Artykuł

Za co kochamy święta Bożego Narodzenia

Autor: Dawid Kuciński

14-12-2011 19:26:47


Zaloguj się
Lubi to osób: 1



Wielkimi krokami nadchodzą Święta Bożego Narodzenia. Wielu na samą myśl o tym przechodzi nieprzyjemny dreszcz. Znowu zakorkowane drogi, namolni sprzedawcy, szaleństwo sklepowe, dużo idiotycznie oświetlonych budynków i instytucji. Zacznie się także zbieranie pieniędzy dla tych najuboższych (próżniaki sami na siebie nie mogą zarobić!), kolędowanie uśmiechniętych dzieci i zawieruchy śnieżne. To nie narzekania Scrooge’a z „Opowieści wigilijnej”, a jedynie negatywne skojarzenia niektórych z nas na temat Świąt. Mimo wszystko, nie da się jednak ukryć — my, Polacy kochamy Święta. Za co?

 


Komercja swoją drogą, a tradycja i religia swoją. Chrześcijanie wspominają radosne przyjście na świat Jezusa Chrystusa. Warto zauważyć, że przeżywanie Wigilii Bożego Narodzenia ma swoje korzenie jeszcze w pogaństwie, a związane jest z religią Słowian. Mianowicie, 24 grudnia czczono narodziny boga Słońce. Teraz uczestniczymy w uroczystych mszach świętych, razem z dziećmi chodzimy na roraty. Jest to jedno z dwóch najważniejszych wydarzeń w roku liturgicznym. Bez narodzenia Dzieciątka nie byłoby śmierci na krzyżu i zbawienia. W świątyniach zachwycają nas starannie przygotowane szopki, wystrojone łańcuchami i bombkami choinki oraz wspaniałe gwiazdy betlejemskie. U nas, w Krakowie,  na rynku podziwiać można tysiące szopek, które rywalizują o nagrodę za najładniejszą. Uczestnikom konkursu nie można odmówić ani talentu, ani chęci podtrzymywania naszej polskiej tradycji, która sięga XVIII wieku.


Światełka, prezenty

Kochamy Boże Narodzenie za pięknie wystrojone ulice, witryny sklepów, domy i instytucje publiczne. Każdy chce, aby jego budynek wyglądał jak najświąteczniej. Upiększamy oczywiście światłem. Kraków cudownie wygląda wieczorem, kiedy zapada zmierzch i oświetlenie zostaje włączone. Szczególnie okazale prezentują się okolice kościoła mariackiego — toną one w kaskadzie barw i światełek.


Każdy lubi prezenty. A kiedy jesteśmy nimi obdarowywani? Przede wszystkim w Święta. Czy to wymarzony samochodzik, elegancka koszula, a może ekskluzywne perfumy — wybór jest dość duży. Zaczyna się szał zakupowy. Galerie takie jak „Kazimierz”, „Bonarka” czy „Krakowska” przeżywają oblężenie. Jaka jest jednak radość i wewnętrzny spokój, kiedy kupimy już wszystko, czego potrzebowaliśmy i jesteśmy pewni, że naszym bliskim spodobają się upominki! Nie liczy się ich cena, ale radość, jaką sprawią. Na Wigilię najbardziej oczekują dzieci, które czekają na gwiazdkę przynoszącą prezenty z nieba.

 

Smacznego!

Święta wiążą się z wieloma pysznościami na stołach. Babcia przygotowuje swój wyborny makowiec, a mama zachwyca schabem z morelami. Czuć aromat upieczonych ciast, przekąsek i dań. Wiele z nich spożywamy jedynie raz do roku. Mam na myśli potrawy wigilijne. Wśród nich karp przygotowany na wiele sposobów — według własnego uznania, krupy ze śliwkami, groch z kapustą, uszka z grzybami i z barszczem, kutia, kompot z suszonych śliwek i wiele innych. Święta kochamy za choinkę, wiele tradycji, jak choćby śpiewanie kolęd czy pieczenie pierników.


Mamy okazję spotkać się w rodzinnym gronie, aby podzielić się opłatkiem i złożyć sobie życzenia pomyślności na przyszły rok. A na spotkania z najbliższymi nigdy za wiele czasu. Z Bożym Narodzeniem wiąże się też wiele wolnego czasu, zarówno w szkole, jak i w pracy. Studenci oddychają pełną piersią i nie myślą chwilowo o nadchodzącej sesji, każdy ma czas na odpoczynek. To radosny okres praktykowania tradycji i zwyczajów bożonarodzeniowych, chwila zastanowienia się nad sobą i nad własnym życiem.


Pada śnieg…

Ostatnio coraz częściej brakuje białych Świąt. Zazwyczaj śnieg topnieje kilka dni przed Wigilią, a my kolejny raz jesteśmy zawiedzeni. Mam jednak nadzieję że mimo wszystko w tym roku śnieg nas nie zawiedzie i biały puch uraczy nas swoim pięknem choć na tych kilka świątecznych dni. Niestety, w większych miastach będzie z tym ciężko — duże metropolie nie "przyciągają" bieli. 


Pomimo komercjalizacji Świąt, wzmożonej aktywności świątecznych naciągaczy i dużych wydatków, Bożego Narodzenia po prostu nie da się nie lubić! To okres, podczas którego nasza istota społeczna zostaje w pełni usatysfakcjonowana, żołądek zapchany pysznościami, a nowe wspaniałe chwile pozostają długo w pamięci. Nie pozostaje nic innego, niż życzenie wszystkim zdrowych, wesołych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w gronie rodziny i przyjaciół.


Rafał Gajdosz

Komentarze



PSUEK
piecart
FotoBzik
Lapiech