Artykuł

Rowerowy Kraków

Autor: lovekrakow

07-12-2011 7:31:33


Zaloguj się



Dla zdrowia, dla przyjemności, dla środowiska.
Bo szybciej, bo taniej.
Jest wiele powodów, dla których mieszkańcy Krakowa przesiadają się na rower. Ale faktem jest, że robią to coraz chętniej.

Ktoś, kto odwiedza Kraków, czy też się tu przeprowadza, mając za porównanie mniejszą miejscowość, może być pod wrażeniem krakowskiej infrastruktury rowerowej. Czy pod takim samym wrażeniem są osoby, które po Krakowie przemierzyły (bądź próbowały przemierzyć) na rowerze kilometry, czy też jeszcze wiele musi się zmienić, aby Kraków stał się miejscem przyjaznym dla rowerzystów?

Co z infrastrukturą rowerową?

W 2009 r. Kraków – wraz z Gdańskiem, Łodzią i kilkudziesięcioma miastami europejskimi – podpisał tzw. Kartę Brukselską. Deklaracja ta zobowiązuje miasto, że do 2020 r. wprowadzi ono zmiany, promujące transport rowerowy w mieście. Karta przewiduje między innymi: obniżenie wypadków z udziałem rowerzystów o połowę, rozwój systemu parkingów rowerowych czy zwiększenie udziału komunikacji rowerowej w ruchu miejskim do 15%. Weźmy pod lupę trzeci cel: obecnie jedynie 1-3% ruchu miejskiego stanowi komunikacja z wykorzystaniem roweru.
Wg badań GDDKiA, aż 25% Polaków deklaruje chęć dojazdu do pracy lub szkoły rowerem, jeśli umożliwi im to odpowiednia infrastruktura. Idąc tym tropem, co zatem powstrzymuje mieszkańców Krakowa przed masowym przesiadaniem się na rower? Być może słabo rozwinięta sieć ścieżek rowerowych, a co za tym idzie zmniejszone bezpieczeństwo jazdy, brak miejsc parkingowych dla rowerów. Wydatki miasta na politykę rowerową są zbyt małe, aby zapewnić ułatwienia dla rowerzystów. W 2010 r. Kraków wydał na ten cel 500 tys. zł (wg opracowania w serwisie kj.org.pl na podstawie BIP, z kolei wg serwisu ibikekrakow.com było to zaledwie 150 tys. zł!) przy budżecie wynoszącym 3,4 mld zł. Dla porównania: Gdańsk – który w 2009 r. przyjął te same zobowiązania odnośnie polityki rowerowej – wydał na jej wdrażanie 7,5 mln zł przy dużo mniejszym budżecie.
A może jednak w ciągu kilku najbliższych lat, gdy miasto przestanie traktować po macoszemu infrastrukturę rowerową gospodarując budżetem, Kraków stanie się miejscem przyjaznym dla rowerów? Sprawdźmy, co już zostało i co dopiero zostanie w tym kierunku zrobione.

Po pierwsze – ścieżki rowerowe

W końcu 2010 r. łączna długość ścieżek rowerowych w Krakowie wynosiła ponad 96 km. W ubiegłym roku w ramach przebudowy ulic i placów wykonano niespełna 9 km nowych ścieżek, w tym wybudowano Kładkę Bernatka. Miasto z powodu braku środków finansowych na realizację dróg rowerowych wprowadziło na chodnikach wzdłuż kluczowych arterii oznakowanie C-16 i T-22 – dopuszczenie rowerzystów na drodze dla pieszych. Kombinacja taka nie jest tożsama ze znakiem C-13 (droga dla rowerów), gdyż nakłada on na rowerzystę obowiązek korzystania ze ścieżki rowerowej. Tymczasem znak C-16 z tabliczką T-22 takiego obowiązku nie narzuca, pozostawiając rowerzystom wybór, czy chcą jechać jezdnią czy też wolą poruszać się po chodniku. Ponadto we wrześniu wprowadzono dwukierunkowy ruch rowerowy (czyli tzw. kontrapasy) na kilku ulicach jednokierunkowych w obrębie Starego Miasta i Kazimierza, a także dopuszczono ruch rowerowy na następujących ulicach wyłączonych z ruchu kołowego: Józefa, Bartosza, plac Bawół, Mały Rynek.
Z kolei na 2011 r. na wydatki związane z rozwojem infrastruktury rowerowej przyznano kwotę 4 300 000 zł. Zostanie ona przeznaczona na wykonanie projektów budowlano-wykonawczych siedmiu odcinków ścieżek rowerowych (które zostaną wybudowane w latach 2012-14) oraz realizację pięciu już gotowych projektów. W bieżącym roku zostaną wybudowane następujące odcinki:
- Aleja Pokoju – od ul. Zwycięstwa do ul. Kordylewskiego – długość 1000 m
- Świtezianki Etap I – od Ronda 308 do M1 – długość ok. 500 m
- Andersa – od Dunikowskiego do Okulickiego – długość ok. 900 m
- Fragment Królewskiej od ul. Smoluchowskiego do Nowowiejskiej – długość ok. 550 m
- Rondo Ofiar Katynia – planowany termin 31.08.2011 r. – długość ok. 2182 m
Szacunkowe koszty budowy poszczególnych odcinków wynoszą od 220 do 650 tys. zł. Od przyszłego roku zaplanowana jest budowa tras w ulicach: Meissnera, Bora Komorowskiego, Królewskiej, Nowohuckiej, Broniewskiego, Kocmyrzowskiej, Al. Andersa.
Oby inwestycje poszły zgodnie z planem.

Po drugie – parkingi dla rowerów

Stojaki na rowery pozwalają postawić rower i bezpiecznie go przypiąć, aby uniknąć kradzieży. W ubiegłym roku zamontowano 20 stojaków na rowery, zwiększając tym samym ich ilość w mieście do 119. Wśród nich dominowały klasyczne stojaki w kształcie odwróconej litery U oraz stojaki szeregowe wykonane z czarnej stali. W tym roku, za sprawą fundacji All For Planet (we współpracy z portalem Allegro, UM Krakowa i akcją „Polska na rowery”) oblicze Krakowa odmienią nowoczesne, jaskrawozielone stojaki w nietypowych kształtach – smoka, lajkonika i obwarzanka. Dla jednych nieco kiczowate, dla drugich po prostu oryginalne – najważniejsze, że spełnią swoje zadanie. Zarówno kształt, jak i lokalizacja stojaków, zostały wybrane w głosowaniu przez internautów. 7 lipca pierwsze stojaki w kształcie smoka wawelskiego pojawiły się pod stadionem Wisły. Smoki, lajkoniki i obwarzanki zostaną zamontowane także na kampusie Uniwersytetu Ekonomicznego, pod stadionem Cracovii, na kampusie AGH, przy Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt, na Placu Centralnym, w okolicach Kładki Bernatka, w Parku Krakowskim oraz na Pętli Krowodrza Górka i Starym Kleparzu. Część miejsc, która zdecydowanie potrzebuje stojaków, nie została uwzględniona w propozycjach głosowania ze względu na nowoczesny charakter stojaków – nie zgodził się na to konserwator zabytków.
Kolejne, tym razem tradycyjne miejsca parkingowe dla rowerów, pojawiły się w tym roku także w ramach akcji „Rowerem na zakupy” – dzięki petycjom samych zainteresowanych. Miejscami przyjaznymi dla rowerzystów zostały m.in. Galeria Krakowska, Ikea, CH M1 czy Decathlon na Al. Pokoju.

Po trzecie – wypożyczalnie rowerów

Na brak miejsc, w których można wypożyczyć rower, miłośnicy jednośladów nie mogą narzekać. W mieście istnieje dużo prywatnych wypożyczalni, skierowanych z ofertą zwłaszcza do turystów, pragnących zwiedzić Kraków w aktywny sposób.
Za to mieszkańcom nieposiadającym własnego roweru z pewnością przysłużyła się sieć wypożyczalni samoobsługach BikeOne, która powstała w Krakowie również za sprawą Fundacji All For Planet i portalu Allegro. Wypożyczalnie zostały rozmieszczone w centrum miasta, w szesnastu różnych punktach. Zaletą wypożyczalni jest to, że rower wypożyczony w jednej ze stacji może być oddany w każdej z piętnastu innych. A jeszcze większą zaletą są niskie ceny. Pierwsze 30 minut jest darmowe – dzięki temu można swobodnie przemieszczać się między stacjami. W czerwcu 2011 r. uruchomiono także atrakcyjny abonament – 80 zł za cały sezon rowerowy (do połowy listopada). Najważniejsze, o czym trzeba pamiętać przed skorzystaniem z BikeOne, jest wymóg rejestracji przez internet, podczas której klient otrzymuje swój identyfikator i kod PIN.

Rozmieszczenie stacji automatycznych BikeOne oraz adresy innych wypożyczalni pod adresem:
http:// www.krakow.travel/dla-turysty/transport/po-krakowie/action,get,id,78,title,Wypozyczalnierowerow.html
http://www.bikeone.pl/miasto/krakow/lokalizacje-krakow

Czy Kraków jest przyjazny rowerzystom?

Dla wielu zwolenników poruszania się po Krakowie rowerem wciąż brakuje w mieście spójnej sieci ścieżek rowerowych. W związku z tym oceniają oni słabo bezpieczeństwo rowerzystów w mieście. Za przykład stawiają oni miasta Europy Zachodniej, jak np. Amsterdam, które w porównaniu do Krakowa są rajem dla rowerzystów. W liście otwartym skierowanym pół roku temu do Rady Miasta Krakowa zwracają oni uwagę na fakt, że inwestycje w infrastrukturę rowerową szybką się zwracają – każdy jeżdżący po Krakowie rowerzysta to oszczędność dla miasta – dlatego Kraków powinien inwestować w ułatwienia dla nich mimo zadłużenia. Nie wszyscy podzielają te poglądy. Część mieszkańców twierdzi, że nie budowa nowych ścieżek rowerowych jest najważniejsza, miasto ma inne, ważniejsze wydatki. Jako konieczne dla rozwoju ruchu rowerowego w Krakowie podkreślają oni bardziej świadomość społeczną, przestrzeganie przez rowerzystów przepisów oraz zachowanie przez nich ostrożności. Więc jeśli ktoś jeszcze na własnej skórze nie poczuł, jak po Krakowie jeździ się rowerem, to zanim to zrobi, lepiej niech zapozna się z niedawnymi zmianami w Prawie o ruchu drogowym:
http:// polskanarowery.sport.pl/msrowery/ 1,105126,9437928,Nowe_przepisy_rowerowe___przewodnik_dla_poczatkujacych.html

autor: Anna Wamej loir

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech