Artykuł

Relacja z Marcin Gortat Camp 2011 w Krakowie

Autor: Michał Szczepanik

07-10-2011 22:53:54


Zaloguj się



Kilkadziesiąt dzieci, klikuset kibiców, niezliczone emocje i jedna wielka gwiazda koszykówki. W niedzielne przedpołudnie, w hali Centrum Rozwoju Com-Com Zone, Marcin Gortat zainaugurował tegoroczną serię pokazowych treningów dla najmłodszych.

Impreza zaczęła się od krótkiej konferencji prasowej. Gortat podzielił się z przedstawicielami mediów m.in. wrażeniami z niedawnych treningów pod okiem Hakeema Olajuwona: -To był dla mnie zaszczyt i niesamowite doświadczenie. Hakeem był jednym z najlepszych centrów w historii koszykówki. Trenując z nim, można odnieść wrażenie, że w każdej chwili mógłby wrócić do NBA. A przecież ma już prawie 50 lat! Zdradził również, że jego agent prowadzi poszukiwania klubu, w którym Gortat miałby występować na czas lokautu w amerykańskiej lidze: -To oczywiste, że żaden europejski klub nie jest w stanie pod względem finansowym konkurować z Suns. Dlatego szukamy zespołu, który byłby dla mnie najlepszy pod względem czysto sportowym.

Kilka minut po 10 Marcin pojawił się wreszcie na parkiecie. Przywitała go burza oklasków licznie zgromadzonej publiczności i pełne zachwytu spojrzenia dzieci, niecierpliwie oczekujących zajęć z Mistrzem. Uczestnicy zostali podzieleni na kilka mniejszych grup, a każda z ćwiczyła pod okiem trenera-asystenta (wśród nich m.in. były reprezentant Polski Grzegorz Radwan). Nasz jedynak w NBA był bardzo zaangażowany w trening z młodymi podopiecznymi. Podchodząc do każdej z grup, podpowiadał jak wykonywać poszczególne ćwiczenia i mobilizował dzieciaki opowieściami o swoich początkach na koszykarskich parkietach. Kilkoro szczęśliwców miało również okazję zmierzyć się z „Polish Machine” w grze jeden na jeden. Młodzi koszykarze z wielkim zapałem wykonywali kolejne polecenia trenera, przy okazji zdobywając liczne upominki. MVP campu (Most Valuable Player – termin zaciągnięty z NBA, oznaczający najlepszego zawodnika) została wybrana 12-letnia Wiktoria. Wyraźnie wzruszona dziewczynka w nagrodę otrzymała od Marcina pamiątkową koszulkę oraz torbę wypełnioną gadżetami.

Okazję do zdobycia upominków miała również publiczność, gdyż po zakończeniu zajęć sportowych zorganizowany został konkurs wiedzy na temat koszykówki. Zawodnik Phoenix Suns raz po raz okraszał go anegdotami, zdradzającymi "kuchnię" najlepszej koszykarskiej ligi świata.

Aby zrozumieć jaką wartość dla młodych adeptów koszykówki stanowił niedzielny camp, wystarczył rzut oka na ich twarze. Naprzemiennie malował się na nich uśmiech, pasja i podziw dla Mistrza. Bez wątpienia wielu z nich już jutro zacznie nerwowo zrywać kolejne kartki z kalendarza, odliczając dni do Marcin Gortat Camp 2012.








Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech