Artykuł

Ważą się losy krakowskiego odcinka S7

Autor: Dawid Kuciński

22-07-2011 17:11:17


Zaloguj się



To, że wybudowanie choćby kilkudziesięciu kilometrów drogi jest w Polsce problemem niemalże nierozwiązywalnym, przekonaliśmy się niedawno, przy okazji budowy, a raczej nie budowy odcinka A2 ze Strykowa do Łyszowic. Jak to wygląda u nas?

Kraków jest miastem mocno zakorkowanym. Przez centrum przetaczają się masy samochodów. Od kilku lat w planach jest obwodnica, mająca odciążyć główne arterie miasta. Inicjatywa społeczna „W obronie S7 W Krakowie” wystosowała petycje do Rządu oraz Głównej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad domagając się dofinansowania budowy wschodniej obwodnicy miasta.

Na przełomie 2010 i 2011 roku, władze małopolski oraz Krakowa wraz z mieszkańcami otrzymali obietnice od ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka w sprawie przekazania środków pieniężnych z oszczędności przetargowych na dofinansowanie budowy drugiego odcinka wschodniej obwodnicy – Rybitwy-Igołomska. Odcinek ten ma mieć prawie 4.5km długości. Na stronie GDDKiA, została zamieszczona informacja, iż suma oszczędności wyniosła 1 mld 430 mln złotych. Pieniądze miały się pojawić na przełomie marca i kwietnia, ale się nie pojawiły z przyczyn od ministerstwa niezależnych, ponieważ nie została wydana zgoda na budowę (braki w dokumentacji). Kolejnym terminem był przełom maja i czerwca. Z tego terminu również nic nie wynikło.

Wschodnia Obwodnica Krakowa, z uwagi na jej szczególne znaczenie, miała być realizowana jako pierwsza z dróg, pozostawionych w załączniku 1a do rozporządzenia określającego Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2011 – 2015 – podają organizatorzy akcji „W obronie S7 W Krakowie” w swojej petycji.

Organizatorzy podkreślają, że zaniechanie budowy wschodniej obwodnicy, może doprowadzić m.in. do: zatrzymania budowy dróg ekspresowych w aglomeracji krakowskiej, co doprowadzi do przeciążenia ruchu w mieście (które już jest mocno przeciążone), korzystania tranzytu z dróg miejskich, braku przeprawy przez Wisłę we wschodniej części Krakowa.

Natomiast pozytywne, to m.in. wyprowadzenie ruchu z dróg miejskich, wyprowadzenie tranzytu, kontynuacja budowy drogi ekspresowej S7 w Małopolsce (wschodnia obwodnica Krakowa to fragment planowanej drogi ekspresowej S7, która będzie łączyć Gdańsk z Rabką-Zdrój. Jej długość wyniesie ok. 720 km.), ułatwienie dla inwestorów, chcących rozwijać się na obszarach poprzemysłowych i tym samym zwiększenie liczby miejsc pracy dla mieszkańców małopolski, nowy most. Oprócz tego obniżone zostałyby: poziom hałasu, który jest niezwykle dokuczliwy np. w rejonie Alei Trzech Wieszczów oraz emisja zanieczyszczeń.

Od strony formalnej wszystko jest przygotowane do budowy. Zostały przeprowadzone badania archeologiczne, wojewoda małopolski wydał zezwolenie na budowę oraz został rozstrzygnięty pierwszy etap przetargu na firmy, które mogą złożyć ofertę. Wciąż w zawieszeniu jest drugi etap, mający na celu wyłonienie oferty cenowej – czeka na potwierdzenie ze strony Rządu. Jednak, kiedy to nastąpi? Jak podaje „Gazeta Krakowska”, Ministerstwo Infrastruktury odsunęło plany budowy tego odcinka S7 na 2013 rok. Taki sam los podzieliły: obwodnica Zatora, Zabierzowa oraz fragment „zakopianki” z Lubnia do Rabki.

Petycję w tej sprawie można podpisać tej stronie:
Petycja w sprawie zapewnienia finansowania 2 Etapu S7 w Krakowie i rozpoczęcia budowy jesienią 2011

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech