimierz Chrzanowski, radny klubu Przyjazny Kraków chciał wiedzieć, czy jakaś firma zwróciła się do Zarządu Dróg Miasta Krakowa o możliwość zajęcia pasa pod świadczenie usług wypożyczania hulajnóg.

Andrzej Kulig, zastępca prezydenta Krakowa: – Dwie firmy, a może więcej, były w Zarządzie Transportu Publicznego w celach „obwąchania się”, bez żadnych konkretów. Sygnalizowały, że będą uruchamiały tego typu działalność w mieście, nie proponując jakiegoś konkretnego rozwiązania.

Dyrektor ZDMK szuka podstawy prawnej

Marcin Hanczakowski, dyrektor Zarządu Dróg Miasta Krakowa mówi, że hulajnogi są „jakąś alternatywą w zakresie transportu i trzeba się z tym zmierzyć”. – Postępu się nie zatrzyma. Skoro coś funkcjonuje na całym świecie, to u nas też będzie funkcjonować – powiedział.

Podkreślił, że można się zastanowić nad podstawą prawną usuwania porzuconych hulajnóg, które stwarzają zagrożenie dla innych użytkowników chodników.

O wiele bardziej stanowczo wypowiadał się wiceprezydent Andrzej Kulig. – Miałem na ten temat jedno ze spotkań i mam nadzieję, że będzie skonkludowane konkretnymi wytycznymi. Hulajnogi, które będę porzucane, będziemy usuwać, tak jak to się robi w Warszawie – twierdził.

– Albo te firmy ustalą, że korzystają z pasa drogowego, zarabiając na tym ciężkie pieniądze, albo będziemy na pewno je systematycznie zwozić, zabierać. Nie jest do pomyślenia, żeby ludzie przewracali się na porzuconych hulajnogach – mówił Andrzej Kulig.

comments powered by Disqus