Angel Stradom. Pozwolenie na budowę wydane zgodnie z prawem. Poszło o coś innego

Kwiecień 2021 rok fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Naczelny Sąd Administracyjny opublikował uzasadnienie wyroku uchylającego pozwolenie na budowę wydane przez prezydenta Krakowa dla inwestycji Angel Stradom. Co zaważyło na takiej decyzji sądu? Z szerszego punktu widzenia – szczegóły.

O tym, jaka była droga związana z postępowaniem sądowym inwestycji, można przeczytać tutaj.

Po pozytywnym dla inwestora wyroku WSA do NSA trafiły dwie skargi kasacyjne. Jedna została w całości odrzucona, druga uwzględniona. Ta odrzucona zawierała szereg zarzutów, m.in. dotyczących naruszeń prawa budowlanego i braków w dokumentacji.

Inne zarzuty pojawiły się w drugiej skardze kasacyjnej sporządzanej przez J.R. Choćby te dotyczące nieuwzględnienia dowodów ujawniających nowe okoliczności faktyczne oraz takich, które istniały w dniu wydania zaskarżonej decyzji, a które nie były znane prezydentowi miasta czy wojewodzie. Skarżący doprecyzował, że chodziło o wadliwość sporządzenie analizy nasłonecznienia, a także te wiążące się z wysokością budynku i usunięciem zieleni.

Skarżący stwierdził również, że niezgodne z prawem było niewzięcie pod uwagę przez WSA zarzutu dotyczącego zaistnienia podstawy do wznowienia postępowania. Sąd I instancji uznał, że to z własnej winy J.R. nie uczestniczył w postępowaniu administracyjnym na etapie wydawania decyzji i odwołaniu się od tej decyzji do wojewody. J.R. twierdzi, że bezpodstawne jest również przypisywanie mu winy za brak prawidłowego doręczenie decyzji.

Najważniejsze dla inwestora

Dla inwestora najważniejsze jest mimo wszystko odrzucenie zarzutów dotyczących wydania pozwolenia wraz z pierwszą skargą kasacyjną. NSA stwierdził, że ustalenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, które w żaden sposób nie podważyły podstaw do wydania pozytywnej dla dewelopera decyzji administracyjnej, są poprawne.

– Naczelny Sąd Administracyjny zgadza się z przedstawioną tam, szczegółowo, oceną inwestycji i przyjmuje ją za własną – czytamy w uzasadnieniu.

NSA przypomniał, że postępowanie w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę jest ściśle określone przepisami. Decyzja o pozwoleniu na budowę ma charakter związany, a nie uznaniowy.

– W razie spełnienia wskazanych w niej przesłanek, organ ma obowiązek wydać decyzję o pozwoleniu na budowę. Tak też uczyniły organy w tej sprawie, a sąd wojewódzki prawidłowo ocenił wydane przez nie rozstrzygnięcia – uznał NSA.

– Nie ma bowiem wątpliwości, że inwestor przedstawił wszystkie niezbędne opinie, uzgodnienia czy pozwolenia, a projekt budowlany był zgodny ze wskazanymi w art. 35 Prawa budowlanego przepisami, w tym poddany ocenie konserwatorskiej – podkreślił sąd.

Formalności?

Nie zmienia to faktu, że organy architektoniczno-budowlane ponownie będą rozpoznawać sprawę, biorąc pod uwagę ustalenia NSA.

Po pierwsze, NSA uznał, że korespondencja kierowana do strony postępowania była błędnie adresowana. Sąd zakwestionował również stwierdzenie WSA, w którym określił interes prawny J.R. jako refleksowy.

Natomiast, co do dalszych zarzutów dotyczących analizy nasłonecznienia, zaprojektowanej wysokości budynku i usunięcia zieleni, NSA uznał je za przedwczesne wobec zasadnego zarzutu naruszenia przepisów postępowania. Według sądu strona nie z własnej winy nie brała udziału w postępowaniu.

Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura II OSK 2253/19

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus