Aktualności

Wisła przegrywa z Rakowem Częstochowa

Wisła przegrywa z Rakowem Częstochowa

Autor: Michał Rodak

09-01-2011 19:00:16


Zaloguj się



Wisła Kraków uległa 1:0 RKS Rakowi Częstochowa w towarzyskim meczu rozegranym z okazji 90 rocznicy powstania tego klubu. Rywalizacja z Mistrzem Polski miała być główną ozdobą tych uroczystości.

Do Częstochowy trener Robert Maaskant nie zabrał między innymi Małeckiego, Meliksona, Kirma, Genkowa i Pareiki, tak więc skład gości był nieco eksperymentalny. Pojawiło się w nim jednak kilku zawodników z pierwszej jedenastki. Z oficjalnej strony zespołu gospodarzy można wywnioskować, że było to dla nich wielkie wydarzenie i święto. Nie należy się dziwić, na co dzień Raków gra w II lidze zachodniej, gdzie próżno szukać rywali na miarę Wisły Kraków.

Biała Gwiazda zaczęła bardzo ofensywnie. Kilka strzałów oddał Nunez, raz uderzał też Biton. Wisła wyraźnie przewyższała rywali zarówno jeśli chodzi o umiejętności techniczne, jak i doświadczenie. Krakowianie prowadzili grę i częściej utrzymywali się przy piłce. W 19 minucie powinno być 0:1, jednak Iliev będąc sam na sam z bramkarzem, trafił prosto w niego. Dominacja Mistrzów Polski nie przekładała się na wynik spotkania. W 26 minucie pierwszą akcję ofensywną przeprowadzili gospodarze i po pięknym strzale Łukasza Kowalczyka z 25 metra było 1:0.

Obraz gry po bramce dla Rakowa nie zmienił się. W dalszym ciągu inicjatywa była po stronie Białej Gwiazdy, jednak jej piłkarze nie potrafili udokumentować swojej przewagi. Wyraźnie mieli problem z dokładnością ostatniego podania oraz wypracowaniem sobie sytuacji strzeleckich. Choć w pierwszej połowie Wisła była drużyną lepszą piłkarsko, to jednak martwi problem, jaki ostatnimi czasy mają Krakowianie ze zdobywaniem bramek.

Drugie 45 minut meczu Wisła rozpoczęła od nieustannych ataków na bramkę rywala. Już w 49 minucie sędzia po tym, jak w polu karnym faulowany był Dragan Paljić, podyktował „jedenastkę”. Do piłki podszedł Biton, ale futbolówka trafiła w słupek po rękach bramkarza.

Tempo spotkania w drugiej połowie nieco spadło. Biała Gwiazda grała piłką, kilka kontr przeprowadził zespół z Częstochowy, jednak nie zmusili do większego wysiłku Jovanica. Wisła całkowicie zdominowała pole gry, ale w dalszym ciągu nie była w stanie sforsować obrony Rakowa. Wiślacy od 70 minuty grali z przewagą jednego zawodnika, po tym jak piłkarz drużyny gospodarzy doznał kontuzji. Graczom z Krakowa nie brakowało zaangażowania, tak więc tym bardziej smuci fakt, że Mistrz Polski nie był w stanie strzelić w tym spotkaniu choćby jednego gola.

Nie było to słabe widowisko sportowe, ale wbrew temu co mówi wynik, zdecydowanie jednostronne. Myślę, że statystyki najlepiej to odzwierciedlą. Warto wspomnieć o kibicach zgromadzonych na stadionie w Częstochowie i o fantastycznej atmosferze, jaką tam stworzyli. Biorąc pod uwagę zwycięstwo z Mistrzem Polski, będzie to z pewnością jeszcze większe święto ich i całego zespołu. Choć Raków nie był w tym spotkaniu drużyną lepszą, należy oddać im to, że zagrali mądrze i bądź co bądź, pokonali Wisłę Kraków.

Źródło: własne
Dodał: anisal

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech