Artykuł

Co czeka Wisłę na Wyspie Afrodyty?

Autor: Michał Szczepanik

08-05-2011 17:17:03


Zaloguj się



Jeszcze kilka lat temu wylosowanie przez Wisłę APOELU Nikozja, jako ostatniej przeszkody na drodze do Ligi Mistrzów, zaowocowałoby w Krakowie euforią, a wszystkie media już liczyłyby zyski mistrza Polski z gry w elitarnych rozgrywkach i ostrzyły sobie zęby na potyczki krakowian z tuzami europejskiej piłki. Tymbardziej, że w 2003 roku Biała Gwiazda bez większych problemów odprawiła z kwitkiem ówczesnego mistrza Cypru, Omonię Nikozja. Od tego czasu wiele się jednak zmieniło. Cypryjski futbol w ostatnich latach zanotował ogromny skok jakościowy, natomiast w Polsce zapanowała stagnacja (najdelikatniej rzecz ujmując). Z wylosowania APOELu należy się zatem cieszyć czy też ich obawiać?

APOEL Nikozja to jeden z najbardziej utytułowanych klubów tamtejszej ligi. W swojej 85-letniej historii aż 21 razy zdobywał mistrzostwo, a 19 razy puchar kraju. Rywale Wisły swoje mecze rozgrywają na największym cypryjskim stadionie, liczącym prawie 23 tys. miejsc GSP Stadium.



Co ciekawe, do niedawna Cypryjczycy chętnie korzystali z usług Polaków. Zawodnikami tego klubu byli w przeszłości Kamil Kosowski, Wojciech Kowalczyk, Adrian Sikora, Marcin Żewłakow, Jarosław Popiela, Bartłomiej Jamróz i Andrzej Krzystałowicz. Na ławce trenerskiej zasiadali zaś Jacek Gmoch i Jerzy Engel.

Pomimo wielu sukcesów na krajowym podwórku, na międzynarodowej arenie głośno o APOELu zrobiło się dopiero w sezonie 2009/10, kiedy to szturmem przeszedł kwalifikacje (eliminując m.in. FC Kopenhaga) i znalazł się w fazie grupowej Champions League. Tam, mimo przeciwników z najwyższej półki (Chelsea Londyn, Atletico Madryt, FC Porto), udało mu się zanotować trzy remisy, a o sile zespołu stanowili m.in. wspomniani Żewłakow i Kosowski.

Poprzedni sezon mistrzowie Cypru zakończyli z jednopunktową przewagą nad lokalnym rywalem Omonią. Kwalifikacje Ligi Mistrzów, podobnie jak Wisła, rozpoczęli od drugiej rundy, gdzie bez przeszkód rozprawili się z albańskim Skenderbeu Korce, wygrywając w dwumeczu aż 6:0. Kolejnym rywalem APOELu był słowacki Slovan Bratysława. Dwumecz rozpoczął się co prawda od bezbramkowego remisu w Nikozji, jednak w rewanżu Cypryjczycy zwyciężyli 2:0. Poniżej skróty obu spotkań.





Obecny skład zespołu z wyspy Afrodyty oparty jest na zawodnikach zagranicznych. Dość powiedzieć, że w wyjściowej jedenastce na rewanż ze Slovanem nie znalazł się ani jeden Cypryjczyk. Za największe gwiazdy zespołu uchodzą Argentyńczyk Esteban Solari oraz Brazylijczycy Ailton Almeida i Gustavo Manduca (strzelcy goli w Bratysławie), a także Macedończyk Ivan Trickovski. Na liscie płac nie brakuje również Greków i Portugalczyków. Z zagranicy pochodzi też trener, 48-letni Serb Ivan Jovanovic.

Ciężko wskazać faworyta konfrontacji Wisły z APOELem. Trener Maaskant po losowaniu powiedział, że Wisła mogła trafić gorzej. Z kolei Stan Valckx zawsze powtarza, iż to czy losowanie było szczęśliwe, okazuje się dopiero po dwumeczu. Biorąc jednak pod uwagę, że poprzednio na drodze Wisły do piłkarskiego raju stawały takie firmy jak Real Madryt, Barcelona czy Anderlecht Bruksela, należy zapytać: jeśli nie teraz to kiedy? Jeśli nie z APOELem to z kim?...

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech