Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu? „Tylko koniec świata” w Teatrze Ludowym

Teatr Ludowy zaprasza na spektakl „Tylko koniec świata” w reż. Ewy Rucińskiej. Premiera w najbliższą sobotę (18 maja) na Scenie pod Ratuszem.

„Postanowiłem do samego końca udawać przed nimi i sobą, że stanowię o sobie i jestem panem swojego życia” – mówi w monologu rozpoczynającym spektakl młody pisarz Louis. Główny bohater powraca do domu po 12 latach nieobecności, aby ogłosić bliskim swoją śmierć.

Chce zobaczyć matkę, już prawie dorosłą młodszą siostrę, starszego brata i jego żonę, której nigdy nie widział. Jego wyobrażenia na temat spotkania po latach weryfikuje jednak rzeczywistość słownych przepychanek i wzajemnych oskarżeń.

Pod wrażeniem dramatów

Spektakl jest oparty na autobiograficznych wątkach opowieści Jean-Luca Lagarce’a, francuskiego dramatopisarza i reżysera. I tą właśnie historią zainspirowała się reżyserka „Tylko koniec świata”, Ewa Rucińska.

– Dramaty Lagarce’a poznałam na studiach aktorskich we Francji. Zrobiły na mnie wówczas piorunujące wrażenie. Później zorientowałam się, że na scenach teatralnych w Polsce są nieobecne. Później pojawiło się marzenie, że kiedy zajmę się reżyserią, wystawię taki dramat w naszym kraju – przyznaje Rucińska.

Podkreśla, że to uniwersalna historia – opowieść o rodzinie i synu marnotrawnym, który powraca po latach.

– Czy z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu? Louis najchętniej na tych zdjęciach wychodziłby dobrze ze wszystkimi, tylko nie z członkami swojej rodziny. O czymś świadczy ta jego nieobecność. Temat bliskich związków rodzinnych, spojrzenia na najbliższe, często poukrywane relacje – tłumaczy.

Bohater powraca, aby swojej rodzinie zapowiedzieć rychłą śmierć.

– To, czy jesteśmy panami swoich losów, jest jednym z piękniejszych wątków tego dramatu. Zapowiedź śmierci to tajemnica, wokół której osnute będzie całe spotkanie. Okaże się, że większość tych postaci ma swoje tajemnice do przekazania. Pozostaje również zmierzenie się z własnym mitem i historią – tłumaczy Ewa Rucińska.

Na Scenie pod Ratuszem zobaczymy Weronikę Kowalską, Roksanę Lewak, Barbarę Szałapak, Macieja Namysło i Krystiana Pestę. „Tylko koniec świata” to 374. premiera Teatru Ludowego.

comments powered by Disqus