Aktualności

WYBORY 2011: Wywiad z prof. Roszczynialskim - kandydatem do Senatu

WYBORY 2011: Wywiad z prof. Roszczynialskim - kandydatem do Senatu

Autor: Michał Rodak

16-09-2011 15:13:39


Zaloguj się



Profesor Włodzimierz Roszczynialski, Rektor Wyższej Szkoły Zarządzania i Bankowości jest kandydatem na Senatora z Unii Prezydentów - Obywatele do Senatu. Prezentujemy wywiad, który przeprowadziliśmy z kandydatem na Senatora.

Michał Rodak: Na początek – proszę powiedzieć coś o sobie. Dlaczego startuje Pan w wyborach, czemu chce Pan zostać Senatorem?

Profesor Włodzimierz Roszczynialski: Mam 64 lata, całe życie pracuję w Krakowie w szkolnictwie wyższym, gdzie przeszedłem wszystkie szczeble akademickie, od asystenta do profesora belwederskiego. Od 17 lat jestem założycielem i rektorem WSZIB. Kolejnym etapem mojej działalności dla miasta wydaje mi się możliwość reprezentowania samorządu w Senacie. Z praktyki politycznej wiemy, że demokracja w Polsce szwankuje, bo spór który toczy się w parlamencie często nie dotyczy istotnych problemów, którymi żyje społeczeństwo. Chodzi o to, by przywrócić odpowiednie proporcje.
Żółty kolor komitetu wyborczego Prezydentów Miast – Obywatele do Senatu to symbol, żółte światło ostrzegawcze dla rządzących. Komitet ma linię programową, która opisana jest na naszej stronie internetowej obywateledosenatu.eu. Ja sam chciałbym zająć się sprawami istotnymi dla funkcjonowania Krakowa.

Na przykład?
Jestem obywatelem, który od niemal 50 lat patrzy na bieg spraw w mieście. Niektóre się podobają, inne denerwują. Jako senator mógłbym wspierać organy wykonawcze, które napotykają na bariery nie do pokonania np. w zakresie komunikacji i transportu; w tym słynną już sprawą wschodniej i północnej obwodnicy Krakowa. Drugą kwestią jest sprawa edukacji gdzie nastąpiły w minionych 20 latach ogromne zmiany. W naszym mieście zdobywa wyższe wykształcenie 200 000 studentów. To 25% ludności Krakowa i miasto musi więcej czasu i energii poświęcać na stwarzanie odpowiednich warunków studiowania. Patrząc na uczelnie publiczne, widzimy tu ogromny postęp, wiele nowych budynków, sal wykładowych, wyposażenia specjalistycznego, infrastruktury badawczej oraz dydaktycznej. Chodzi o to, aby ten ogromny potencjał był należycie wykorzystany, aby uczeni krakowscy i Kraków znalazły wlaściwe miejsce, jako czołowe środowisko naukowe w kraju, gdzie będą studiować osoby z innych regionów Polski i z zagranicy. Usytuowanie w mieście Narodowego Centrum Nauki powinno zwielokrotnić nakłady na naukę jako nośnik nowoczesności i dobrobtu. Przypomnijmy, że do tej pory państwo przeznacza na badania naukowe niewielką część swojego PKB -0,68%, w UE średnio jest to 2%.
Jeśli chodzi o niepubliczne szkolnictwo, będę domagał się dofinansowania edukacji studentów, którzy sami płacą za naukę. Jest bowiem tak, że młodzież, która kończy słabsze szkoły ponadgimnazjalne i ma gorsze warunki bytowe płaci za studia. To jakaś niesprawiedliwość, którą wszyscy dostrzegają, za wyjątkiem polskich parlamentarzystów.
Oba sektory szkolnictwa napotkają w najbliżych latach barierę demograficzną i jako senator chciałbym zapoczątkować w Krakowie proces konsolidacji i współdziałania uczelni, a także racjonalizacji kierunków studiów zgodnie z wymogami rynku pracy.
Osobnym zadaniem jest rozwoj szkolnictwa zawodowego, tak nieroztropnie przetrzebionego w ostatnich latach. W tym segmencie edukacji szkoły krakowskie mogą być najlepsze w kraju, tak jak w tym roku Zespół Szkól Łączności dyrektora A. Borgosza zdobył palmę pierwszeństwa.

Powiedział Pan o wspieraniu budowy obwodnic Krakowa, co zamierza Pan robić w tym kierunku?
Zamierzam wspólnie z innymi parlamentarzystami z Krakowa przedkładać opracowane przez samorządy projekty inwestycyjne miasta. Naszym zadaniem będzie uzyskanie adekwatności finansowania do zlecanych zadań. Może okaże się, że aby było to realne i racjonalne, muszą nastąpić zmiany w sposobie finansowania samorządów. Nie może być tak, że rozstrzygając przetarg, zaciągając kredyty, wykonując kosztowne prace przygotowawcze później okazuje się, że gilotyna państwowa ucina przychody, sytuacja staje się trudna i samorząd musi sobie z tym poradzić, sam.

Czy jest Pan za - nazwijmy to - “pozytywnym lobbingiem” na rzecz Krakowa?
Oczywiście będę brał udział w tego rodzaju lobbingu, to jest logiczne, bez tego nie można sobie wyobrazić działania na rzecz miasta, bez stworzenia grupy osób, która będzie na różnych frontach reprezentować interesy Krakowa i wszystko to co urodzi się jako pomysł krakowskiego samorządu znajdzie wsparcie w moich działaniach.
Uważam również, że istnieje potrzeba działań, które spowodują, że Kraków będzie niezaprzeczalną stolicą kulturalną naszego państwa. Mamy tu konkurentów w postaci np. Wrocławia czy Gdańska.

Na koniec chciałbym zapytać czy nie będzie Pan miał problemów z łączeniem funkcji Rektora i Senatora?
Sprawując funkcję rektora miałem i mam wpływ na kształtowanie niemałej już społeczności blisko 20 000 studentów i absolwentów. Kieruję trzystuosobową grupą pracowników, którzy realizują swe cele zawodowe i życiowe plany.
Poczytuję sobie za sukces, że od 1995 roku radzimy sobie na edukacyjnym rynku Małopolski , choć zarządzanie organizacją w ostrych warunkach konkurencji, nie należy do najłatwiejszych. Od lat, zarówno ja, jak i moi współpracownicy, kształcimy kadry nowoczesnej gospodarki dla Małopolski, angażujemy się w życie samorządów, podejmujemy się zadań, które poprawiają ekonomię naszej małej ojczyzny. Aktywny udział w działaniach sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (od lat jedyny sztab studencki w Krakowie), akcje oddawania krwi oraz kampanie promujące transplantologię i profilaktykę zdrowotną, opieka nad Domem Dziecka nr 2 w Krakowie, pomoc dla niepełnosprawnych ośrodka w Radwanowicach, wsparcie dla Farmy Życia w Więckowicach w gminie Zabierzów, wolontariat w Festiwalu Recyklingu, pomoc dzieciom z rodzin najuboższych, to tylko niektóre z działań podejmowanych na rzecz środowiska. Kształtowanie postaw obywatelskich stanowi ważny element misji uczelni!
Stąd mały krok do kandydowania w ramach projektu Obywatele do Senatu, co jest naturalną konsekwencją tego stanu rzeczy. Uważam, że moja wiedza menedżerska może przydać się naszemu miastu i regionowi. Poza tym dysponuję doskonalonym od początku XXI w. skomputeryzowanym system zarządzania uczelnią, mogę więc kierować Uczelnią, pozostawać w kontakcie ze studentami i pracownikami przez cały czas, z każdego miejsca, gdzie jest dostęp do internetu.


foto: roszczynialski.pl

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech