Artykuł

LETNIE TANIE KINOBRANIE - tydzień 4

Autor: lovekrakow

20-07-2011 22:29:23


Zaloguj się



W Kinie Pod Baranami Letnie Tanie Kinobranie!
Cykl trwa 9 tygodni i opiera się na tematycznym podziale filmów. Do 1 września 2011 roku w ramach LTK będzie można doświadczyć świetnego kina i nadrobić zaległości. Większość filmów to naprawdę pozycje wybitne, których każdy szanujący się koneser kina musi skosztować. Tyle tytułem wstępu.

TYDZIEŃ 4: 22-28 lipca 2011 - MIĘDZY PYTANIEM A ODPOWIEDZIĄ

MOON – odsyłam do Subiektywnego Przeglądu Filmowego.
MOTYL I SKAFANDER – 4 nominacje do Oscara oraz 2 Złote Globy to tylko niektóre z wyróznień, którymi to dzieło Juliana Schnabela zostało wręcz obsypane. Być może ten film powtarza temat już poruszany w kinie europejskim. Tu można wymienić W stronę morza. Obraz jest jednak niezwykle oryginalny, a poprzez sposób w jaki rozgrywane są sceny nie da się go zestawić z żadnym. Scaphandre et le papillon jest zapisem cierpienia redaktora magazynu ELLE, Jeana-Dominiqua Bauby. Mężczyzna mający wszystko upada. Paraliż powoduje, iż jego komunikacja ze światem zewnętrznym ogranicza się do mruganie powieką. Świadomość, iż film opowiada o zdarzeniach, które rzeczywiście miały miejsce wzmacnia i tak już przygniatającą moc Motyla i Skafandra. Piękny i do głębi poruszający. Obowiązkowa pozycja dla lubiących kino trudne, które nie wybiera dróg na skróty.
MR. NOBODY – zobacz europejska odpowiedź na Incepcję. Właśnie takie hasło reklamowało film z billboardów. Slogan niezwykle mylący, ponieważ Pan Nikt nie ma praktycznie niczego wspólnego z Incepcją. Porównanie z Ciekawym przypadkiem Benjamina Buttona byłoby zdecydowanie bardziej na miejscu. Nie dajcie się zrazić osobą Jerada Leto. Można nie lubić jego muzyki, ale co do jego gry aktorskiej w Mr. Nobody nie ma się praktycznie do czego przyczepić. Tego filmu nie da się w kilku słowach opowiedzieć. Jednak po projekcji widz zacznie się zastanawiać nad znaczeniem i siła sprawczą swych decyzji. Stracone szanse, niewłaściwe wybory, życie marzeniami innych – to wszystko jest tu opowiedziane w niezwykle ujmującą całość. Niektórzy być może stwierdzą, że to film o niczym. Tylko, że tak naprawdę „to nic” pozwala nam na moment zadumy nad sobą i swoim życiem, a to coraz trudniej w naszym pędzącym życiu. Z pewnością to nie jest film dla każdego. Widz wrażliwy doceni jednak przesłanie jakie niesie ze sobą ten melodramat.
NIEBO – może zacznę od tego, że autorami scenariusza są Krzysztofowie Kieślowski i Piesiewicz. Niestety, o tym drugim jest ostatnio głośno nie ze względu na jakie twórczość czy polityczną działalność. Tak jak i poprzednie dzieła, film jest niezwykle zgrabnie zrealizowany. Wyczucie i artyzm towarzyszą mu od początku. Cate Blanchett za role w Niebie była nominowana do Oscara. Niebo opowiada o jakże często pojawiającym się w kinie motywie - historii trudnej i nieszczęśliwej miłości. Mimo tego warto zwrócić na to dzieło uwagę, ponieważ w Niebie kocha się inaczej.
NIEWINNA – jest filmem o winnym mężczyźnie. Pomimo porządnej gry aktorskiej i bardzo dobrego scenariusza adaptowanego film ten nie zachwyca. Powodów jest kilka. Nie ma tu niczego co wynosiłoby go ponad multum filmów zrealizowanych w oparciu o motyw toksycznego romansu. Momentami wieje tu nudą. Czasem ma się wrażenie, że do końca nie wiadomo co chciał przekazać widzowi przekazać Richard Eyre –reżyser Niewinnej. Obraz generalnie odstaje od reszty stawki w tym tygodniu LTK. Raczej odradzam.
PARNASSUS - piszę o tym filmie tylko dlatego, że jest w LTK w tym tygodniu. Przed premierą Parnassusa mówiło się wiele, być może zbyt wiele, ponieważ film wyolbrzymionych oczekiwań widzów nie zrealizował nawet w połowie. Ilością gwiazd można by obdzielić co najmniej dwie superprodukcje : Johny Depp, Jude Law, Heath Ledger, Colin Farell, Christopher Plummer, Tom Waits. Same gwiazdy oprócz pełnych kieszeni producentów nie zapewnie sukcesu artystycznego. Film, mimo sporych nakładów finansowych nie zdobył żadnej znaczącej nagrody. Generalnie nie warto się fatygować. Chyba, że ktoś da się zaczarować, lubi Fausta(i nie chodzi mi o klub na Rynku Głównym w Krakowie J) i całkowite oderwanie od rzeczywistości.
PERSONA – klasyka. Ingmar Bergman z precyzją chirurga poddaje analizie temat kobiecego bólu. Jak to zwykle a dramatami psychologicznymi bywa poziom filmu jest w zdecydowanej mierze zależny od poziomu gry głównych bohaterów. W Personie gra jest wyrafinowana, przejmująca, niepokojąca. Właśnie tego oczekuje się od dramatu psychologicznego. Oczywiście to dzieło bardzo trudne w odbiorze, jednak wytrawny widz z pewnością doceni możliwość zetknięcia z nieprzeciętnym dziełem jednego z najważniejszych filmowych twórców wszechczasów. Oto akurat w krakowskich kinach niełatwo, więc tym bardziej polecam.
PODWÓJNE ŻYCIE WERONIKI - zostało obsypane międzynarodowymi nagrodami i wszelkiej maści wyróżnieniami. Wydaje się, że zasłużenie. Dzieła Kieślowskiego są w polskich stacjach (za wyjątkiem TVP Kultura) praktycznie nieobecne. Mając na uwadze poziom intelektualny większości programów, powód jest oczywisty. Filmy naszego mistrza nie są z pewnością papką dla mas. Tylko tutaj można doświadczyć dylematów moralnych, niejednoznacznych sytuacji , wszechobecnej symboliki. Miłość nie idzie w parze z racjonalnością, a człowiek przez całe życie musi dokonywać niezmiernie trudnych wyborów- takie oto motta płyną z tego dzieła.
PRZYPADEK - to kolejny obraz Kieślowskiego w 4 tygodniu LTK. Nomen omen to nie przypadek że ten film został wybrany do tygodnia pt. „Między pytaniem a odpowiedzią”. W prasie przywoływano Przypadek przy okazji premiery Mr. Nobody. Oczywiście, że to Kieślowski stworzył pozycję ambitniejszą. Czy czyni to ten film lepszy od Mr.Nobody? Osąd pozostawiam widzom. Warto wspomnieć, iż tutaj Bogusław Linda pokazuje inne, kompletnie niedocenione i niepodobne do głośnych ról w Psach czy Sarze oblicze, które potwierdza tezę, iż ten aktor nie został przez polskie kino maksymalnie zagospodarowany. RASHOMON –mistrz Kurosawa ukazał tu cały swój geniusz. Złoty Lew oraz Oscar dla tego obrazu nie mogą dziwić. Niespotykany nigdzie indziej sposób pokazywania w kinie wieloznaczności powoduje, że nie można wobec tego dzieła przejść obojętnie. Nawet dla widza nie zafascynowanego twórczością Akiro Kurosawy Rashomon jest wart polecenie ze względu na możliwość ujrzenia japońskiej kultury i specyficznej moralności.
REKONSTRUKCJA - to kolejny melodramat w plejadzie tego tygodnia LTK.. Kolejny film o miłości… tak… ale po jego obejrzeniu chciałoby się powiedzieć : więcej banalnych historii opowiedzianych w tak wyrafinowany i przemyślany sposób. Oprócz uczuć mamy tu także pytania o swoją tożsamość. Rekonstrukcja zdobyła uznanie także w oczach krytyków zdobywając liczne międzynarodowe laury. Fani skandynawskiego kina na pewno nie będą zawiedzeni tym urzekającym obrazem.
THE LIMITS OF CONTROL – to zdecydowanie nie jest najlepszy film Jima Jarmuscha. Kto widział choćby „Kawę i papierosy” czy „Broken Flowers” z pewnością zgodzi się z tą tezą. Obsada gwiazdorska : Bill Murray, Gael Garcia Bernal, Tilda Swinton. Film nie urzeka, a po jego seansie nie ma się wrażenia, że czegoś takiego to jeszcze nigdy się nie widziało. W tym metafizycznym thrillerze są momenty, w których widz będzie autentycznie znużony. A od twórców pokroju Jarmuscha można oczekiwać, że zawsze będzie się w kinie zaskakiwanym w pozytywnym sensie. Nie tutaj.
WIOSNA, LATO, JESIEŃ ZIMA… I WIOSNA – jest filmem chyba o najbardziej filozoficznym nastawieniu z całej stawki tego tygodnia LTK. Tytuł, jak często u polskich dystrybutorów bywa, akurat tu nie jest mylący. Film opowiadając o buddyjskich mnichach głównie porusza temat przemijania. Może warto porównać ten obraz choćby z niedawnymi Ludźmi Boga?
WUJEK BOONMEE, KTÓRY POTRAFI PRZYWOŁAĆ SWOJE POPRZEDNIE WCIELENIA –najlepsza rekomendację stanowi Złota Palma w Cannes (choć nagrodzenie Drzewa Życia a nie Melancholii temu przeczy) . Tak jak i w poprzednim tytule jest tu sporo buddyjskiej filozofii, jednak podanej w bardzo ciekawy i oryginalny sposób. Film jest mistyczną opowieścią o tym co nieznane, a co dla wielu z nas pozostaje ciągle najważniejsze – o tym co będzie po śmierci.
XXY - to jeden z bardzo niewielu filmów, który poruszając niezwykle trudny temat (tutaj hermafrodytyzm) jest przy tym zgrabnie nakręcony i dobrze zagrany. XXY zdobył uznanie zarówno w oczach widzów jak i krytyków. Nasza seksualność jest chyba najważniejszym wyznacznikiem naszej tożsamości. Co się dzieje gdy natura obarczy człowieka ciężarem dwóch płci? Kto nie widział ma niepowtarzalną okazję doświadczyć bardzo dojrzałego argentyńskiego kina. Dlaczego rodzimym twórcom brakuje ikry by kręcić takie filmy? Do kina marsz.
ZAWIEŚCIE CZERWONE LATARNIE – last not least. Nominacja do Oscara oraz Srebrny Lew na festiwalu w Wenecji tylko to potwierdzają. Jeżeli podobała Ci się Cesarzowa( sic! – tytuł powinien brzmieć Klątwa Żółtej Chryzantemy) ten film z pewnością Cie nie znudzi. Widz zostanie przygnieciony siłą obrazu China lat 20. Film opowiada o żonach walczących o przywileje i pierwszeństwo u męża, Zawiść, nienawiść, miłość i wszechogarniając chęć bycia tą jedyna tworzy niezwykły klimat tego dzieła. Polecam

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech