Akcja „Kredki zamiast kwiatów” to wyraz upadku kultury?

"Kredki zamiast kwiatów" to akcja studentów i wykładowców Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pomysł jest bardzo prosty – zamiast kwiatów i prezentów dla promotorów studenci zaopatrują oddział dziecięcy MSWiA w Krakowie w gry edukacyjne, przybory do malowania, pluszaki i inne zabawki. Akcja została przyjęta z wielkim entuzjazmem, ale nie przez wszystkich. Forum Kwiatowe czyli „portal polskich florystów” nazywa ją zaprzeczeniem idei humanizmu.

Inicjatorką akcji na UJ jest dr Małgorzata Majewska, specjalistką od komunikacji werbalnej i niewerbalnej, promotorka prac licencjackich i magisterskich. – Prezenty mnie krępują. Od dawna miałam poczucie, że musi być sposób na to, żeby z jednej strony nie urażać studentów, którzy chcą nam podziękować za lata wspólnej pracy, a z drugiej - te składkowe pieniądze lepiej wykorzystać – opowiada "Gazecie Wyborczej". Wszyscy wykładowcy i studenci zgodnie poparli akcję, którą są już zainteresowane uczelnie w Warszawie, Wrocławiu i Gdańsku.

Pracownicy UJ niszczą kulturę wręczania kwiatów”

Portal florystyczny postanowił głośno sprzeciwić się akcji dobroczynnej na Facebooku: "NIE dla akcji „Kredki zamiast kwiatów”. Forum Kwiatowe bliżej przedstawia redaktor naczelny, Janusz Błaszczak: – Nasz portal reprezentuje aktywną grupę zawodową jaką są floryści. Mamy zarejestrowanych prawie 4 000 użytkowników i administrujemy zamkniętą grupę branżową Polscy Floryści (590 osób) na FB.


Floryści swoje argumenty przedstawiają na Facebooku: – Drodzy Pracownicy Naukowi i przyszli Dziennikarze - a co z potrzebą wręczania kwiatów? Czy nasze życie ma być nastawione na zabezpieczenie tylko i wyłącznie, nie kwestionowanych przecież potrzeb podstawowych? Czy taki to edukacyjny przekaz Pracownicy naukowi UJ fundują przyszłym recenzentom i opiniotwórcom naszego życia społecznego? Mamy nadzieję, że pomysłodawcy zbiórki przemyślą jeszcze raz tą ideę.


Janusz Błaszczak akcję uważa za chybioną, głównie przez wzgląd na wyjątkowość rytuału wręczania kwiatów. – Przestrzegamy przed podobnymi inicjatywami, pokazując, ile szkody mogą one uczynić. Szkody to nie strach przed utratą klientów, lecz zanikiem dobrej polskiej tradycji - wyrażania emocji poprzez kwiaty.


Redaktor naczelny portalu udostępnił również dla LoveKraków.pl kilka (anonimowych) opinii na temat akcji UJ, wyrażanych przez florystów podczas „konsultacji branżowej” (zachowujemy oryginalną pisownię):


Promowanie takiej akcji żeby uciszyć swoje pseudo sumienie... albo jeszcze lepiej żeby zdobyć sławę kosztem nieszczęśliwych dzieci jest żenujące i nie na miejscu! Kredki dla biednego dziecka bo to taki wspaniały gest... i szczytny cel pomagać słabszym! Czy na pewno o to chodzi?


Sprzeciwiamy się upadkowi obyczajów (nazywając rzecz po imieniu - schamieniu społeczeństwa), bo kultura nakazuje podziękować tym, którzy na to zasłużyli. Bez szukania substytutów i kombinacji. Sprzeciwiamy się cwaniactwu, gdyż dobrze wiemy, że tego typu akcje charytatywne mają na celu przede wszystkim wylansowanie pomysłodawcy na osobę szlachetną i o wielkim sercu. Dobroczynność ginie gdzieś po drodze. Sprzeciwiamy się takiemu postępowaniu, ponieważ szkoły wyższe kojarzą się (kojarzyły się do niedawna) z wysoką kulturą, a tego typu akcje świadczą o czymś dokładnie przeciwnym i tym samym promują iście materialne podejście, depcząc ideę humanizmu.


Floryści chcą w swoim rozumieniu dbać o dobre imię Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Mnie najbardziej bulwersuje fakt, iż akcję zaczęła Pani Profesor z najstarszego państwowego uniwersytetu w Polsce. Uniwersytetu, który mogłoby się wydawać, że powinien być inicjatorem kultury, dobrych manier, poszanowania tradycji. A tutaj coś takiego... Grono pedagogiczne, które powinno być wzorem do naśladowania...pozostawię to bez komentarza.


Jedna z wypowiedzi dotyczyła obrony finansów florystów. – Negacja grupy zawodowej poprzez promowanie akcji jest nieuczciwa i niesprawiedliwa. Myślę, że Pani Profesor z UJ o tym raczej nie pomyślała....Zestawienie nas z potrzebującymi dziećmi jest pomyłką. Akcja typu kredki zamiast piwa czy papierosów zapewne skończyłaby się w sądzie... Dobroczynność nie powinna być robiona kosztem ogrodników i florystów, cukierników kucharzy czy jakiejkolwiek innej grupy zawodowej , Jeśli tak się dzieje to nie jest dobroczynnością tylko marketingiem służącym do wypromowania innego produktu lub osoby.


Atak Forum Kwiatowego na działanie UJ dziwi tymbardziej, że sami angażują się w akcje charytatywne – między innymi organizując warsztaty florystyczne w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. – Zarówno portal polskich florystów jak i nasz akcja ma celu pomoc dzieciom, dlatego nie rozumiem ataku w naszą stronę, skoro mamy te same intencje – opowiada Ewelina Bochenek, studentka UJ i koordynatorka akcji.


Główna pomysłodawczyni akcji dr Majewska przebywa obecnie na urlopie. Rzeczniczka Uniwersytetu Jagiellońskiego, Katarzyna Pilitowska poinformowała nas, że pomysł ma pełne poparcie władz instytutu i dotychczas nie wzbudzał kontrowersji.

Jedno jest pewne. Floryści na akcji stracą na pewno, jeśli chodzi o finanse. Nasuwa się jednak pytanie – czy swoją kontrakcją nie ucierpią również wizerunkowo, a Forum Kwiatowe wyrobi opinię całemu środowisku?


Fot. Miriam Baran, Koło Naukowe Studentów Dziennikarstwa UJ

comments powered by Disqus