Aktualności
W pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów Wisła Kraków, po bardzo emocjonującym meczu, pokonała na wyjeździe Litex Łowecz 2:1. Bramki dla krakowian zdobyli Lamey i Melikson. W barwach Litexu na listę strzelców wpisał się Tom.Robert Maaskant przed meczem tajemniczo zapowiadał zaskakujące zmiany w wyjściowej jedenastce i słowa dotrzymał. Kontuzjowanego Małeckiego w środkowej linii zastąpił Gervasio Nunez, a na lewej obronie Dragan Paljic ustąpił miejsca Diazowi. Tuż przed meczem okazało się również, że Sergei Pareiko przegrał walkę z bólem pleców i między słupki bramki Wisły powędrował Milan Jovanic.
Zmianie uległa też meczowa taktyka. Wyjątkowo defensywnie usposobiona drużyna Wisły, od pierwszego gwizdka na własnej połowie wyczekiwała Bułgarów. Ci, zgodnie z oczekiwaniami, rozpoczęli mecz agresywnie, atakując wiślaków już na ich połowie, by po przejęciu piłki wyprowadzać groźne akcje. I niewiele brakowało żeby już w 10min cieszyli się z prowadzenia, gdy strzałem z rzutu wolnego w poprzeczkę trafił Janev. Chaotycznie grająca Wisła obudziła się dopiero w 18min. Najpierw mocnym strzałem z 25 metrów popisał się Nunez. To uderzenie zdołał jeszcze obronić Vinicius, jednak minutę później musiał wyjmować piłkę z siatki. W pole karne dośrodkował Sobolewski, a tam przytomnie zachował się Michael Lamey i technicznym lobem pokonał bramkarza Litexu.
Bułgarzy zaczęli atakować z jeszcze większym animuszem spychając krakowian do głębokiej defensywy. Ciężkie chwile przeżywał zwłaszcza Junior Diaz, który zupełnie nie radził sobie z Brazylijczykiem Tomem. Gorąco robiło się pod bramką Jovanica po strzałach Milanova i Todorova. Wisła ograniczyła się do nielicznych kontr. Po jednej z nich faulowany w polu karnym był Ivica Iliev, ale gwizdek sędziego milczał. Determinacja Litexu została wynagrodzona w końcówce pierwszej połowy, gdy błąd całego bloku defensywnego Białej Gwiazdy wykorzystał Tom. Brazylijczyk, pozostawiony w polu karnym bez opieki, oddał mocny strzał, a piłka po rykoszecie zatrzepotała w siatce.
Druga połowa rozpoczęła się od kilku groźnych strzałów z dystansu zawodników Litexu, jednak za każdym razem na posterunku był Jovanic. Wisła broniła się momentami dość rozpaczliwie, ale skutecznie. Błędów nie wystrzegli się za to Bułgarzy. Pierwsze ostrzeżenie wysłał przeciwnikom Iliev, któremu zabrakło centymetrów by zamknąć dośrodkowanie Genkova. Dziesięć minut później trybuny w Łoweczu uciszył Melikson. Do tej pory słabo grający Izraelczyk, wykorzystał podanie z głębi pola Wilka i w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi.
Litex rzucił się do odrabiania strat. W 81min po strzale Bodurova Wisłę znów uratowała poprzeczka. Kilkadziesiąt sekund później piłkę do siatki skierował Codo, jednak sędzia dopatrzył się dość problematycznego faulu napastnika na Jaliensie i bramki nie uznał. Mimo desperackich ataków Bułgarów, Wisła dowiozła zwycięstwo do końca i to ona jest w znacznie bliżej gry w kolejnej rundzie. Rewanż w Krakowie 3 sierpnia.
Litex Łowecz – Wisła Kraków 1:2 (1:1)
0:1 Lamey 19’
1:1 Tom 45+1
1:2 Melikson 76’
Litex Łowecz: Vinicius – Berberović, Nikolov, Bodurov, Zanev – Tom, Jelenković, Milanov (86’ Josse), Janev, Tsvetanov (73’ Flores) – Todorov (65’ Codo)
Wisła Kraków: Jovanić – Lamey, Jaliens, Chavez, Diaz – Sobolewski, Wilk – Nunez (78’ Garguła), Melikson, Iliev (67’ Kirm) – Genkov (87’ Jovanović)
Żółte kartki: Berberović, Milanov (Litex) – Chavez, Iliev (Wisła)
Sędziował: Tommy Skjerven (Norwegia)
źródło: własne
dodał: MS
Komentarze |






